Antypodatnicy - czyli taksiarze w Warszawie

Gdybyś jeździł na taksówce, to byś wiedział jaka jst nedza. Ldzie nie mają
pieniędzy więc wolą wybrac komunikację puliczną. Wiekszośc kursów się do 10zł.
Piszesz,że 180zł podatku, a gdzie paliwo, ZUS, wydatki na naprawy samochodu,
składka do firmy, ubezpieczenie?? Co będzie gdy np. klient ucieknie?? Najwyżej
taksówkarz nic nie zarobi, a straci na benzynie, a jak bedą kasy tostraci nie
tylko benzynę ale także i podatek. A co będzie gdy np. kasa wybije 28, a klient
ma 20zł i da zegarek?? Zapewniam Cię, że życie taksówkarza nie jest usłane
różami. Poniewaz mój tata jest taksówkarzem to powiem Ci ile kosztuje naprawdę
kasa fiskalna: 2200zł, jeszcze rażd mówi, żeby kupić dwie gdyby jedna się
zepsuła. 2x2200zł = 4400zł. Rząd mówi, że odda połowę z czego?? Jest kryzys
gospodarczy, 45,5mld budźetna debecie, a oni oddadzą jeszcze taksówkazom - na
pewno nie połowę, może co najwyżej 10%.

 

Do wszystkich ktorzy mieli wypadek samochodowy

Do wszystkich ktorzy mieli wypadek samochodowy
Kilka miesiecy temu mialem wypadek. Operacja, leczenie, skasowany samochod.
Firma ubzepieczeniowa zaproponowala mi smieszna sume. Po pol roku walki
oddalem sprawe do wyspecjalizowanej firmy. Wywalczyli w moim imieniu zwrot
wartosci samochodu, zwrot kosztow leczenia i wysokie odszkodowanie za
poniesione szkody. Nawet nie wiedzialem ile mi sie nalezalo ! Pisze to zeby
Wam powiedziec ze trzeba walczyc o swoje a nie pokornie zgadzac sie na to co
firmy ubezpieczeniowe laskawie zechca zaplacic. Wszystkim zainteresowanym
chetnie powiem co i jak jesli skontaktuja sie ze mna na prywatny adres (ten z
ktorego pisze). Nie dajmy sie oszukiwac, po to placimy skladki
Moze to i spam, jesli to kogos uraza - przepraszam, ale chce pomoc wszystkim
tym ktorzy sami sobie nie radza, a zaklady ubezpieczen tylko na tym zyskuja.

Schwarzenegger: USA najwspanialsze na świecie

chce wyjasnic i skorygowac artykul, budzet Kaliforni jest zrownowazony, poniewaz przeszlo glosowanie na zaciagniecie kredytow, wsumie byly trzy sprawy na
ktore glosowalismy pare miesiecy temu, okolo 30 mld dolarow zostalo pozyczone na Wall Street na zlodziejski procent , poczyczka jest na 30 lat, krotkoterminowe
pozyczki byly brane rowniez na zrownowazenie budzetu w miesiacach letnich, i pozyczki krotkoterminowe byly na 26%, Kalifornia ma bardzo slabe notowania jako
dluznik, poza tym ludzie ktorzy brali udzial w negocjowaniu warunkow pozyczki , wynegocjowali tragiczne warunki, byli to amatorzy w rzadzie Arnolda.
Schwarzenegger nie zniosl podatku samochodowego , lecz go nie wprowadzil, a Davies proponowal ten podatek. Schwarzenegger co trzeba mu oddac obnizyl
skladki na tzw working compensation , to jest ubezpieczenie stanowe dla pracownikow ktorzy ulegli wypadkowi przy pracy. W dalszym ciagu jednak biznes nie ma
zielonego swiatla i ucieka do innych stanow, poniewaz narzuty i podatki jakie odprowadza pracodawca sa za wysokie
Generalnie podatki indywidualne w kaliforni(stanowe) nie sa az tak duze, na podatku stanowym wiele ludzi dostaje zwroty , gdyz mozna wiecej odpisac i jest
wiecej kredytow
Inna sprawa to podatek od sprzedazy, ktory jest srednio od 8% do 8,25%, jakkolwiek jest to regulowane przez samorzady lokalne ( county), i teraz tam gdzie ja
mieszkam jest propozycja podniesienia tego podatku o 0.25% na rozbudowe autostrad poniewaz nie ma co liczyc na pieniadze ze stanu. Bede glosowal za , bo korki
na autostr. mamy straszliwe.
Mimo wszystko punkt widzenia na kraj i zycie tu zalezy od sytuacji zyciowej kazdego z osobna. Podzielam opinie Schwarzeneggera na temat Ameryki

Czy mozna zdjac homologacje ciezarowki?

Tak jest w Warcie. Gdy planowałem zakup samochodu, to zapytałem się agenta o
koszt ubezpieczenia. Po kupieniu "ciężarówki" okazało się, że ubezpieczenie
będzie mnie kosztować mniej, niz zakładałem. Powodem, według ubezpieczyciela,
była niższa składka obowiazująca dla cięzarówek.

 

Czyżby mnie okradli?

Czyżby mnie okradli?
Wątpliwości pojawiły się po przeczytaniu innego wątku o ubezpieczeniach. Ale
zacznę od początku: ktoś kiedyś uderzył w bok mojego samochodu, pojechałem do
Warty, wycenili naprawę na 1650zł, zdecydowałem się na gotówkę, udałem się do
kasy i otrzymałem... 1350zł (czyli kwotę netto). Czemu netto, skoro składkę OC
i AC płaciłem kwocie brutto, skoro nie występuję jako firma i nie mogę odliczyć
sobie żadnych VAT-ów? Czy to nie oszustwo? Poza tym o zaniżonej wypłacie
dowiedziałem się dopiero licząc pieniądze, wcześniej nikt mnie nie
poinformował, że tak będzie. A teraz chcą, aby zapłacić podatek od zaniżonej
kwoty, którą otrzymałem z Warty!!!

Dziwoląg ubezpieczeniowy??

Dziwoląg ubezpieczeniowy??
Dziś skończyło mi się ubezpieczenie samochodu (OC).Samochód stoi w garażu od sierpnia nieuzywany.Co
więcej za tydzień go sprzedaję.Muszę zapłacić OC - przynajmniej część składki.Czy nie ma mozliwości zrobienia
OC na 1 miesiąc tylko od razu na 1/2 roku?

bonk

Link4 - wysokość składek OC

Gość portalu: vaz napisał(a):

> Zróbmy zestawienie wysokości składek OC, jakie Wam zaproponował Link4.
>
> Podajcie:
> 1. podstawowe dane samochodu,
> 2. wiek kierowcy,
> 3. zniżkę za bezszkodowość,
> 3. zaproponowaną przez Link4 roczną składkę OC

ZA MAŁO DANYCH - w tym konkretnym przypadku! Link4 pytał mnie również m.in. o
to czy:
- auto KIEDYKOLWIEK (chociaż raz!) prowadzi osoba poniżej 24 lat;
- wykształcenie; (...???...)
- ilość km przejeżdżanych rocznie;
- gdzie auto parkuje (to akurat to chyba odnośnie AC - ja pytałem o pakiet);
- od kiedy prawo jazdy;
- nr buta....;-))) qrna- ale jaja z tym Link4!
A wystarczyłoby, gdyby zamieścili na necie tabele z tym za co jest zwyżka, za
co zniżka - itd. I każdy by wiedział CO I JAK!

W moim przypadku pakiet płatny nieratalnie był droższy niż rok temu ratalnie w
PZU (a auto mniej warte!) i nie wszystko ze sprzętu audio powiedzieli, że
ubezpieczą (np. wzmacniacz - nie) - no i w PZU mam ZK, a w Link4 nie wiem czy
wiecie... W OGÓLE nie ma ZK!!! :-o

Pozdr.

formalności po sprzedaży auta......?

Ubezpieczenie ubezpieczeniem a Wydzial Komunikacji to Wydział Komunikacji. Jak
nie zgłosiłeś sprzedaży "organowi, który wydał dowód" to lepiej to zrób dla
świętego spokoju. Przepisy mówią, że powinieneś to zrobić w ciągu 30 dni, ale
nigdzie nie są określone sankcje za przekroczenie tego terminu - więc nie grozi
Ci nic poza ewentualnym krzywym spojrzeniem pani z okienka. Dostaniesz ładny
papierek stwierdzający dopełnienie formalności. Oczywiście nie zapomnij wziąć
umowy kupna-sprzedaży.
A z ciekawostek posprzedaznych. Sprzedaliśmy w marcu samochód, którego
ubezpieczenie OC kończyło się za 2 tygodnie. Zgłosiliśmy sprzedaż do Wydz.
Kom., a do ubezpieczyciela nie, bo wydawało nam się, że nie musimy (zwłaszcza,
że nie byłoby zwrotu pieniędzy). W lipcu dostaliśmy groźne pismo, w którym PZU
domagało się wniesienia składki za sprzedany samochód. Argument, że samochód
nie znajduje się dłużej w naszym posiadaniu PZU z góry odrzucało (w tym groźnym
liście), powołując się na jakieś swoje wewnętrzne przepisy - nie ma samochodu,
ale oni nie zostali o tym zawiadomieni = zapłać OC na kolejny rok. Odkręcanie
sprawy nie było przyjemne, ale udało się dzięki znajomemu z PZU.
Reasumując - dla świętego spokoju po sprzedaży warto odwiedzić i Wydział
Komunikacji i ubezpieczyciela.

Gdzie najlepiej ubezpieczyc, bo na pewno nie w PZU

> Poradźcie gdzie najlepiej ubezpiezcyć samochód - PZU to złodzieje - za roczny
> samochód musze płacić składkę taką samą jaka płaciłam rok temu jak był nowy a
> jak wiemy wartość jego niestety spadła dość.

wartość samochodu spadła ale mamy inflację i wszędzie są podwyżki

> Teraz PZU nie daje juz pakietu na drugi rok ubezpieczenia.

???? chyba masz u nich jakieś specjalne warunki :-)
ja od 3 lat mam pakiet

> Nie mam zamiaru im płacic tyle. Ale z drugiej
> strony nie chce ubezepiczyciela typu "firma krzak" - niby mniej sie płaci
> ale jak przyjdzie co do czego to z wypłatą odszkodowania itp. to same
> problemy (nota bene w PZU to też z tym same problemy... :-)

miałem szkodę w pzu i wypłacili w ciągu 4 tygodni - trochę tylko wypełniania
papierów, ale to była jedna wizyta i nawet zdjęcia sami przyjechali zrobić
za to z oc sprawcy wypadku w hestii.... sprawa się ciągnie ponad pół roku i
końca nie widać
nie chcę nikogo chwalić ani ganić, ale wybierz jakąś firmę która da Ci spokój
ducha a nie tylko zainkasuje stawkę-minimum z której często nic nie wynika

Jaki nowy samochód za około 60 tysięcy

Agatko! Zostań Ty przy swoim Accordzie! Jest bezawaryjny, bezpieczny, wygodny,
dobrze się prowadzi, niewiele traci na wartości! Lekkimi obtarciami karoserii
po prostu się nie przejmuj - nawet jeśli teraz je naprawisz, to za chwilę ktoś
znowu zrobi samochodzikowi kuku. A poważniejsze szkody pokryje ubezpieczyciel -
zniżek i tak nie staracisz, bo przecież jest to samochód firmowy. Wysokość
ubezpieczenia nowego samochodu nie będzie znacząco odbiegać od kwoty, którą
będziesz musiała zapłacić za Accorda, wszak składkę ubezpieczeniową wylicza się
na podstawie wartości pojazdu (w pakiecie OC+AC+NW).
Jeździć tym samochodem nauczysz się, z czasem nawet polubisz ten rozmiar.
Ewentualnie możesz zainwestować w czujniki cofania.
P.S. Przesiadkę w samochód niższej klasy odczujesz, i to bardzo!

Skoda na czarnej liscie PZU

z tego co ja znam rachunek prawdopodobieństwa to nie chodzi o zdarzenia
niezalezne więc trudno powoływac sie na logikę "jest więcej więc składka
droższa bo prawdopodobięnstwo większe":). Zdarzenie "wyplata x złotych
odszkodowania z modelu N" jest skorelowane dodatnio ze zdarzeniem "ilośc
zawartych ubezpieczeń modelu N" i pewnie współczynnik bliski jest 0.95
więc "prawie stochastycznie"
człowieku zastanów sie co piszesz zanim zarzucisz innym brak elementarnej wiedzy
skoro samochodów więcej to i suma składek większa -
oczywiście nie świadczy to o wiekszej szkodowaści traktowanej jako zdarzenie
ilości szkód do ilości zawartych ubezpieczeń, jeli już to o sumie wyplacopnych
odszkodowań w stosunku do zen=branej składki
jakie kto wnioski wyciągnie to już sprawa "ktosia"
może to zarówno świadczyć o droższych naprawach (koszty serwisu? wieksza
dbałość o przyzwoite naprawy?), częstszych niż w innych modelach/markach
wyplatach odszkodowań (w tym wyłudzeń), albo o..rekompensowaniu
sobie "spejalnych zniżkowych ofert"
nie mnie przesądzać "w czym dzieło" ale powoływani esię na fragmentaryczną
bardzo znajomośc rachunku prawdopodobieństwa..oj..
pozdrawiam

Samoobrona vs PZU czyli buractwo i frajerstwo

Samoobrona vs PZU czyli buractwo i frajerstwo
Smiesza mnie frajerzy, ktorzy ubezpieczaja swoje wypolerowane, wypieszczone
fury w firmach typu Samoobrona czy inne wypierdki. Taki fagas jest dumny z
tego, ze zaplacil mniej, czesto wpada w samouwielbienie, ze oto on, Jozek z
pcimia Dolnego jest taki sprytny, ze zaplacil o TYLE mniej niz Ziutek z
Pacanowa w PZU. Chodzi taki zachwycony, jaka to on wspaniala firme znalazl,
ktora tak dba o klienta, ze az do niego doplaca i kaze sobie mniej placic.
Potem jednak jak przyjedzie do wyplaty ubezpieczenia, zaczyna sie placz, bo
nagle sie okazuje, ze za taka glodowa skladke, to moze ona najwyzej dostac
nowe kolo i kopa na pozegnanie. I wtedy frajer dowiaduje sie jakim jest
frajerem, Ale wtedy jest juz za pozno. Bo pazersto i skapstwo nigdy nie
poplaca. Jeszcze widac nie dotarlo to do polskiego prymitywnego
spoleczenstwa. A najbardziej mnie juz smiesza ubiezpieczajacy swoje fury w
Link4. Taki chyba mysli sobie, ze jak dostanie nalepke albo bryloczek, to
jest kims wyjatkowym. Nie zdziwilbym sie, gdyby dotyczylo to wlascicieli
zardzewialych maluchow, ale czesto robia to wlasciciele samochodow lepszego
gatunku. A ja wole zapalcic o te kilakset zlotych wiecej i miec swiety
spokoj. I moc wyjechac po piwo na Slowacje i wino na Wegry kiedy tylko mam na
to czas i ochote bez zbednych kosztow na Zielona Karte. A frajerstwo niech
doplaca. A wszystkie opowiesci o trudnosciach z wyplata odszkodowania w PZU
nalezy miedzy bajki wlozyc, bo rozsiewaja je madrzy po skodzie zazdrosni
frajerzy.

Umowa kupna auta?

Umowa kupna auta?
Proszę was o pomoc w następującej kwestii:
Zamierzam w najbliższym czasie kupić używany samochód. Chciałbym wykupić AC i
OC. Jednakże, w jednej ze znanych firm ubezpieczeniowych wyliczono mi, że
ubezpieczenie samochodu, który chcę kupić, będzie kosztowało prawie 2-krotnie
drożej w moim mieście wojewódzkim niż w innym dużo mniejszym mieście
wojewódzkim. W tym drugim mieście mam matkę, która nie posiada prawa jazdy.
Chciałbym między innymi na nią zarejestrować pojazd i umieścić ją na
pierwszym miejscu w dowodzie rejestracyjnym – taki jest warunek firmy
ubezpieczeniowej, aby móc płacić niższą składkę w tym mniejszym mieście.
Ponadto chciałbym by w dowodzie rejestracyjnym były umieszczone dane moje i
mojej żony.
W związku z tym mam pytania:
- Czy na umowie kupna pojazdu muszą być podane dane wszystkich tych trzech
wymienionych osób: czyli moje, mojej żony i mojej matki a jeżeli tak czy ma
znaczenie kolejność ich zamieszczenia w umowie ?
Czy wystarczą tylko moje dane, a dane pozostałych osób mogę podać przy
rejestracji auta i w urzędzie skarbowym na PIT ?
Czy moja matka może być na pierwszym miejscu w dowodzie mimo, iż nie posiada
prawa jazdy?

Umowa kupna auta?

ale po co?
Gość portalu: marco napisał(a):

> Proszę was o pomoc w następującej kwestii:
> Zamierzam w najbliższym czasie kupić używany samochód. Chciałbym wykupić AC i
> OC. Jednakże, w jednej ze znanych firm ubezpieczeniowych wyliczono mi, że
> ubezpieczenie samochodu, który chcę kupić, będzie kosztowało prawie 2-krotnie
> drożej w moim mieście wojewódzkim niż w innym dużo mniejszym mieście
> wojewódzkim. W tym drugim mieście mam matkę, która nie posiada prawa jazdy.
> Chciałbym między innymi na nią zarejestrować pojazd i umieścić ją na
> pierwszym miejscu w dowodzie rejestracyjnym – taki jest warunek firmy
> ubezpieczeniowej, aby móc płacić niższą składkę w tym mniejszym mieście.
> Ponadto chciałbym by w dowodzie rejestracyjnym były umieszczone dane moje i
> mojej żony.
> W związku z tym mam pytania:
> - Czy na umowie kupna pojazdu muszą być podane dane wszystkich tych trzech
> wymienionych osób: czyli moje, mojej żony i mojej matki a jeżeli tak czy ma
> znaczenie kolejność ich zamieszczenia w umowie ?
> Czy wystarczą tylko moje dane, a dane pozostałych osób mogę podać przy
> rejestracji auta i w urzędzie skarbowym na PIT ?
> Czy moja matka może być na pierwszym miejscu w dowodzie mimo, iż nie posiada
> prawa jazdy?

Czy nie lepiej po prostu umieścić w dowodzie samą szanowną mamusię? Ja tak
jeździłem i nie było żadnego problemu. I co ma PIT do tgo wszystkiego?

Kradzież samochodu, a wypłata AC

Jestem optymistą
Już niedługo rynek ubezpieczeń rozwinie się na tyle, że będzie się można
ubezpieczyć od wszystkiego. Wtedy pan "beztroski miś" ustali dla siebie
stosowne opcje (np. kradzież samochodu pozostawionego na noc z kluczykiem w
stacyjce) a ubezpieczyciel wyliczy mu stosowny "współczynnik ryzyka" i ustali
stosowną składkę w wysokości np. 70 procent wartości samochodu rocznie. Inni
właściciele, którzy cokolwiek chcą udzielać się na polu bezpieczeństwa swojego
mienia ustalą sobie, że jednak chcą sami również trochę się "wysilą" np
zabierając na noc kluczyki i zamykając szyby - zapłacą odpowiednio mniejszą
składkę. Wszystko będzie w umowach za obopólną zgodą PODPISANE. Tak jak i teraz
zresztą!

Kradzież samochodu, a wypłata AC

Ale chlopcze, od tego jest policja ubezpieczeniowa i w ogole policja, by
stwierdzic, czy to byla proba wyludzenia odszkodowania czy faktyczna szkoda. Ty
sie o to nie musisz martwic. A dlatego pisze o takich zasadach po place bardzo
wysokie skladki, a niczego mi to nie daje, bo wyplaty odszkodowania mi
odmowiono, pomimo, ze nie zlamalem zadnego z punktow umowy. I nie jest to moja
wina tylko monopolu ubezpieczycieli, braku ochrony praw konsumenta.

jesli szykasz powodu wysokich skladek, to przyjrzyj sie lepiej ubezpieczeniom
pakietowym. Dlaczego swiezo upuieczony kierowca, bez doswiadczenia ubezpiecza
fabrycznie nowy samochod w tzw pakiecie za taka kwote jak zwykle OC bez znizek
dla samochodu o duzej pojemnosci??

Jak to jest z wartością samochodu-ktoś tu oszukuje

Gość portalu: krzysiek napisał(a):

> Ubezpieczałem w Warcie pod koniec sierpnia Poloneza z 96 roku. Miła pani
> wyceniła wartość mojego samochodu na 5,4 tys zł. Przed chwilą na stronie
> Gazety obliczyłem wartość poloneza (dane z InfoExperta za sierpień) i
> wyniliem jest 6,3tys. Czy to jest celowe działanie. I jak to się będzie
> przedstawiało podczas ewentualnej wypłaty odszkodowania???

pani ubezpieczyła wg tabeli np. eurotaxa i dlatego jest różnica, suma
ubezpieczenia 5,4 i napewno wiecej nie dostaniesz, gdybys pokazał pani
wyliczenie z info-eksperta i zgodziła by się ubezpieczyć na 6,3 to zapłacił byś
wiekszą składke, a w przypadku szkody znowu pani wyciagnie eurotaxa a tam np.
za pół roku wartość 5,0 i max tyle dostaniesz, a składkę szlag trafił, wtedy ty
wyciągasz Infoexperta i ze swoja wyceną, odwołujesz się, skarzysz, a szas leci
i pieniedzy nima... :(
jak zaoszczędzic na AC?
e-insurance.pl/porad/casco2.htm

kiedyś to przypadkiem znalazłem, chyba niezłe?

Umowa sprzedaży,formalności.Małe pytanie.

Umowę należy sporządzić w dwóch egzemplarzach po jednej dla strony.Z tak
podpisaną umową przez kupującego isprzedającego idziesz do urzedu miejskiego
izgłaszasz sprzedaż samochodu. Otrzymasz stępel na umowie że zgłosiłaś ten
fakt. Nabywca ma obowiązek zarejstrować samochód na siebie w ciągu 1 m-ca. Ty
mu dajesz OC a zumową sozredaży idziesz do PZU po zwrot składki za
niewykorzystany czas ubezpieczenia To wszystko .Do urzedu skarbowego idzie
nabywca.

ABSURDALNY PRZEPIS PZU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Interpretacja
Jak zawsze problem tkwi w monopolu.
Nie wyobrażam sobie, by jakiś zachodni ubezpieczyciel odmówił wypłaty
odszkodowania w takim wypadku - wieść się szybko roznosi i zostałby z ręką w
nocniku bez składek, bo kto ubezpieczyłby się w takim towarzystwie?

U nas wszystko jest możliwe i zanim sądownie wytłumaczy się urzędasom, że zapis
ten można traktować dosłownie tylko w przypadku, gdy UŻYTKOWNIKIEM a nie
WŁAŚCICIELEM trzaśniętych samochodów jest ten sam podmiot, to dużo jeszcze
nieszczęśników będzie przechodzić przez gehennę wypłaty odszkodowania.

Potem będziemy mieli żale, gdy PZU zwolni masę ludzi, bo klienci przeniosą się
do "obcych" ubezpieczycieli.
Ale co to obchodzi przyklejonych do stołków z nadania w PZU?
Przecież to nie ich problem. Do czasu dymisji zdążą się nachapać na zapas...

A wystarczyłoby słowo WŁAŚCICIEL zastąpić słowem UŻYTKOWNIK.

Ale, jak pokazała komsja ds. Rywina, słowa mogą znikać lub pojawiać się w
ustawach czasami zupełnie niespodziewanie...

Mejson

ubezpieczenie samochodu z drugiej reki...

Więc ja ci powiem: wydaje mi się, że to zależy od ubezpieczalni, ale ogólnie nie możesz korzystać z OC/AC poprzedniego właściciela, bo składka jest wyliczana nie tylko na podstawie danych samochodu, ale także kierowcy, tj. zniżek, stażu jazdy, wieku, a nawet płci. Natomiast nie musisz samochodu ubezpieczać w dzień po zakupie. Jak kupiłem autko testowe od dilera (niby miało 3 miesiące, ale to już jednak używane) i ono miało oczywiście AC/OC. Nie musiałem zmieniać go od razu, z tym że miałem na to odpowiednio 5 dni (AC) i 30 dni (OC). Nie wiem natomiast, czy jest to przepis PZU czy też reguluje to jakaś ustawa. Przypuszczam jednak, że we wszystkich ubezpieczalniach będzie podobnie, tj. nie możesz zachować ubezpieczenia poprzedniego właściciela (z ww. powodów) ale nie musisz na drugi dzień po zakupie biec do agenta i na gwałt wybierać pierwszy lepszy produkt, byle tylko zdążyć.

Czy w UE OC/AC też jest tak drogie?

Gość portalu: akwizytor napisał(a):

> Drogi kierowco, tak pomieszales pojecia, ze bez wodki "nie razbierosz" ;)
> Proponuje, zebys dal sobie w swoim ubezpieczeniu wyliczyc stawki dwoch
> identycznyc aut z roznymi mocami silnikow (chocby ten wspomniany Nissan
> Micra).

Wylicz sobie lepiej stawki dwoch diametralnie roznych samochodow o identycznej
mocy.
Albo porownaj stawki na benzynowca i diesla tego samego typu o tej samej mocy.
Maly sportowy placi wiecej, niz duzy spokojny. Bo "sportowi" kierowcy
(preferujacy zrywne samochodziki, a nie majacy kasy na duze zrywne
samochodziki) produkuja wiecej szkod, niz rencisci w (wzglednie) slabo
zmotoryzowanych limuzynach. Diesel placi wiecej, niz benzynowiec, bo diesle
kupuja ci, ktorzy duzo jezdza, wiec i ryzyko wzrasta.

>
> Zwrot za skradzione auto pochodzi z AC (Teilkasko), a nie z OC (Haftpflicht),
> dlatego garaz nie ma nic do rzeczy przy naliczaniu skladki OC.

Jeszcze raz, ale powoli: jesli ukradzionym autem spowoduje sie wypadek, w
ktorym ucierpia osoby trzecie, ich straty pokrywane sa z OC ukradzionego auta,
a nie z Kasko. Ukrasc samochod z ulicy jest latwiej, niz z garazu, wiec ryzyko
koniecznosci pokrywania czyichs strat z Haftpflicht danego samochodu jest
troche zalezne od miejsca jego parkowania. Fachowiec od ubezpieczen powiniem
takie zaleznosci pojmowac w lot...

>
> PS. Chyba wlasnie tak powstaja mity na forum. Ktos napisalo czyms, czego nie
> zna zbyt dokladnie, ale nie che sie juz wycofac.

Ustosunkuj sie do powyzszych argumentow (rzeczowo), to porozmawiamy.

Pozdr.

K.

PZU trefnym ubezpieczycielem

PZU trefnym ubezpieczycielem
Zgodnie z poczyniona obietnica, pisze to by ostrzec Was przed ubezpieczeniem samochodu w PZU
SA. Skradziono mi rok temu samochod. Zlodzieje droga kradziezy kieszonkowej ukradli mi rowniez
dokumenty (aby moc zadac okupu za samochod).
Zdecydowalem sie zawiadomic policje. Mimo aresztowania calej grupy zajmujacej sie kradziezami
samochodow, PZU odmawia mi wyplaty odszkodowania "bo nie zabezpieczylem wlasciwie
dokumentow samochodu". A te wyciagnieto mi z kieszeni przed kradzieza samochodu (mam na to
dowod).
Strzezcie sie wiec PZU, ubezpieczyciela dobrego na czas skladki, a fatalnego na czas wyplaty
odszkodowania. Nawet dyrektorzy w PZU boja sie podjac korzystna dla mnie decyzje (znaja sprawe i
zgadzaja sie ze mna), bo boja sie swoich przelozonych.
Jednym slowem, nie polecam ...

OC-pomózcie mi znalezc najtanszego ubezpieczyciela

rzeczywiście nie przejmuj się OC - warunki wszędzie są takie same (wynikają z
> ustawy) i ubezpieczyciele generalnie honorują zniżki nabyte u innych.

Gwoli doprecyzowania: warunki, ale zakresu ubezpieczenia i ochrony sa takie
same, bo ustawowe.
Natomiast warunki w rozumieniu wysokosci skladki, znizek, zwyzek itp zaleza od
konkretnego ubezpieczyciela :)

Do zalozycielki watku: Naprawde tak trudno wziac ksiazke telefoniczna i
odwiedzic najblizszego agenta (zapewna ma oferty kilku roznych TU)? Czego
oczekujesz od forum? Przeciez kazde towarzystwo konkretnemu kierowcy i
konkretnemu samochodowi wyliczy inna INDYWIDUALNA skladke. Forumowicze maja za
Ciebie robic analizy?
Poza tym w kazdym miescie/wojewodztwie jest inaczej.
Pzdr
konrad

"Miękki dowód", termin i współwłaściciel

a ja mam takie pytanko?
płacę wysoką składkę za ubezpieczenie i jestem jedynym właścicielem samochodu
chciałbym dopisać ojca jako współwłaściciela i mieć jego zniżkę
czy moglibyście mi pomóc jak to się załatwia formalnie ????

wielkie dzięki za podpowiedż

Przetarg PZU.Mazda-przebite numery.Jak zalegalizow

Na zachodzie taki samochod moze byc kasowany.Zapew
ne dlatego, ze firmy ubezpieczeniowe dzialaja sprawniej oraz dlatego, ze samoch
> od nie jest cennym dorobkiem calego zycia.
Widze to troszku z innejstrony. Bezsensem jest samochod 1,5 roczny rozbierac na
zlomie jezeli ma tylko przebite numery. Gdzie ochrona srowiska i cala ekologia
UE?! Tutaj rzadzi lobbing samochodowy. Mlody samochod na zlom, trzeba
wyprodukowac nowy, fabryka zarabia salon zarabia ludzie maja robote:) i sie
kreci. Ale tak naprawde jedynym kto za to wszystko zaplaci jest konsument ktory
kupuje ubezpiczenie.Nic nie bierze sie z niczego. Zaklad ubezpieczen podniesie
skladki i wyjdzie na swoje. A zaplacimy my wszyscy. Dlatego chyba warte jest
popieranie sytuacji w ktorej np. pzu odzyskuje skradziony samochod i probuje go
sprzedac jak najdrozej na licytacji zmniejszajac w ten sposob koszty obslugi
ryzyka danej polisy. A zlomowanie to pojscie na latwizne bo nie wierze zeby
koszty calej procedury z tym zamochodem przewyzszyly cene jaka dostanie z
licytacji.

Czy poszkodowany w wypadku traci zniżki OC?

> Nie bardzo rozumiem dlaczego. Moja firma jest platnikiem VAT i NIGDY nie zdarzy
> lo mi sie, zeby pozwolil komukolwiek, za cokolwiek zaplacic mi netto!!! Ja tez,
> jezeli cos kupuje, place brutto. Skad wyplata netto?! Firma ubezpieczeniowa to
> jakas agenda US odprowadzajaca MOJE podatki?!
>
> Jezeli nie, to donosik zlozyc mozna :-)
>
Cały problem polega na tym, że ubezpieczalnie nie są płatnikami VAT. Gdyby były,
wypłacałyby brutto, a VAT sobie odliczały. W przypadku firm, wypłacana jest
kwota netto, a VAT dopłaca się warsztatowi, który ten VAT odporwadzi do US, a
sobie potrąca przy wpłacie swojego VAT do US. W ten sposób firma wychodzi na
"0". Jest to na tyle uczciwe, że płacąc składkę za ubezpieczenie samochodu, w
przypadku firmy bierze się pod uwagę wartość netto, więc i składka jest niższa.
Ale cały pomysł jest korupcjogenny i prowokuje do oszustw.

UBEZPIECZENIE SPŁATY KREDYTU SAMOCHODOWEGO

To nie jest takie proste jak Pan/Pani pisze. Przy kredycie samochodowym
skorzystałam (było to obligatoryjne)z ubezpieczenia spłaty kredytu. Wpłaciłam
do Banku wymaganą składkę w wysokości 3000 zł. Nie otrzymałam ogólnych warunków
ubezpieczenia. Nie wiem jakie zdarzenia uzasadniają wypłatę odszkodowania przez
TU w razie zaistnienia szkody. A niestety szkoda zaistniała - samochodu nie
mam, wystawiony tytuł egzekucyjny, bank wymiguje się tajemnicą bankową, domaga
się zwrotu kredytu. Towarzystwo ubezpieczeniowe twierdzi, że kredytu nie
ubezpieczyło.
Żadnego weksla nie podpisywałam. wpłaciłam jedynie wymaganą kwotę przez BAnk z
tytułu składki ubezpieczenia spłaty kredytu i tyle. Co ciekawe Ogólnych
Warunków nie otrzymałam i Bank nie zamierza mi ich przedstawić, bo poprostu ich
nie ma.
Rzecz w tym, że szukam pomocy u ludzi którzy spotkali się z podobną sytuacją i
skorzystali z ubezpieczenia spłaty kredytu. Każda informacja jest cenna.
z góry dziękuję.

Problem z PZU

Problem z PZU
Czy ktoś z was miał może podobny problem z PZU ?. Otóż miałem niedawno
kolizje. Mój samochód był ubezpieczony w AC na sumę 15.533 zł. Przy wycenie
szkody okazało się, że samochód był wart przed kolizją 13.000. Zdziwiony
zadzwoniłem do PZU, aby wyjaśnili mi tą sytuację (tym bardziej, że auto
ubezpieczałem dwa tygodnie przed kolizją). Okazało się, że agent
ubezpieczeniowy pomylił się i wycenił samochód według nie tego rocznika (po
prostu mój samochód odmłodził z 1996 na 2000).
Mam więc pytanie. Czego można się domagać w takiej sytuacji ?.Upierać się
przy kwocie 15.533 zł (czyli żądać wyliczenia odszkodowania od tej sumy a nie
od 13.000), czy żądać tylko zwrotu nadpłaconej składki. Nadmienię, że rąbali
mnie na składkach od 2004 roku, ja nie byłem w stanie tego zweryfikować bo
nie mam dostępu do ich katalogów z których wyceniają pojazd.
Po naprawie samochodu zrobiłem do ubezpieczenie do sumy 15. 533 zł (bo znowu
rzekomo źle policzyli), a na dodatek z wypłaconego odszkodowania, które
niedawno otrzymałem (oczywiście od sumy 13.000) zabrali sobie bez mojej
wiedzy drugą ratę ubezpieczenia (pierwsza rata zapłacona miesiąc temu).
Jeśli możecie to poradźcie co mam robić.

ubezpieczenia!!!!!!

Zajmuję sie wyłacznie majatkiem. Najcześciej sie sprzedaje poprostu to co jest
najbardziej potrzebne:))Oc kom.jest obowiązkowe, w mojej firmie nie jest
konkurencyjne w składce, ale sie sprzedaje. Ac dla dobrych samochodów,
ubezpieczenia mieszkań, domów, KL na wyjazd. Czasem lepszy Assistanse, jakies
NNW, Oc zawodu. Dobrze też schodzi ub. firmy: ogień, kradzież, dewastacja, oc
delikt. Nie ma u nas wygórowanych planów produktowych o ile mozna w ogóle o
takich mówić. Min. to 10 tys. przypisu miesięcznie, nie jest zbyt dobrze gdy
sprzedaż ma spadek. Ale nikt z tego powodu nie dostaje po głowie. Kazdy wie, ze
aby sie utrzymac musi dbac o przyrost przypisu. Ważna jest tez rentownośc,
czyli stosunek zebranej składki do wypłaconej. Im mniej wypłat odszkodowań z
Twoich polis tym lepsza rentowność. Tacy agenci nawet mają dodatkowe zniżki od
firmy dla swoich agentów. Ja mam 10 % ;-))) w komunikacji. Oczywiście sa zawsze
jakies konkursy mające podnieśc motywację i sprzedaż w konkretnych produktach
(zwykle słabo sie sprzedajacych)ale nie warto się nimi przejmować, tylko rekiny
mogą sie na nie załapać. Posrednik, pracujesz w ubezpieczeniach?

Ubezpieczenia- Zniżki- Dojazd do klienta

f.l.y napisała:

> byłam kiedyś nieopatrznie w agencji pzu na odrowąża - weszłam w nie te drzwi
co
>
> trzeba, bo obok jest oddział pzu z prawdziwego zdarzenia..
>
> paniusia wyliczyła mi ubezpieczenie za samochod na ponad 2 tysiace...zrobiłam
> taaakie oczy....! mówię jej, że nawet nie mam tyle przy sobie, a ona na to: a
> ile pani ma?
> to znaczy, że co? że zrobiłaby takie ubezpieczenie na kwotę, aby dopasować
się
> do ilości posiadanych przeze mnie pieniędzy????
> całe szczęście że w porę rzuciłam okiem na pieczątkę, która stała na jej
> biurku, że to agencja...
>
> uff..wyszłam stamtąd i obok w inspektoracie pzu opłaciłam o wiele niższą
> składkę...
>
> jak te emblematy PZY na szybach mogą mylić...
>
> ciekawe, ile osób przerobiła ta agentka?
>
> dlatego, jak piszesz, że dajesz zniżki 15-20% zastanawiam się, ilu ludzi
> oszukasz, żeby wyjść na swoje?
> Miła Pani, zniżki daję bo jest to w moich kompetencjach, tylę mogę ale nie
muszę. Co do samochodów, to daję zniżkę dla stałych klientów firmy Allianz,
którzy mają ubezpieczone mieszkanie lub firmę- ale taż nie muszę.
A co do oszukiwania, praca jak każda inna w sprzedaż, pani nie musi się
ubezpieczać tylko modlić żeby się nie stało jakieś nieszczęście. Powadzenia
>

Włamania do mieszkań

witajcie. ja miałam i mam nadal mieszkanie ubezpieczone w Hestii. po włamaniu
miałam w ciągu dwóch tygodni pieniądze na koncie, żadnych problemów z
ubezpieczycielem. przyszedł, zobaczył i wypłacił. co do składek to nie wiem,
ponieważ ja mam pakiet z ubezpieczeniem samochodu. myślę że składka jest
wyliczana indywidualnie. ale nie są to jakieś duże pieniądze (składka raz na
rok). naprawdę polecam tego ubezpieczyciela. nadmienię, że nie jestem
pracownikiem hestii i nie mam żadnych profitów z reklamowania tej firmy. moi
znajomi z pzu przepisali się do hestii i sa b. zadowoleni; będą również tam
ubezpieczać auto.

ubezpieczenie mieszkania-gdzie to zrobiliscie?

Nie mam samochodu. Wiec opcja, o ktorej piszesz, odpada. Nie rozwazam ani
Warty, ani PZU - nie mam do nich przekonania, zbyt wiele zlego uslyszalam,
zreszta, za kazdym razem slysze, ze skladki maja 2 razy wyzsze niz inni. Poza
tym, w PZU ostatnio mojejmu ojcu powiedzieli, ze poniewaz zmienil samochod
(kupil nowy, satry zezlomowal), nie naleza mu sie zadne znizki za bezszkodowa,
prawie 20 letnia jazde, bo... dotycza innego auta. Jakby auto same sie
bezszkodowo prowadzilo, a ubezpiezenie nie bylo powiazane z osoba
ubezpieczonego. Czy to jakas ogolna bzdura w przepisach, nieznajomosc przepisow
przez PZU czy proba naciagniecia?
chyba postawie na Alianz, tylko troche boje sie sama dokonywac wyceny i
szacowac swoj majatek i jakosc zabezpieczen. Mam np. bezposrednie polaczenie z
domofonu do budki ochrony, ale jak to policzyc? jak to sie nazywa? boje sie, ze
w razie pomylki, nie wyplaca mi odszkodowania (oby nie bylo takiej potrzeby,
tfu, tfu!)

Agencje To Złodzieje

tu się mylisz. Ageńci w bankach i ageńci ubezpieczeniowi pobieraja prowizję
> tylko od zakładu jaki reprezentują a nie od klienta i niezależnie, czy klient
> wyjupi ubezpieczenie bezpośrednio w biurze czy przez agenta ubezpieczeniowego
> zapłaci tyle samo.

Idź na pole po ziarno człowaku! Nie sprzedawaj samochodu poprzez komis. Mięso
kupuj u rolnika. Jajka od kur. Mleko od krów. Stracisz: czas na szukanie
klienta na samochód, zdrowie na nie zbadanej żywności. W tym kraju już nic się
nie zmieni. Muszą wymrzeć ze dwa pokolenia żeby zmieniła się mentalność narodu.

> 1. Potrafi wybrać najbardziej odpowiadające ubezpieczenie,
> 2. Określic sume ubezpieczenia i wysokość składki,
> 3. Obliczyć ewentualne raty.

Szkoda że nie znasz tak samo dobrze zakresu obowiązków pośrednika. Zostań
pośrednikiem w obrocie nieruchomościami skoro to taka łatwa i przyjemna praca i
pięniądze za nic.

A powinien wcześniej
> obejżeć mieszkanie i ew. je sfotografować. Sprawdzić jego stan prawny i
> techniczny, reprezentowac w negocjacjach ceny obie strony, zdobyć wszystkie
> niezbędne dokumenty do podpisania umowy (zaświadczenia ze spółdzielni itd).

Podpisujcie ludzie umowy na wyłączność a właśnie tak będzie wyglądać
przygotowanie waszej nieruchomości do sprzedaży.

Od 01/08/06 beda zwiekszone kontrole polskich reje

kapitan kurna, na Tobie swiat sie nie konczy, ja pracowalem w instytucji
miedzynarodowej w Polsce, w ktorej byla ponad setka Niemcowo, do do tego drugie
samochody na zone itd.
Kumpela, o ktorej mowilem, jest oficjalnym lacznikiem polskiego wydzialu
komunikacji z ta instytucja. I nawet jesli tobie sie to wydaje dziwne, to oni
wszyscy (ja zreszta tez swego czasu) zmieniaja blachy niemieckie na polskie,
potem nazad z polskich na niemieckie. Z ubezpieczeniem nie ma klopotow, bo w
Niemczech sa specjalne ubezpieczenia dla expatow, zwracaja ci polowe skladki
polskiej, a w razie szkody doplacaja ci roznice miedzy (mniejszymi)
odszkodowaniami polskimi a (wiekszymi) niemiecki.
I skoro polski radca prawny tej instytucji nadal zaleca Niemcom, by nie
pozyczas samochodu na niemieckich blachach Polakom i poczekac z tym do momentu
przerejestrowania, to cos musi w tym byc. Zreszta marekgg to widac z
doswiadczenia potwierdza

Zwycięztwo zdrowego rozsądku w Sejmie!

Wystarczy krytycznie spojrzeć na kk.
Kościół wykorzysta każdą okazję, aby zdobyć więcej kasy od państwa. Tak było z
wprowadzaniem religii do szkół, która miała budżetu nic nie kosztować, tak jest
z funduszem kościelnym, obecna sprawa składek na ubezpieczenie zdrowotne, które
przecież są opłacane z budżetu od dawna. Nie wspominając o braku kontroli
finansów, i stworzeniu dla wybranej grupy raju podatkowego w Polsce. Wcześniej
możliwość sprowadzania samochodów bez cła i szczególne ułatwienia przy
darowiznach, czy pojawiające się pomysły, aby zaczynali oni pracę od wyższego
stopnia, który normalny nauczyciel osiągnie po latach pracy.

A co do "grzeszności" antykoncepcji i zwalczaniu jej poprzez swoje wpływy w
parlamencie to radzę zapoznać się jakie było stanowisko Jana Pawła I w tej
sprawie. Niestety za krótko żył. Obecne nauczanie kościoła jest wynikiem
decyzji wprowadzonej przez papieża wbrew pierwotnemu stanowisku większości
biskupów, w obawie przed utratą przez niego autorytetu i obawy przed zmianą
nauczania poprzedników. Zresztą radzę poczytać jak zmieniała się nauka kościoła
w sprawie, sexu, roli kobiety, i wielu innych spraw w ciągu jego istnienia.
Były to zmiany tak istotne, że trudno traktować obecną naukę jako coś mającego
logiczne uzasadnienie czy też stałego i niezmiennego w przyszłości.

Ponieważ jest to forum feminizm, więc nie będę się więcej rozpisywał o
kościele, są na to inne miejsca w sieci.

pozdrawiam i życzę więcej miłości bliźniego :)

Czy feministki pragną dorównać mężczyznom?

Tacy rodzice zaniedbują dzieci
panismok napisała:

> 10godzinna praca rodzicó małego dziecka i ich ciagły pobyt poza domem ma
> fatalne oddziaływanie na rozwój -zwłaszcza psychiczny - małego dziecka

Oczywiście takie zaniedbywanie dzieci implikuje niszą ocenę wartości pracy
rodziców w domu. Należy przyjąć, że człowiek może pracować najwyżej na półtora
etatu, czyli 12 h dziennie. Jeżeli więc rodzice pracują po 10 h to dla dzieci
mają tylko po 2 h czyli po 1/4 etatu - dziecko otrzymuje tylko połowę tego, co
powinno dostać od rodziców. Globalny wolny rynek (funduszy emerytalnych i
ubezpieczeń) z czasem doprowadzi więc do tego, że rodzice tacy będą płacić
wyższe składki, tak jak posiadacze gorszych samochodów.

To jest w ogóle ciekawy temat. Do tej pory dość słabo udowodniono, że dzieci
takich rodziców gorzej się rozwijają. Kiedy całym światem zaczną rządzić prawa
wolnego rynku, wtedy wolny rynek pokaże nam bez cienia wątpliwości, czy dzieci
takich rodziców są rzeczywiście w roli pracowników i rodziców w przyszłości
gorsze od dzieci, mająccy opiekę wysokiej jakości wg tych standardów.

Rząd poparł (niestety) interesy autobiznesu

Rząd poparł (niestety) interesy autobiznesu
Polski rząd po cichu poparł interesy koncernów samochodowych w walce o
utrzymanie monopolu na handel częściami zamiennymi – pisze „Gazeta Wyborcza”.
Wielki biznes będzie więc nadal zarabiał na zmuszaniu konsumentów do
korzystania z jego usług.
Parę dni temu Komisja Europejska zaproponowała reformę unijnego rynku
niektórych samochodowych części zamiennych, między innymi szyb i lusterek –
tak, by od 2008 roku na rynku mogły się pojawić produkowane przez
niezależnych wytwórców zamienniki, tańsze od produktów oryginalnych. Co
więcej, pojawienie się na rynku tańszych o jedną trzecią części zamiennych
umożliwiłoby obniżenie składki ubezpieczeniowej o 15 proc. – co dla
przeciętnego użytkownika samochodu oznacza setki złotych rocznie
oszczędności!
Koncerny samochodowe próbują wszelkimi sposobami storpedować reformę,
strasząc (jak zwykle) zwolnieniami pracowników, słabą jakością zamienników, a
także prowadząc niezwykle intensywny lobbing wśród unijnych komisarzy.
Ponieważ ci okazali się (brawo!) odporni na naciski, koncernom zostało
jedynie szukanie sojuszników wśród państw członkowskich, które propozycje
Komisji mogą odrzucić. Co najmniej jednego już znaleźli: polskie stanowisko
przesłane do Brukseli, jak donosi „Gazeta Wyborcza”, jest z grubsza rzecz
biorąc rekapitulacją argumentów wielkich firm motoryzacyjnych, wolną od próby
jakiejkolwiek analizy wpływu nowych przepisów na firmy niezależne.

wezwanie do zapłaty z PZU

wezwanie do zapłaty z PZU
witam!
dostałem - listem zwykłym - wezwanie do zapłaty za ubezpieczenie OC samochodu
sprzed 4 lat. Fakt, miałem tamto auto ubezpieczone w PZU, ale sprzedałem je
pod koniec tamtego ubezpieczenia. Nie pamiętam abym miał coś dopłacać itp.
zawsze byłem z opłatami na bieżąco, nigdy nie zalegałem a tu proszę, okazuję
się, że mam zapłacić 60 zł - a składka roczna na pewno wynosiła kilkaset
złotych, więc nie wiem skąd ta kwota. Do tego jest wezwanie drugie - nigdy nie
otrzymałem pierwszego. No i nie wiem co z tym zrobić, bo dokumenty dotyczące
tamtego auta przy ostatnich porządkach poszły do śmieci - w końcu minęło 4
lata od sprzedaży więc nie widziałem sensu ich trzymania. Bardzo proszę o radę
co z tym zrobić.

OC za skradziony samochód

OC za skradziony samochód
Witam, w 2005 roku w kwietniu ubezpieczyłam swój samochód w PZU (zarówno OC
jak i AC). Składka OC została podzielona przez ubezpieczyciela na dwie raty.
Tego samego miesiąca miałam niegroźny wypadek samochodowy i z mojego
ubezpieczenia OC wypłacono odszkodowanie osobie poszkodowanej, natomiast mi
wypłacono odszkodowanie z ub.AC potrącając kwotę składki AC za cały rok.
Ponieważ w sierpniu 2005 roku samochód ukradziono, PZU wypłaciło za niego
odszkodowanie z ubezpieczenia AC. W sierpniu poinformowałam PZU o kradzieży i
dostarczyłam wszystkie dokumenty, czyli informację z policji i umorzeniu
postępowania, decyzję o wyrejestrowaniu samochodu oraz moje pismo przewodnie
dla ubezpieczyciela. W grudniu otrzymałam wezwanie do zapłaty drugiej części
składki OC za samochód, którego już nie posiadam. Doręczyłam w/w dokumenty do
PZU jeszcze raz przez osobę, która ubezpieczała mnie w tej firmie. Niestety,
gdy w marcu br. nie otrzymałam odpowiedzi w tej sprawie, po raz trzeci już
wysłałam w/w dokumenty wraz z pismem wyjaśniającym sprawę do PZU listem
poleconym za potwierdzeniem odbioru. List został odebrany przez pracownika
PZU trzy dni później. Do dziś nie miałam odpowiedzi w tej sprawie, dlatego
zadzwoniłam do naczelnika wydziału windykacji z prośbą, by ostatecznie
wyjaśniono sprawę. Wówczas poinformowano mnie, że skoro było wypłacane
odszkodowanie z mojego OC, to niestety muszę uregulować drugą ratę składki
OC.
Proszę o informację, czy ubezpieczyciel ma rację i czy faktycznie jestem
zobowiązana do zapłaty drugiej raty składki OC.
Z poważaniem - Monika Martyła

Jesli mieliscie wypadek w ciagu ostatnich 10 lat

Jesli mieliscie wypadek w ciagu ostatnich 10 lat
Lub znacie kogos komu chcielibyscie pomoc...
W styczniu mialem wypadek. Operacja, leczenie, skasowany samochod. Firma
ubzepieczeniowa zaproponowala mi smieszna sume. Po pol roku walki oddalem
sprawe do wyspecjalizowanej firmy. Wywalczyli w moim imieniu zwrot wartosci
samochodu, zwrot kosztow leczenia i wysokie odszkodowanie za poniesione
szkody. Nawet nie wiedzialem ile mi sie nalezalo ! Pisze to zeby Wam
powiedziec ze trzeba walczyc o swoje a nie pokornie zgadzac sie na to co
firmy ubezpieczebiowe laskawie zechca zaplacic. Wszystkim zainteresowanym
chetnie powiem co i jak jesli skontaktuja sie ze mna na prywatny adres (ten z
ktorego pisze). Nie dajmy sie oszukiwac, po to placimy skladki
Moze to i spam, jesli to kogos uraza - przepraszam, ale chce pomoc wszystkim
tym ktorzy sami sobie nie radza, a zaklady ubezpieczen tylko na tym zyskuja.

Jak to jest z religią?

Gość portalu: rybka napisał(a):

> nie zdenrwowałam się, a ty masz takie same prawa jak księża?

Nie. Nie ma takich samych praw jak ksieza.

Musi placic podatki od rzeczywistych dochodow, a nie zryczaltowanych.

Nie moze sprowadzic sobie samochodu bez cla na potrzeby swojej firmy.

Musi odprowadzac skladki na ZUS i ubezpieczenie spoleczne.

Jezeli bedzie chciala w szkole opowiedziec o swojej szlachetnej idei (np. o
schronisku dla zwierzat, przeprowadzic kurs pierwszej pomocy (jak ludzie z
Pokojowego Patrolu), poprowadzic druzyne harcerska czy cos w tym stylu nie
dostanie za to pieniedzy z budzetu panstwa tak jak dostaje ksiadz za nauczanie
religii.

NIe moze postawic sobie koszyczka w sklepie i napisac 'co laska'- bo musi miec
kase fiskalna itp.

Mam jeszcze wymieniac? ;-)

Znikająca składka


> naprawić ten system!!!Może róbmy jakieś INTERNETOWE
LISTY W TEJ
> SPRAWIE DO PREZYDENTA,SEJMU,RZECZNIKA PRAW
OBYWATELSKICH.Ratujmy
> siebie bo nikt za nas tego nie zrobi,Wierzę głęboko,że
wśród nas
> są mądrzy ludzieicoś wymyślimy wspólnie.WŁAŚNIE TU w
INTERNECIE.
nie trzeba nic wymyslac
juz dawno wymyslono
czy masz klopoty ze skladka na ubezpieczenie samochodu
nie
tak wiec obowiazkowa jest minimalna skladka na chleb z
mlekiem i lozko na starosc
reszta jest dobrowolna
to nie ty biegasz do zusu z papierami
tylko w zusie skladsz deklaracje a zus
przysyla ci rachunek z kwota wplaty
i kwota emerytury ktora za to dostaniesz
proste sprawdzone nie wymaga zadnych transmisji
a nawet komputerow pracujacych w czasie rzeczywistym
dzialalo od 19 wieku a nawet od 16 wieku
mozna sie spytac dlaczego nie dziala dzisiaj
w POLSCE
proste
bo w POLSCE oprocz zlodzieji i oszustow
nic nie dziala

Czy ubezpieczenia komunikacyjne mogą być tańsze?

Czy ubezpieczenia komunikacyjne mogą być tańsze?
Ciekawe, czy odszkodowania będą wypłacać tak samo jak obecni
ubezpieczyciele. Mnie np. Warta wypłaciła odszkodowanie po
kradzieży samochodu mniej więcej 2.5 miesiąca po zdarzeniu,
oczywiście w niższej wysokości niż ta, za którą płaciłem składkę
- i bez odsetek za opóźnienie w stosunku do własnych terminów.

Niestety, ponieważ wszyscy ubezpieczyciele tak działają (tzn.
oddają mniej niż warta jest szkoda i na każdym kroku starają się
przyciąć) i zawierając umowę ubezpieczeniową można być pewnym, że
dostanie się w najlepszym razie 80% wartości samochodu po około 2
m-cach od zdarzenia to właściwie liczy się tylko wysokość składki.

To zaś wróży dobrze tej nowej firmie nawet, jeśli jej poziom
obsługi klienta nie będzie lepszy niż już istniejących gigantów.

Andy

Odszkodowanie za uszkodzone samochody może obej...

Jak ubezpieczalnie pomagają złodziejom...
Najlepsze jazdy są przy szkodzie całkowitej (totalnym zniszczeniu wozu bez
możliwości naprawy). Wiele TU postępuje wówczas tak: oddają sumę ubezpieczenia
pomniejszoną o utratę wartości (a przecież ubezpieczyłem na konkretną sumę i
od niej, a nie malejącej, płaciłem składki!), a jeśli coś zostało z wraku, to
jeszcze odejmują wartość tzw. pozostałości i bujaj się człowieku z kupą złomu.
Firma umywa ręce. I wtedy przychodzi czas kupujących rozbite wraki. Biorą oni
praktycznie każdy wózek (często za cenę znacznie przewyższającą wartość
wraku), ale pod warunkiem, że dostaną do niego dowód rejestracyjny. Po co?
Proste: z punktu widzenia administracji państwowej WRAK MOŻNA ZNÓW
ZAREJESTROWAĆ, jeśli zostanie... naprawiony i poddany badaniu! Choć
rzeczoznawca TU ustalił, że to niemożliwe. Wystarczy jednak przywieźć z
zagranicy (lub ukraść) identyczny samochód, przenieść numery ze złomu i mamy
wózek cacy full legal.
A powinno być tak, że TU zabiera wrak i samo się buja, a dowód rej. po
orzeczeniu rzeczoznawcy ulega ostatecznej terminacji. I koniec problemów
ubezpieczonego i lewych interesów "mechaników samochodowych".

PSL sprzeciwia się rolniczemu podatkowi dochodo...

Do normalnosci cale mile ale krok po kroku mozna przejsc
kawal drogi ,wiec nalezy ruszyc w droge . Tak nalezy
zreformowac KRUS bo to jest w tej chwili charytatywna
instytucja z podatkow spoleczenstwa .Prawda jestze nie
wszystkich na wsi stac nawetna te marne skladki ale,sa i
tacy ,ktorzy uciekli w KRUS bo to sie oplaca ,a zyje i
pracuje sie lub handluje w miescie .Podatki tak! od
przychodow a nie od faktu posiadania ziemi .Duze
przychody sa z handlu ziemioplodami ze wschodem np z
lubelszczyzny czy woj - mazowieckiego ,znam z autopsji .
Jest to handel bez ewidencji i podatku .Inne rejony radza
sobie podobnie .P. Kalinowski maci w glowach
ludziom ,ktorzy ciezko pracuja nie majac czasu na niuanse
polityki. Nalezy dyskutowac i rzetelnie informowac o
zamierzeniach ,przyczynach i skutkach zmian , rolnicy sa
narodem praktycznym i rozsadnym wiec potrzeba
prawdy .Najwiecej wrzawy czynia ci platnicy KRUSU co
sposobem sie zalapali na niby -rolnikow ,a z rolnictwem
maja tyle co w bagazniku samochodu przewioza ze wsi do
lodowek i spizarni.Wszczynanie klotni i inwektyw pod
adresem wsi jest tyle czeste w historii co obrzydliwe ,
znamy to z czasow poprzednich dekad .Gruntowna reforma
podatkow i ubezpieczen na wsi jest nieodzowna,i niech
nie bedzie tylko tematem zastepczym w czasie wakacji czy
zagluszaczem dla ciemnych interesow spryciarzy z okolic
polityki.

Rolnictwo...

Kiedys chcialem sie ubezpieczyc od odpowiedzialnosci cywilnej jako osoba
fizyczna. Nie wlasciciel samochodu, lekarz czy tak cokolwiek, co znane.
Odmowiono mi motywujac to tym, ze takiego produktu nie ma, bo nie ma
zapotrzebowania. Wiec nikt nie wycenil ryzyka, wiec nie wiadomo jaka wziac
skladke.

Moze ilosc zapytan o ubezpieczenie rolnikow od klesk jest tak mizerne, ze
oferta nie jest potrzebna. Przeciez zatrudnieni przez panstwo jednoosobowi
przedsiebiorcy zwani rolnikami dostana kase z naszej kieszeni. Wszyscy o tym
wiedza - i ubezpieczyciele, i rolnicy.

Rolnictwo...

Gość portalu: yankee napisał(a):

> Witam,
> A czy szanowni koledzy pofatygowali się sprawdzić, czy polski rolnik może
> ubezpieczyć się na wypadek suszy? Na pewno będziecie zaskoczeni, ale żadna
> ubezpieczalnia tego nie oferuje:-) Czyżby nie chcieli zarobić? Nie, gdyby
> widzieli w tym interes na pewno mieliby takie ubezpieczenie w ofercie.
> Jeśliby nawet coś zaproponowali, to składka byłaby astronomiczna, przez co
> oferta mało atrakcyjna. Pozdrawiam

A po co ma się jakikolwiek ubezpieczyciel trudzić nad opracowaniem systemu
ubezpieczeń działalności rolniczej i wydarzeń z nią związanych? Przecież nad
wszystkim czuwa PSL pod wodzą tow. Kalinowskiego. On zadba o wszystko,
nieważne - susza, powódź czy atak nuklearny kosmitów.
Myślenie w Polsce jest takie - rolnik jest biedny (bo kapitalizm),
niewykształcony (dziedzictwo pańszczyzny) i zacofany (bo globalizm go ominął
szerokim łukiem). Ale to przecież sól naszej ziemi! Żywią y bronią! Nieważne,
że żywią głównie siebie (ok. 80% gospodarstw produkuje wyłącznie na potrzeby
własne), a bronią się na popijawie w remizie przed pijanymi sąsiadami.
Rolnikowi się należy, bo tak mówi PSL.
Ciekawe, kto z obrońców przywilejów dla rolnictwa równie gorąco broniłby
analogicznych przywilejów dla krawców, mechaników samochodowych, adwokatów czy
sprzedawców warzyw? To także zajęcia o specyficznych właściwościach.

NSA o karach za brak polis OC

Szanowni dyskutanci. Wyobraźcie sobie, że być może polisa
została wystawiona z wsteczną datą, dla uniknięcia
odpowiedzialności. Przypuszczam, że nie byłoby sprawy, jeśli
właścicielka samochodu powiedziałaby, w jakim towarzystwie
ubezpieczeniowym miała poprzednie polisy OC.Mozna byłoby w takim
wypadku stwierdzić, że została zachowana ciągłość ubezpieczenia
OC. Jeśli nie pamieta, no to ma problem. Nie użalajmy sie tak
nad nią, bo za szkody spowodowane przez tych którzy nie wykupują
polis, odpowiadamy my wszyscy, płacąc podwyższone składki
ubezpieczeniowe.
Nonsensem natomiast jest to, iż kiedy kupuję samochód, to muszę
wykupić ubezpieczenie OC od dnia rejestracji, a nie od dnia
odbioru samochodu od dealera.

NSA o karach za brak polis OC

ale bzdurzysz...
Gość portalu: michal napisał(a):

> > Bo zarowno mieszkaniem jak i innymi przedmiotami (moze z
> > wyjatkiem broni) trudno jest zabic kilka osob naraz i narobic
> > tyle szkod ile udaje sie wspanialym mistrzom kierownicy w
> > polskim wydaniu.
>
> 1. Argument nietrafiony. Ubezpieczenie OC nie zrekompensuje i tak "zabicia
> kilku osob".

Argument jak najbardziej trafiony. Sensem ubezpieczenia OC jest to, że z
pewnymi rodzajami działalności człowieka (np. posiadanie samochodu) wiążą się
szcególnei wysokie ryzyka.

>
> 2. Po ulicach jezdza nie tylko "mistrzowie kierownicy", a placic haracz musza
> wszyscy.

Ton nie jest haracz tylko składka ubezpieczeniowa. Haracz byłby wtedy, gdybyś
nic za to nie miał. Ubezpieczenie OC chroni cię od wielomilionowego
odszkodowania, któe musiałbyś płacić z własnej kieszeni. Co wazniejsze - chroni
potencjalnych pokrzywdzonych, bo takiego odszkodowania nie ściągniesz od 90 %
mistrów kierownicy, a instytucja ubezpieczeniowa owszem - zapłaci.

Przemyśl problem odrobinę głębiej jeśli chcesz na ten temat zabierać głos.

NSA o karach za brak polis OC

Argument jak najbardziej trafiony. Sensem ubezpieczenia OC jest to, że z
> pewnymi rodzajami działalności człowieka (np. posiadanie samochodu) wiążą się
> szcególnei wysokie ryzyka.
>

No i co z tego? Dlaczego akurat obowiazkowe ubezpieczenia dotycza wypadkow
samochodowych a nie innych rownie powszechnych zdarzen losowych?

> Ton nie jest haracz tylko składka ubezpieczeniowa. Haracz byłby wtedy, gdybyś
> nic za to nie miał. Ubezpieczenie OC chroni cię od wielomilionowego
> odszkodowania, któe musiałbyś płacić z własnej kieszeni.

Haracz jest przymusowa danina, ktorej niezaplacenie powoduje zastosowanie
srodkow przymusu. A zatem obowiazkowe OC jest haraczem chocby to nazwac skladka
ubezpieczeniowa.

Ubezpieczenie OC chroni cię od wielomilionowego
> odszkodowania, któe musiałbyś płacić z własnej kieszeni.

Kompletna bzdura. Ubezpieczyciel odpowiada tylko do wysokosci sumy gwarancyjnej
wedlug ustalonej przez siebie taryfy.

> Przemyśl problem odrobinę głębiej jeśli chcesz na ten temat zabierać głos.
>

Zastosuj ta rade najpierw do siebie.

NSA o karach za brak polis OC

Gość portalu: michal napisał(a):

> Mozna sie ubezpieczyc na taka okolicznosc. W obecnym systemie
placa wszyscy -
> winni i niewinni. Dobrowolne ubezpieczenia pozwalaja na wybor -
boisz sie
> wypadku - ubezpiecz sie od jego nastepstw.

Dobrowolnie to sie nie ubezpieczy 90% kierowcow,czyli trzeba by
dochodzic odszkodowan na drodze cywilnej.Juz widze jak wszyscy
dostaja to odszkodowanie i to w jakims rozsadnym terminie ha ha
ha !!!!

Moj kolega mial wypadek - rowerzysta zajechal mu droge.Chcac go
ominac wjechal w drzewo.Auto skasowane na 15 000 zl,zona
pekniety kregoslup,tesciowa zlamane biodro (operacja).
Odszkodowanie ? 0 zl - rowerzysci nie maja obowiazku
ubezpieczenia sie od OC a sadzic sie nie mial z kim bo sprawca
byl rencista i na dodatek zmarl po 2 miesiacach.

To jest analogiczne do ustawowych ubezpieczen emerytalnych ( tez
sa tacy co chcieli zeby byly dobrowolne ),gdyby nie bylo
przymusu to po 30-40 latach okazalo by sie ze mamy kilka
milionow ludzi nie majacych z czego zyc bo nie placili skladek.

I to wlasnie jest problem spoleczny - bo nie mamy w kraju tylko
100 samochodow czy emerytow - i nie mozna tego rozwiazac inaczej
niz przez przymus placenia skladek.

Ubezpieczenia komunikacyjne nie są wcale zbyt d...

Ubezpieczenia komunikacyjne nie są wcale zbyt d...
Od dwóch lat jestem szczęśliwym posiadaczem <czterech kółek
>,wykupiłam w PZU pakiet ubezpieczeń AC, OC i NW , i uważam ,że
zrobiłam bardzo dobrze -po dokonaniu szkody z takiej czy innej
przyczyny jestem zmuszona do zapłaty wyższej składki
ubezpieczeniowej ,nie są to jednak pieniądze jakie musiałabym
zapłacić za naprawę samochodu z własnej kieszeni .Uważam ,że
skadki wprawdzie są wysokie ale również są przyjazne dla
przeciętnego posiadacza samochodu.

Ryczałt samochodowy opodatkowany i oZUSowany ... ?

Ryczałt samochodowy opodatkowany i oZUSowany ... ?
Witam;

Jak wiadomo od 2004.01.01 fiskus postanowił opodatkować ryczałty samochodowe.
Natomiat zgodnie z obowiązującym od 1 stycznia 1999 r. rozporządzeniem
Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 grudnia 1998 r. w sprawie
szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia
emerytalne i rentowe (Dz.U. nr 161, poz. 1106 z późn. zm.) do podstawy
wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe pracowników nie wlicza
się następujących przychodów:
(..)
15. ryczałtów i ekwiwalentów za używanie do celów służbowych samochodów lub
innych środków lokomocji nie będących własnością pracodawcy - do wysokości
nie przekraczającej kwoty, która z tego tytułu została zwolniona od podatku
dochodowego od osób fizycznych (czyli od 2004 ta kwota będzie wynosiła zero
zł).

Wychodzi na to, że przy ryczałcie 384 zł w kosztach firmy od 2004 będzie
więcej, a pracownik dostanie mniej o ok. 130 zł - czyli tak samo jak na
liście płac.

Czy ktoś się nad tym zastanawiał ? Można to obejść ?

Dziękuję

Ubezpieczenie od niczego

Agencie!
Wszytsko co piszesz JEST prawda. Tyle, ze jest to jedna strona medalu. Druga
jest taka, ze przy obecnie panujacej, pseudokonkurencyjnej sytuacji na rynku
ubezpieczen samochodowych (pseudokonkurencyjnej, bo w innym przypadku rynek
zdecydowanie sprawniej pozbywalby sie "zlych", a "dobrzy" rosliby w sile") TU w
nosie maja swoich Klientow, chyba, ze przychodzi czas placenia skladek. Dwie
krotkie historyjki z ostatnich 3 lat. Pierwsza: znajomy bedacy inspektorem w
jednej z najwiekszych firm ubezpieczeniowych przeszedl "na druga strone" -
prowadzi obecnie dzialalnosc, ktora ma pomoc ubezpieczonym w uzyskaniu
naleznego im odszkodowania.Powod decyzji? Nie mogl, jako zagozaly zwolennik
motoryzjacji, szczegolnie tej na dwoch kolkach, zniesc swiadomosci, ze
wykorzytujac nieznajomosc prawa, lub wrecz Klientow oszukujac, TU nabija sobie
kase. Druga: z winy nieposiadajcego nawet OC debila (pisze "debila", bo wiem,
ze byl w momencie zdarzenia pijany, czego przed sadem nie udalo sie udowodnic)
zostal uszkodzony moj samochod. Sad orzekl jego wine i zgodnie z obowiazujacym
ustawodawstem naprawy musialem dokonac ze swojego AC. Pytam Cie zatem Drogi
Agencie, co w tej sytacji pomogloby mi nawet najdokladniejsze zapoznanie sie z
warunkami umowy? TU sa chronione w duzej mierze przez durne prawo. A o rownosci
TU - Klient mowy byc nie moze. Pozdrawiam.

Reforma KRUS nie teraz

Moja ciotka, która jest rolnikiem, jest właśnie na siłę wysyłana przez KRUS do
sanatorium nad morze. Ciotka nie składała żadnych podań o to sanatorium, a nawet
nie chce tam jechać!!! Ale KRUS jej niemal rozkazuje pojechać!!!
I to osoba która nigdy nie płaciła składki zdrowotnej, a składekę na
ubezpieczenie społeczne śmiesznie niską.
Moja mama chcąc wyjechać do sanatorium musiała składać papiery jakieś 2 lata
wcześniej i czekać na swoją kolej.
Co to k...a jest? Czy rolnicy to jakaś kasta "lepszych obywateli" którym
przysługują większe prawa niż innym, przy znacznie mniejszych obciążeniach.
A ci jeszcze nie pozwalają na zmianę tego chorego systemu, płaczą o dopłaty,
skupy interwencyjne i tym podobne. W imię czego? Rolnik to po prostu producent,
taki sam jak producent butów, okien czy części samochodowych, i powinien
funkcjonować na takich samych zasadach jak oni.

Travel Time - macie już jakąś opinię?

Time Travel ?
Ciekawe biuro podróży – to tak naprawdę „ORBIS” tylko w nowych szatkach.
Tak tak pamiętajcie tylko powstał po to by móc troszkę odświeżyć oblicze
Orbisu by móc szafować nowymi pomysłami . I tu uwaga jeśli byliście
szczęśliwcami którzy kupili w super ofercie Kretę z „Santorini , Samochód ,
Water City” za darmo. Trochę się rozczarujecie po pierwsze do Santorini będzie
trzeba kupić transfer do portu(na to niema rady)wycieczkę objazdową po
Santorini i tu już cena waha się od 20-25 euro(nie kupujcie) można bez
problemu pojechać samemu po wyspie za 20 euro od 4 osób opisałem to wcześniej
poszukajcie wątków Santorini etc.
Samochód no cóż jeśli chcecie dać się dalej nabierać i płacić 20 euro za
ubezpieczenie samochodu na jeden dzień gdy całoroczna!!! składka wynosi
400EURO!!!
To Wasz wybór ale jak się wie przed wyjazdem to nikt nam nie będzie opowiadał
głupot że transfer do Water City kosztuje 15Euro!!!
U nas cały dzień w wodnym miasteczku kosztuje 13 EURO
Ale już o tym nie pisze bo znowu KTOŚ powie ,że to Spam a ja was informuje by
każdy wiedział co to Time Travel. Pozdrawiam Kritikos
Niedługo nowe opowieści z Samari i z Knossos na razie Pozdrowienia od Minotaura
dla Wszystkich.
Jesli chcecie piszcie kreta_wycieczki @poczta onet.pl

Travel Time - macie już jakąś opinię?

Czytam na forum wszystko co dotyczy tej super oferty i mnie TRAFIA!
Ludzie co sie dzieje pracujecie caly rok by miec urlop jak marzenie.
Ktos wam opowiada Glodne kawalki wy mowicie OK.
Jak to mozliwe .
Super promacja to chyba cos takiego powinno byc super a tu!
Samochod za doplata 20 euro WATER CITY transfer za 15 euro Santorini Free tylko
zaplac za Transfer wycieczke objazdowa itp itd.
To chyba nieporozumienie ?
Wiem to WASZA KASA ale czemu dac sie oszukac
PRZYPOMINAM ubezpieczenie malego samochodu w grecji FULL to 400 euro za rok
Jesli tak dobrze czemu dzieci do 12 lat nie maja znizki na WATER CITY
Wiecie ile kosztuje Wieczor Kretenski w ANOPOLI !10 Euro tyle placi
biuro.reszta to co skladka na biednego. prosze niech wam to ktos na Krecie
wyjasni.CZEMU Wiem Organizacja jest ok.Hotele zgodnie z opisem rezydentki mile
(do czasu) niech WAM to wyjasnia.
Pozdrawiam Kritikos.

Listy wyborcze Okręgu Kalisz

Pan Rogacki PiS czy będzie Bis,mam nadzieje ze nie dlaczego proszę.
W ciągu dwóch lat kadencji tego sejmu poseł z Kalisza zgłosił 7
interpelacji w sprawie:
- zwiększenia kosztów funkcjonowania publicznych placówek zdrowia w
związku ze wzrostem składek na ubezpieczenie odpowiedzialności
cywilnej
-podjecie działań naprawczych mających na celu przywrócenie prawnego
w Wodnym Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym
- budowa drogi ekspresowej S11 w ciagu Bytom Kołobrzeg
- nadzoru włascicielskiego nad Koncernem Energetycznym ENERGA SA
- umieszczenie budowy drogi ekspresowej S5 na odcinkach Nowe Marzy-
Bydgość,Bydgoszcz-Żnin,Żnin-Gniezno(a gdzie panie Rogacki S25 czy
Trakt Wieluński),w składzie projektów podstawowych w ramach Programu
Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013
- dofinansowanie przez PFRON zakupu samochodu dla osób
niepełnosprawnych zamieszkujących na wsi(całkowicie popieram)
- umieszczeniebudowy drogi ekspresowej S5 w składzie projektów
podst. w ramach PGOiŚ,a także w sprawie poprawy infrastruktury
kolejowej pomiędzy miastami Wrocław-Poznań-Bydgoszcz-Gdańsk(dobre co)
Wygłosiłteż oświadczenie w sprawie wzorowej postawy polskich
kibiców podczas MŚ w piłce nożnej:)
Czy ten pan napewno jest Kaliszaninem,bo potym co ty jest napisane
jasno wynka ze NIC DLA KALISZA NIE ZROBIŁ.Zachowuje się jak
spadochroniarz.Mam nadzieje(pewnie złudną) ze ten pan do wybory w
Kaliszzu przegra.Tego mu z Serca Zycze.

kanadyjskie prawo jazdy

momo16? napisala,

A QC uznaje automatycznie prawo jazdy z Holandii...
> www.saaq.gouv.qc.ca/en/driver_licence/exchange/residents_other.html

no wlasnie i w qc zabojadki szanuja wypoty kierowcow beneluxu lubia belgow za
ich browar
ale czy po przeprowadzce z qc do ab bedzie czekac nappiego kolejny egzamin z
prawka? zreszta jeden wiecej lub mniej na nowej ziemi obiecanej to przeciez
pecha chodz wiadomo i czas sie zaoszczedzi i $.

kolejne pytanie nurtujace benelux.dlaczego ubezpieczenie samochodu jest tak
kosztowne w bear country.

jak rowniez dodaje dobra porade nappiego.przed przyjazdem do canady
zorganizowac sobie list ze swojej ubezpieczalni.czas przez jaki sie placilo
skladki i ewentualna no claim czyli znizke za bezkolizyjna jazde
wielocypedem.oczywiscie tlumaczenie francusko ewentualnie angielskie.po
wjezdzie do ca. przedstawic calosc ubezpieczalni.jest duza szansa na mniejsze
skladki.bo wiadomo - pieniazki mozna wydac tylko raz

pozostaje,

nappy

Od czego zaczac?

Wiec dlatego pisalem, ze nie ma. W mojej rodzinie ktos to wykupil ten niby insurance a potem wyladowal na intensywnej terapii w Toronto na zawal. Ubezpieczalnia na chama podciagnela wszystko pod 'preexisting condition' i nie zaplacila nic. Bo na zawal sie wg nich pracuje cale zycie.
Rodzina przez lata splacala cos chyba 15 tysiecy dolarow za te kilka dni leczenia. A ubezpiczalnia zarobila sobie na skladkach a wykpila od odpowiedzialnosci.
Cos co nie jest preexisting to chyba tylko wypadek np samochodowy albo zakazenie jakims wirusem o ktorym wiadomo, ze jest tylko w Kanadzie np SARSem .

Pelne ubezpieczenie takie co dziala jest tylko w Polsce dla Polakow.

(I prosze mnie nie obrazac)

Do wszystkich którzy mieli wypadek samochodowy

Do wszystkich którzy mieli wypadek samochodowy
W styczniu mialem wypadek. Operacja, leczenie, skasowany samochod. Firma
ubzepieczeniowa zaproponowala mi smieszna sume. Po pol roku walki oddalem
sprawe do wyspecjalizowanej firmy. Wywalczyli w moim imieniu zwrot wartosci
samochodu, zwrot kosztow leczenia i wysokie odszkodowanie za poniesione
szkody. Nawet nie wiedzialem ile mi sie nalezalo ! Pisze to zeby Wam
powiedziec ze trzeba walczyc o swoje a nie pokornie zgadzac sie na to co
firmy ubezpieczebiowe laskawie zechca zaplacic. Wszystkim zainteresowanym
chetnie powiem co i jak jesli skontaktuja sie ze mna na prywatny adres (ten z
ktorego pisze). Nie dajmy sie oszukiwac, po to placimy skladki
Moze to i spam, jesli to kogos uraza - przepraszam, ale chce pomoc wszystkim
tym ktorzy sami sobie nie radza, a zaklady ubezpieczen tylko na tym zyskuja.

Dziewczyny czy wy oszczędzacie?

Halo Studentko!
Po studencku zyje sie troche inaczej niz jako rodzina.
nie masz samochodu, nie placisz ubezpieczenia, paliwa, przegladow itp
skladka na ubezp zdrowotne tez niska
jak sie zaszaleje, to potem tzreba jesc dzemik pzrez tydzien, ale ma sie
satysfakcje ze sie cos pzrezylo itp
to oczywiscie barzdo fajnie i tak powinno byc, ale jednak 3 osobowa rodzina nie
pzrezylaby za 1500 (tu w Stuttgarcie, choc to jedno z najdrozszych miast w
Niemczech, wiec moze przyklad nie najlepszy)

pozdrawiam i wielu wrazen we Francji!

a tak w ogole, to oczywiscie ze liczy sie wszedzie, anwet tutaj w bogatej
Wirtembergii
ludzie stoja w piekarniach pol godz przed zamknieciem sklepu zeby kupic chleb
za pol ceny
i to wcale nie emigranci, tylko Niemcy ze srebrnymi mercedesami
sytuacja w Polsce jest rzeczywiscie tragiczna, nie ma dwoch zdan
ale inna prawda jest taka, ze rzeczywiscie tzreba probowac i oszczedzac
...niekoniecznie na kamere wideo;)

Gość portalu: melmire napisał(a):

> Czy ja wiem? Ja mam 500 euro na utrzymanie i jakos zyje, nie robiac
pierogow :)

Link 4444444 warto?

Kasiu, moja koleżanka dzwoniła do nich ostatnio, bo chciała się dowiedzieć,
czy u nich jest korzystniej niż w PZU, gdzie ma ubezpieczone auto. Pani
wypytała ją najpierw o wszystko, łącznie z adresem, peselem itd. Na pytanie po
co to wszystko (chciała przecież tylko informację) pani stwierdziła, że jak
zadzwoni następnym razem, to ją łatwo znajdą w komputerze. Jednak jestem
pewna, że moja koleżanka już tam nie zadzwoni.
Po przekazaniu wszelkich informacji na temat samochodu (Renault Scenic) pani
wyliczyła składkę. Wyszło prawie tysiąc złotych drożej niż w PZU!!!! Moja
koleżanka tylko się uśmiechnęła i stwierdziła, że dała się nabrać na ich
reklamę... :-(((

Naczelna Rada Lekarska chce nas dalej grabić

Naczelna Rada Lekarska chce nas dalej grabić
Własnie słucham w telewizorni pomysłów pana Radziwiła:podnieść
składkę,podnieść ceny zabiegów, podnieść ubezpieczenia samochodowe i
przeznaczyć na watowanie konowałów. Nic niestety nie mówi o likwidacji
łapówek. Kiedy wreszcie urzędnicy skarbowi rozliczą tych biedaków nas
grabiących. czy faktycznie trzeba czekacna Lepera

Religa: rozwiązać NFZ, dodatkowe ubezpieczenia

Oj cos widze ze masz male chopla na punkcie HIV.... a co z ludzmi zarazonymi
poprzez transfuzje, kontakt z krwia zarazonego np. w wypadku samochodowym; przy
probie jego ratowania...
Ale nie o tym mialem; kasi raczej chodzilo o to ze naprzyklad ludzi ktorzy
pija. pala, obzeraja sie traktuje sie tak samo jal ludzi dbajacych o swoje
zdrowie (mimo ze Ci pierwsi swiadomie narazaja sie na zapadniecie na jedna za
chorob cywilizacyjnych). Oczywiscie maja takie prawo (wolnosc im to gwarantuje)
ale raczej powinny placic z tego tytulu wyzsza skladke. No i tutaj juz z
pomopca przychodza prywatne ubezpieczenie; juz te prywatne fundusze nie pozwola
sobie na to zeby klient swiadomie narazajacy je na wieksze wydatki placil niska
skladke. Problem sam sie rozwiaze!

TReneR

Religa: rozwiązać NFZ, dodatkowe ubezpieczenia

Na pewno nie płacisz od 20 lat składek
System ubezpieczeń zdrowotnych czyli jedna z czterech reform Buzka został wprowadzony bodajże od 1999 r. Wcześniej składek nie było, usługi zdrowotne były finansowane z budżetu państwa. Można było tylko przeanalizować ustawę budżetową i obliczyć sobie jaka część podatków: dochodowego, VAT, akcyzy itd. to zapłata za "bezpłatne" świadczenia medyczne. Długość płacenia składki nie daje składkowiczowi żadnych dodatkowych praw. Tak ten system jest skonstruowany, choć według mnie powinno być coś takiego jak jest w ubezpieczeniach OC samochodów: zniżka za bezszkodową jazdę.

Nie chcą ubezpieczać szpitali

ubezpieczenia to nie działalność charytatywna
ubezpieczyciel ze zbieranych składek musi pokryć wypłacane swiadczenia oraz
koszty swojej działalności. Skoro rosną świadczenia/odszkodowania w jakimś
rodzaju ubezpieczeń, to rosna tez w nim składki - czy w imię tego, że biednych
szpitali nie stać na ubezpieczenie, ubezpieczyciele koszt odszkdowań z OC
szpitali mają przerzucić na np. ubezpieczenia mieszkań lub też samochodów?
Zawieranie ubezpieczenia poniżej poziomu tzw. składki technicznej [tu w grę
wchodzi wyliczenie aktuarialne zgodnie z zasadami matematyki ubezpieczeniowej],
czyli wyliczonej jako minimum pokrywające ryzyko jest dumpingiem karanym w myśl
ustawy ubezpieczeniowej, gdyż grozi zachwianiem wypłacalności ubezpieczyciela,
któremu zaufali cui, którzy zawarli z nim polisy.
A jak kogoś nie stac na ubezpieczenie swojej działalności - nie ma takiego
obowiązku, a rynek zrobi swoje - przy pierwszej dużej szkodzie wyeliminuje go
poprzez bankructwo. Może tą droga uporządkuje się kwestia rentowności szpitali,
za która ze starchu nie umieją się wziąć politycy?

Komornik w szpitalu przy al. Kraśnickiej

W Sluzbie Zdrowia jest sytuacja podobna do tej jaka by byla w
samochodowych ubezpieczeniach wypadkowych, gdyby rolnicy nie
placacy prawie skladek dostawali odszkodowania za wszystkie
stluczki i wypadki, oraz gdy wszyscy inni za swoje samochody
oplacali by skladki "jak na malego Fiata 126P", jezdzac
zachodnimi samochodami, ktorych reperacje kosztuja trzy razy
wiecej, zas wszystkie zaklady samochodowe pieniadze za naprawy
otrzymywalyby wyliczone jak 70% naprawy za "Fiata 126P". Po roku
dwoch caly system by padl i stal sie korupcjogenny.

Taka jest sluzba zdrowia.

Rząd puści nas na wrotkach

Na zachodzie w ramach ubezpieczenia samochodowego
sa rowniez koszta leczenia. Rowniez koszta leczenia jadacych z toba sa zawarte
w ubezpieczeniu. To, o czym mowi Religa, jest normalne. Z ta roznica, ze na
zachodzie koszta leczenia przejmuje bezposrednie ubezpieczalnia (moga byc
rozne rozwiazania w roznych krajach), tzn. sie, rachunek szpitala idzie do
ubezpieczalni i ona zwraca koszty.

Poselka z PO wypowiadajaca sie na temat ubezpieczen nie ma pojecia o czym mowi;
jest prawdziewa poslina, czytaj: (p)oslina albo (PO)slina.

Poza tym jest praktykowany system kara-nagroda: jezeli jedziesz pewien okres
bez wypadku, skladka spada, do minimum okolo 35% i moze rosnac do
wielekrotnosci skladki normalnej.

Zabezpieczeniae motocykla przed kradzieza

Hejkum
Z tym ubezpieczeniem w ratach to mi sie wydaje (cos tam mi swita z samochodu,
nie wiem dokladnie czy tak samo jest na moto). Ze zaplacic mozesz w ratach,
jesli nie zaplacisz drugiej raty = zerwanie umowy. Ale jesli w czasie okresu
gdy jeszcze pierwsza rata jest wazna cos sie stanie (odpukac kradziez, stluczka
czy cokolwiek) to zeby wyplacili odszkodowanie wtedy trzeba zaplacic od razu
druga rate, co by skladka ubezpieczenia byla wplacona w calosci. tak
przynajmniej kiedys bylo w przypadku samochodow, nie wiem czy cos sie zmienilo
czy nadal tak jest. A przypuszczam ze w przypadku moto bedzie tak samo.
Sprawa sie nieco komplikuje w przypadku pakietow, gdyz o ile mi wiadomo
konieczna jest ciaglosc OC (choc nie wiem co moga mi zrobic gdy ciaglosci nie
ma?) a OC wchodziw sklad pakietu, wiec niezaplacenie 2 raty = brak ciaglosci
OC.
Tak samo zagadka dla mnie bylo czemu nie moge miec wykupionego OC dwa razy? (w
tym samym czasie mam samo OC z PZU i drugie OC z PZU w pakiecie) Chce, place i
mam (tak mi sie wydawalo), ale niestety nie w tym kraju, w tym kaju moge miec
tylko jedno OC, ot czyjs taki wymysl :) A moze przyswieca temu jakas glebsza
idea ktora na razie pozostaje dla mnie nieodkryta :)
Pozdrawiam
Rafal

skradziono Suzuki GS 500 F

Eh, daj spokoj, troszke mnie juz wkurza jakies takie cwaniactwo spoleczenstwa.
Ot, prosze przykalad z mojego podworka zaslyszany jakis czas temu. Gosc ma
samochod z ubezpieczeniem AC. Powoduje wypadek z wlasnej winy. No i teraz w
normalnym cywilizowanym kraju i do tego samemu bedac na poziomie powinien
wstawic go do warsztatu, ubezpieczyciel zaplaci za remont i po sprawie. Ale
nie, on zaczyna kombinowac. I tak wsadza wiecej rozbitych elementow zeby
ubezpieczyciel zasadzil wieksza kwote odszkodowania, po drugie nie kupuje
czesci w sklepie, jedzie do zlodziei i kupuje cwiartke identycznego samochodu
ktory pewnie z miesiac temu wyjechal z salonu, bo podobno czesci byly jak nowe.
I tym sposobem naprawia dosc dobrze rozbity samochod za kilka stowek okradajac
przy tym ubezpieczyciela (posrednia kazdego z klientow ubezpieczyciela, bo to
miedzy inymi im pozniej wzrosnie skladka z racji sporej ilosc wyplaconych
odszkodowan) no i swojego "sasiada" ktoremu pewnie tydzien wczesniej ukradli
samochod. A przeciez mogl naprawic samochod z AC nie okradajac innych i przy
tym samemu wyjsc praktycznie na "zero". I tacy goscie wlasnie napedzaja
koniunkture zlodziejom i chyba powini byc tak samo karani jak zlodzieje.

Wiec poprostu szkoda tylko Ciebie bo choc zycze Ci zebys szybko do Nas z
powrotem dolaczyl to na kilka tygodni masz chyba jezdzenie na motocyklu z
glowy :( I sledz teraz ogloszenia w necie i gazetkach jak masz mozliwosc bo
moze za jakis czas czesci z Twojego motocykla pojawia sie na rynku i bedzie to
okazja chociaz do zlapania tego barana.

Pozdrawiam

ubezpieczenie motocykla

Maciej ja własnie tez szukałem ubezpieczyciela i wiadomosci mam takie
1 nie znalazłem firmy w krakowie ktora sprzedaje pakiet na moto i w dodatku z
ubezpieczeniem ac do pełnej wartosci motocykla ! - o to trzeba pytac
2 wszystkie firmy ktore sa tanie dla samochodow nie oferuja lub sa drozsze dla
moto
3 wniosek i potwierdzona wiadomosc u dealera hondy ducati i czegos tam jeszce
oraz w dwoch agencjach ubezpieczeniowych- najtansze ubezpieczenie oferuje pzu
warunki...
Ubezpieczenie AC do 100% wartosci moto, pakietow brak
Mnie obliczyli od nowego moto 2005r. wartosci 20 000zł składke roczna za AC OC
i NW 1650 zł przy 60% znizki na OC i 50% znizce na AC wyszło wiec jakies 8%
przy takich znizkach!! Nie wiem gdzie ktos spotkał pakiet za 8% wartosci bo ile
by wtedy kosztowało ubezpieczenie w tej firmie przy takich znizkach?!
pozdro gryźli
ps jesli ktos ma konkretne info o atrakcyjnej ofercie niech pisze nie zwleka, z
gory dzieki!

kaski w Austrii

dokladnie o to chodzi.
Niestety w poteznym rynku samochodowym mozna zrozumiec argumentacje, ze koszty
leczenia wypadkow z powodu nieuzywania pasow bezpieczenstwa tak przewyzszaja
skladke zdrowotna, ze trzeba bylo wprowadzic taki nakaz. podobnie kaski dla
motocyklistow.
Absolutnie sie z tym nie zgadzam w przypadku nart. to jest "rynek" znacznie
mniejszy. Jezeli to jest duzy problem, to nalezy zmienic stawki ubezpeiczeniowe
z kaskiem/bez kasku. Tak jest np. w rzeczonejAustrii z ubezpeiczeniem
AutoCasco w zimie i brakiem opon zimowych.
No to nastepni beda np. windsurferzy - obowiazek posiadania GPSu, bo koszty
akcji ratunkowej sa za wysokie. itd.

Nawiasem mowiac jestem za odplatnoscia i/lub dobrowolnym ubezpieczeniem akcji
ratunkowych GOPRu. Ale zdaje sie, ze sam GOPR woli dotacje i stad taka
obstrukcja.

Pacjenci Szpitala Dziecięcego płacą za używanie...

Gość portalu: marko napisał(a):

> tylko pytanie co sie dzieje potem z tymi pieniedzmi czy idą na
> cele szpitala ,czylatac dziure budżetowa.Jak nawyposarzenie
> szpitala to ok

wcale nie OK

co z tego ze pieniadze ida na szpital. zdaje sie ze rodzice
kazdego z dzieci placa skladke na ubezpieczenie zdrowotne, wiec
jakim prawem jakis pan dyrektor zabraniac uzywania TV. moze
niedlugo wprowadzone zostana oplaty za uzywanie wody i
kazdorazowa pomoc pielegniarska.
swoja droga ciekawe czy jak przyniesiesz TV samochodowy, z
akumulatorem, to bedziesz mogl ogladac. szpitalnego pradu nie
bedziesz uzywal.
rozumiem ze szpitalowi brakuje pieniedzy, ale zdzierstwo powinno
miec swoje granice. co maja powiedziec dzieciom rodzice ktorych
nie stac na takie "luksusy" dla swoich pociech jak ogladanie TV.
dzieciom takie rzeczy jest strasznie ciezko wytlumaczyc.

pozdrawiam

Jeśli mieliście wypadek samochodowy...

Jeśli mieliście wypadek samochodowy...
.....w ciągu ostatnich 1o lat i nie uzyskaliście zadowalającego
odszkodowania.... skontaktujcie się ze mna , może coś się jeszcze da zrobić.
W styczniu mialem wypadek. Operacja, leczenie, skasowany samochod. Firma
ubzepieczeniowa zaproponowala mi smieszna sume. Po pol roku walki oddalem
sprawe do wyspecjalizowanej firmy. Wywalczyli w moim imieniu zwrot wartosci
samochodu, zwrot kosztow leczenia i wysokie odszkodowanie za poniesione
szkody. Nawet nie wiedzialem ile mi sie nalezalo ! Pisze to zeby Wam
powiedziec ze trzeba walczyc o swoje a nie pokornie zgadzac sie na to co
firmy ubezpieczebiowe laskawie zechca zaplacic. Wszystkim zainteresowanym
chetnie powiem co i jak jesli skontaktuja sie ze mna na prywatny adres (ten z
ktorego pisze: tam-tam@gazeta.pl). Nie dajmy sie oszukiwac, po to placimy
skladki
Moze to i spam, jesli to kogos uraza - przepraszam, ale chce pomoc wszystkim
tym ktorzy sami sobie nie radza, a zaklady ubezpieczen tylko na tym zyskuja.

Emerytura

Wyciąć, czyli złożyć dyspozycję wypłaty składek. Co też ja dzisiaj uczyniłem. Jestem zdegustowany tym, że towarzystwo ubezpieczeniowe moje życie wyceniło na 40 tyś. zł, czyli na cenę ot używanego samochodu. Oczywiście kwota odstąpienia < kwoty wpłaconej (mi wypłacą ok. 60%).
Także swoimi wpłatami finansujesz ubezpieczenie na życie głównie. Problem w tym, że ubezpieczyciel życie nasze wycenia wyjątkowo nisko, żenująco nisko.
Dodam jeszcze, że opcje ubezpieczenia takie jak poważne zachorowanie, poważny uraz nie obowiązują w przypadku oddawania się aktywnościom życiowym uważanym przez towarzystwo za aktywności podwyższonego ryzyka. To znaczy, że np. jak wezmę udział w kursie doskonalenia jazdy motocyklem i ulegnę wtedy wypadkowi to kasy nie dostanę (z opcji), podobnie w przypadku skoków spadochronowych, czy nurkowania z użyciem aparatu do nurkowania (SCUBA).

Czy warto wpłacać na III filar?

Nie straciłaś 1/3 kwoty, tylko tyle kosztowało Twoje ubezpieczenie, tylko
reszta mogła być przeznaczana na inwestycje. W ubezpieczeniach mieszanych (a
takie pewnie miałaś) im wyższa suma ubezpieczenia tym mniej pieniędzy ze
składki odkłada się na później i pracuje na zyski. Mnie w tej chwili nie stać
na oszczędzanie w III filarze, ale musi mnie być stać na ubezpieczenie życia,
bo gdybym zszedł z tego padołu, to rodzina musi z czegoś przeżyć, dopóki się
nie pozbiera. Płacę więc wyłącznie za ochronę, niewielkie pieniądze w stosunku
do sumy ubezpieczenia, a oszczędzać w funduszach inwestycyjnych zacznę za jakiś
czas. Apeluję do wszystkich! Zanim zaczniecie psioczyć ile kasy "straciliście"
na ubezpieczeniu, przyjrzyjcie się sumie, na jaką jesteście ubezpieczeni. Tyle
ubezpieczyciel zobowiązuje się wypłacić w przypadku Waszej śmierci, wypadku
itp. (zależy od ilości opcji, jakie macie), nawet jeśli zginiecie po wpłaceniu
tylko jednej składki. To musi kosztować, tak jak auto-casco! Tylko nadwyżka
ceny ubezpieczenia może być przeznaczana na fundusz inwestycyjny. Czy jeżeli
przez rok nie mieliście wypadku samochodowego, to dostajecie zwrot jakichś
pieniędzy z ubezpieczenia samochodu? Nie? Więc "tracicie" co rok mnóstwo kasy!
ubezpieczenia, w których można rozdzielić składkę i dokładnie wiedzieć, jaka
część idzie na ochronę, a jaka na inwestycję, wtedy nie ma niejasności i
rozczarowań.

Przedsiębiorcy nie zapłacą więcej?

A co ma tu do gadania ile Ty osob utrzymujesz ze swoich pieniedzy (jesli juz to
przemawia za zwiekszeniem skaldki bo te osoby korzystaja z ubezpieczenia
zdrowotnego na konto twoich skladek). Jak piszesz, ze takie duze podatki
placisz to napisz ile ich jest. Jesli ja bym na etacie wypracowal zysku 8000 zl
(mowie tu o kosztach zatrudnienia mnie przez pracodawce), pensji brutto dostane
6740 (czyli 8000 po doliczneniu czesci skladki placonej przez pracodawce, a
wypracowanej przeze mnie), a po zaplaceniu podatkow dostane okolo 4400-4500 zl.
Taka jest roznica miedzy tym co sie wypracowuje, a co sie dostaje na etacie i
jeszcze nie moge sobie odliczyc zadnych zakupow samochodu, rachunku za telefon
czy czegokolwiek od dochodu. Ciekawe ile Tobie zostaje z 8000 zl dochodu.

Od przyszłego roku renty po nowemu

A czy rozumiesz co oznacza slowo "ubezpieczenie"? Jesli ktos placi AC, zeby byc
zabezpieczonym przed kradzieza czy zniszeczeniem samochodu, to tylko idiota
moze zadac zwrotu zaplaconych skladek jesli samochodowi nic sie nie stalo a
zamierza go sprzedac. Po prostu: czy tego chcesz czy nie, ci ktorym renta nie
przysluguje zrzucaja sie na tych, ktorym sie nalezy. Wazne natomiast, ze
wreszcie bedzie mozliwosc odwolania i mam nadzieje, ze komisja odwolawcza nie
bedzie oplacana od uwalonych wnioskow.

Zalamanie systemu ZUS

bardzo fajny artykul z Dziennika Polskiego
dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/05.19/Pejzaz/04/04.html
"Zdumienie ogarnelo Joanne D., kiedy obejrzala swe roczne rozliczenie podatkowe
przeslane przez pracodawce. Wczesniej nigdy sie nim nie interesowala, bo z PIT-
ami zmagal sie maz. Teraz sama musiala wypelnic deklaracje podatkowa. - I nagle
dotarlo do mnie, ile place za leczenie, a wlasciwie... za jego brak - mowi.

W rubryce "skladka na powszechne ubezpieczenie zdrowotne" w rozliczeniu Joanny
figuruje kwota 8 354 zl. Poniewaz przez ostatnich piec lat kobieta zarabiala
mniej wiecej tyle samo, latwo wyliczyc, ze jej skladka w tym czasie
przekroczyla 41 tys. zl, czyli rownowartosc przyzwoitego popularnego samochodu.
Sek w tym, ze od ponad siedmiu lat 35-letnia Joanna, dyrektorka marketingu w
sredniej wielkosci zagranicznej firmie w Krakowie, w ogole nie korzysta z uslug
publicznej sluzby zdrowia, nie korzystaja tez jej bliscy - maz, dzieci,
rodzenstwo.

Cala rodzina D. jest mocno zapracowana i nie ma czasu tkwic w kolejkach do
lekarzy ani uzerac sie z pracownikami publicznych laboratoriow analitycznych.
Czas Joanny jest cenny rowniez dla jej pracodawcy - i wlasnie dlatego wykupil
dla niej abonament w prywatnym centrum medycznym, jednym z kilku w Krakowie."

Pytanko

co do najtanszych to nie mozna powiedziec
bo nie podalac typu (numeru) ubezpieczeniowego twojego samochodu
- kiedys bylo od rozpoczetych 100 ccm a teraz tez w OC wprowadzili podzial na
typy i w zaleznosci od tego inna skladke
rowniez to gdzie mieszkacie nie jest bez znaczenia - Landkreis Erding i jeszcze
jakis ma najgorsza statystyke wypadkow w Niemczech a wiec i najwyzsze stawki
- juz tylko na regional klasse jest roznica przy w miare normalnym samochodzie
40 Euro w roku

Co do przeniesienia historii ubezpieczeniowej z PL do Niemiec
to teraz obowiazek ma kazda ubezpieczalnia
z tym ze niektore daja znizke 1 do 1 jak bylo 50% w PL tak i dostanie 50% w D
a niektore sie trudnia przeliczaniem poprzez lata bezwypadkowej jazyd
i ile by to tez znizki w D wyszlo gdyby maz od samego poczatku w D jezdzil
i wyjdzie z tego rachunku nie 50% a 85% do placenia

Walter

mamy które rodziły w niemczech :)

A mi się wydaje, że sama się przechwalasz, co to nie masz i ile nie zarabiasz.
To nie daje Ci jednak prawa, do patrzenia na innych z góry. Przecież mąż autorki
wątku pracował i na to, co teraz pobiera, czyli zasiłek dla bezrobotnych miesiąc
w miesiąc potrącano mu składki ubezpieczeniowe. On nie bierze niczego od
państwa, to jest po prostu ubezpieczenie, na które sam płacił.
Napisałeś: "Rozumiem, że nie wszyscy mają, że każdemu się może noga powinąć i
może potrzebować pomocy". A nie przychodzi Ci do głowy, że niektórzy czegoś nie
mają, nie dlatego, że ich na to nie stać, tylko dlatego, że po prostu nie chcą
tyle posiadać, bo mają inne cele życiowe? Ja np. nie mam samochodu, więc pewnie
w Twojej hierarchii społecznej jestem na samym dole, nie?
Jura

mamy które rodziły w niemczech :)

> A mi się wydaje, że sama się przechwalasz, co to nie masz i ile
> nie zarabiasz.
Dobrze napisane: wydaje ci się.

> To nie daje Ci jednak prawa, do patrzenia na innych z góry.
Nie robię tego.

> Przecież mąż autorki wątku pracował i na to, co teraz pobiera,
> czyli zasiłek dla bezrobotnych miesiąc w miesiąc potrącano mu
> składki ubezpieczeniowe. On nie bierze niczego od państwa, to jest
> po prostu ubezpieczenie, na które sam płacił.
Zgadzam się. Jedyne, co mi nie pasowało to prześmiewczy ton Mamydawida.

> Napisałeś: "Rozumiem, że nie wszyscy mają, że każdemu się może
> noga powinąć i może potrzebować pomocy". A nie przychodzi Ci do
> głowy, że niektórzy czegoś nie mają, nie dlatego, że ich na to nie > stać,
tylko dlatego, że po prostu nie chcą tyle posiadać, bo mają
> inne cele życiowe?
NapisałAM w biegu, a chodziło mi o pracę. Powinno być "Rozumiem, że nie wszyscy
mają pracę, bo każdemu..." Posiadanie nie jest dla mnie miarą oceny człowieka,
ani sama nie dążę do posiadania bóg wie czego. Jak wyżej napisałam wkurzył mnie
ton wypowiedzi autorki pt."pracujcie sobie na mnie" - nie widzę w takiej
postawie celu życiowego tylko zwykłe pasożytowanie, przykro mi.

> Ja np. nie mam samochodu, więc pewnie
> w Twojej hierarchii społecznej jestem na samym dole, nie?
Nie :)

Pozdrawiam

jak z pracą w Niemczech i krajach niemieckojęzycz?

Moze juz za pozno,ale oto moje zdanie:
jezeli jestes fachowcem od IT, to byc moze masz szanse.Dla nich jest mozliwosc
zalatwienia "zielonej karty".A o prace trzeba sie starac- jeden trafi
gorzej,drugi lepiej.Przyklad:gosc z Polski ( z w/w branzy) pracuje w pewnej
firmie w Berlinie.
Roczne brutto za 2002 rok: 39.308 €.Podatek od pensji: 6.505 €,koscielny: 285
€ ,solidarnosciowy 466 €,skladki na ubezpieczenia socjane: 4.965 €.Mieszka z
niepracujaca zona i malym dzieckiem, na ktore otrzymuje miesiecznie 154 € tzw.
Kindergeld.Za mieszkanie placi ok. 600 €. Mozesz sobie wyliczyc,ile mu
pozostaje do zycia.Gosc nie narzeka.Skad o tym wiem? Opracowuje wlasnie jego
rozliczenie podatkowe.
Tego narzekania na Niemcy to sie juz nie chce mi sie czytac.
Generalne narzekanie na nich jest niedorzeczne - oni sa tak samo roznorodni jak
i Polacy.Trzeba rowniez spojrzec na swoje bledy - sorry,ale oni widza czesto
Polakow w nastepujacym kontekscie:praca na czarno,kradzieze
samochodow,pijanstwo,prostytucja.Pocieszajace,ze nie zawsze i wszedzie.
Mieszkamy i pracujemy z zona w Berlinie od 19 lat, moje dzieciaki studiuja
tutaj.Chetnie odwiedzam rodzine i znajomych w Polsce,ale jeszcze chetniej
wracam do domu.Roznie jest,ale w sumie kazdy jest"kowalem swego losu".
Oczywiscie ,jezeli znasz niemiecki i byc moze masz obywatelstwo niemieckie
wiele spraw mozna zalatwic szybciej,bo na razie, poza pewnymi wajatkami Polakom
jest ciezko dostatac sie do pracy w Niemczech - bynajmniej ,jezeli nie maja
dobrych znajomosci.Pozdrawiam i powodzenia .

POMOZCIE !! Jak obejsc ZUS ??????

Idź do dobrego biura rachunkowego, aby poprowadził na początek twoją sprawę.
Ucieczka od ZUS to zatrudnienie się u kogoś innego na umowę zlecenie np.
sprzątanie garażu, mycie samochodu. Efekt jest taki, że na początek płacisz
tylko składkę na ubezpieczenie zdrowotne, no i oczywiście koszty biura oraz
drobna suma dla znajomego, który wyświadczy ci przysługę zlecając ci takie
zadanie. Sumując wszelkie twoje wydatki oszczędzisz 50% na ZUS-ie. Ważne: coś
takiego należy rozpocząć przed założeniem działalności gospodarczej.

I piszę to na przyszłość: zaraz ktoś się odezwie, że zmyślam, nie znam się i
takie tam. Nawet osoby pracujące w ZUS-ie nie wiedzą jakie luki w prawie
pozostawili geniusze ustawodawcy. Bo niby jak mają wiedzieć? Wszak w tym kraju
pracują najbardziej kompetentne osoby.

szukasz ubezpieczenia ?

szukasz ubezpieczenia ?

Przykładowe ubezpieczniue 45 M2 mieszkania ( w zakresie wymaganym przez bank -
cesja ) to tylko 96 PLN składki rocznej

Zapraszamy do naszej agencji Ubezpieczeniowej ul. Ksiązkowa 9 F ( przy pętli
autobusowej 508, 5099, 510 E4 )

Czynne pon-piat 10.00- 20.30 a w sob. 10.00-13.00
OFERUJEMY także pakiety dla samochodów do 10 lat.

zajrzy do nas www.ubezpieczenia-pm.com.pl

tel. 466-0747, 0 604 190 669, 0 501 189 509

Nissan-amfibia

Nissan-amfibia
Policyjny pościg w Warszawie
PAP 19:40

Kilkanaście policyjnych radiowozów uczestniczyło w udanym pościgu za kierowcą
sportowego nissana, który po południu nie zatrzymał się do kontroli w
Warszawie.

Jak poinformował podkomisarz Grzegorz Sokołowski z zespołu prasowego Komendy
Stołecznej Policji, o godz. 17.20 na Pradze Północ policjanci chcieli
zatrzymać do kontroli kierowcę sportowego nissana. Mężczyzna, mimo wezwania,
nie zatrzymał się. Policjanci ruszyli za nim.

REKLAMA Czytaj dalej

Kierowca uciekał w kierunku Białołęki. Na wysokości dzielnicy Żoliborz, cały
czas ścigany przez policyjne radiowozy, przejechał przez Wisłę. Dotarł do
Śródmieścia, skąd skierował się w stronę Starówki. Właśnie tam drogę
przecięła mu policyjna blokada. Został zatrzymany.

Kierowcą samochodu okazał się 30-letni Robert D. Powodem jego ucieczki, jak
wyjaśnił, był brak opłaconej składki na ubezpieczenie OC.

Policja bada sprawę. Już teraz podkreśla, że kierowca nissana straci prawo
jazdy. (sm)

"Na wysokości dzielnicy Żoliborz, cały czas ścigany przez policyjne
radiowozy, przejechał przez Wisłę" - brodem zapewne:-)

Stłuczka- jak załatwić to w PZU?

Jeżeli w Twoim samochodzie nic się nie stało nie musisz zgłaszać niczego w PZU.
Zresztą tak naprawdę nie masz jak, bo PZU nie przyjmie Ci zgłoszenia bez
oświadczenia stron zdarzenia, czy protokołu policyjnego... W praktyce nawet
palcem nie ruszą, aby cokolwiek załatwić nie mając ww. dokumentów.
Powinnaś czekac, az przeslą Ci do podpisania dokumenty od ubezpieczyciela tego
Pana. Wtedy napiszesz jak było na przesłanym formularzu i jezeli zeznania stron
będą spójne to ten dokument bedzie podstawą do wyplaty odszkodowania temu Panu.
Tylko nadal nie wiem, jak ten Pan wyobraza sobie zgłoszenie tej szkody bez
oswiadczenia, bez protokołu...
ALe to juz jego sprawa...
A to ile Ci zabiorą i czy zabiorą zależy od rodzaju ubezpieczenia. Ja mam tez
ubezpieczenie w PZU, pięc lat bezszkodowej jazdy i wiem, ze gdybym miala teraz
jakąś szkodę to składka nie idzie mi w górę. Przy moim ubezpieczeniu wzrasta
dopiero przy drugiej szkodzie. Tak wiec wszystko zalezy od rodzaju
ubezpieczenia (jakies pakiety, oferty specjalne, preferencyjne ubezpieczenia
dla samochodów danej marki i inne)...

Jagonia

Nationale Nederlanden - UWAGA KŁAM!

Beciu, ja się też nacięłam ale na Amplico. Też likwidowałam polisę i też
dostałam dużo mniej pieniędzy. Ale wczytałam się w umowę i przynajmniej w moim
przypadku było to tak:
Składka którą wpłacałam była dzielona na dwie części- jedna to było
ubezpieczenie a druga - pieniądze na przyszłą emeryturę. Pieniądze na
ubezpieczenie były wpłacane w pewnym sensie bezzwrotnie- do wypłaty jedynie
gdyby się coś stało (śmierć, wypadek itp). Tak jak przy opłacie ubezpieczenia
np. samochodu (też nie dostajesz zwrotu składek w momencie zerwania umowy).
Natomiast ta druga część pieniędzy- na przyszłą emeryturę, w momencie zerwania
umowy jest w jakimś procencie zwracana (zależy od warunków umowy).
Czyli nawet jeśli w sumie wpłaciłaś 8 tysięcy, to większa część z nich pewnie
była wykorzystana jako ubezpieczenie i podczas trwania polisy chroniła Ciebie i
Twoje zdrowie, a tylko część jest do odzysku.
Mam nadzieję że wyjaśniłam to w sposób zrozumiały.
Pozdrowienia

****************************************
Moje dziatki na fotkach czyli....
PIERWSZE urodziny Maksia- truskawkowy tort oraz... co dostał Maksiu w prezencie....

Skorupa czasem ratuje zycie...

trzy grosze o płatnej służbie zdrowia
pojawiły się czas jakiś temu zakusy, żeby koszty leczenia ofiar wypadków
samochodowych pokrywać z polis OC sprawców wypadków, na szczęście nic z tego
nie wyszło (chyba)... Tak jak samochodziarze mają NW przy OC, tak i rowerzyści
i narciarze powinni też się ubezpieczać - zresztą kiedyś o tym pisałem, moim
zdaniem, jeśli rowerzysta porusza się nie po ścieżce, ale po drodze publicznej,
to też powinien mieć wykupioną polise OC (co najmniej).
jestem też za pełnopłatną służbą zdrowia, jeśli oczywiście sam będę decydował o
swojej składce (ubezpieczenie państwowe, prywatne czy do kieszeni).
pozdrawiam

To już jest koniec, nie ma już nic...

Doki ,ostatni fragment Twojej odpowiedzi za elegancki to nie był.Zaznaczyłam co
robiłam ,nie ze względu na to jaka byłam ważna ,tylko żeby pokazać ,że duze
pieniądze przekazywałam na ubezpieczenie.A z nomenklaturą nie miałam nic
wspólnego ,wprost przeciwnie ,zresztą widać to po moich problemach .A wracając
jeszcze do zasadniczej sprawy.Nie bardzo rozumiem dlaczego społeczeństwo nie
może płacic za leczenie mnie ,a ja mogłam kiedyś finansować tych ,którzy wtedy
byli chorzy. A poza tym ,czym różni się finansowanie mojego leczenia ,które nie
jest specjalnie drogie ,od finansowania leczenia np.ofiary wypadku
samochodowego ,które pochłonie tyle budżetu ,co moje przez 10lat.
Te argumenty nie przemawiają do mnie zupełnie.Ale postawmy sprawę jasno ,ja nie
wymagam wiele ,bo zdaję sobie sprawę z mizerii państwa w tej materii ,ale
również będę walczyć ,żeby nie stac się ofiarą zmiany systemu,bo mam świadomość
co się wokół dzieje.A może sprawa powinna wyglądać tak ,że ja płacę za
leczenie ,ale dostaję zasiłek socjalny na utrzymanie się.A poza tym ,mam
pomysł ,może by wprowadzić rodzinne finansowanie ubezpieczenia ,mąz ,który
płaci składki przez całe życie i nie choruje ,pokrywa wydatki na leczenie
swojej żony.

Wujek Dobra Rada w białym kitlu.Ciocia tyż!!

Pieniądze, które płacisz są obowiązkowym UBEZPIECZENIEM zdrowotnym a nie żadną
składką. Czyli masz ubezpieczenie od kosztów leczenia na okres na który tą
składkę zapłaciłeś. Pieniądze te się nie kumulują na Twoim koncie - rozumiesz?
Czy jak ubezpieczasz samochód przez 5 lat, płacąc OC i masz bezwypadkową przez
te 5 lat ekspoloatację, to zażądasz - przy okazji sprzedaży tego samochodu
zwrotu płaconych składek na ubezpieczenie? Pewnie Ci to do głowy nie przyjdzie
bo wiesz przecież co to takiego ubezpieczenie i w jakich sytuacjach się
przydaje. Z naszym zdrowotnym ubezpieczeniem jest tak samo....

Gdzie Tanie Ubezpieczenie OC

Gdzie Tanie Ubezpieczenie OC
Zapraszam do skorzystania z szybkiego wyliczenia składek za ubezpieczenie. Telefonicznie pod nr 597255335, 501743405, 791510416. Można pisać na GG 7155233, 8634942. Wysłać e-mail z podstawowymi danymi potrzebnymi do wyliczenia składki: poj. samochodu, wiek właściciela/i, czy posiada dziecko do 12 lat, czy pracownik poczty albo nauczyciel, iloletni samochód, czy taxi lub nauka jazdy, jak długo prawo jazdy oraz ile zniżek za bezszkodowy przebieg ubezpieczenia. Serdecznie zapraszam. Możliwy dojazd do klienta w obrębie 30 km od słupska.

Samotne matki żądają zasiłków

Podam pewien przykład.
Ustawodawca powołał do życia także inny fundusz. Jest to Ubezpieczeniowy Fundusz
Gwarancyjny. Jego przeznaczeniem jest wypłacanie odszkodowań ofiarom wypadków
samochodowych - tam gdzie nie zrobi tego żaden zakład ubezpieczeń (np. kierowca
zbiegł albo nie był ubezpieczony od OC). Ciężar tych wypłat ponoszą wszyscy
ubezpieczeni kierowcy. Fundusz finansują ubezpieczalnie ze swojej działalności,
czyli z naszych składek. Różnica między funduszami jest taka, że UFG nie jest
finansowany z budżetu Państwa ale ze składek kierowców czyli wielu milionów
obywateli. Państwo nie finansuje funduszu ale nakazuje jego finasowanie.
Powstaje pytanie: czy ma do tego prawo?
Czy ja mam obowiązek płacić za pijanego czy nieznanego kierowce?
Jakim prawem Państwo mnie do tego zmusza, zmuszając mnie do obowiązkowego OC?
W obu przypadkach ustawodawca uznał, że względy słuszności przemawiają za tym
aby chronić ofiary wypadków i chronić dzieci. Tyle, że teraz z tego drugiego
się wycofuje.
Trudno jednak byłoby szukać tych, którzy poważnie postulowaliby zniesienie GFU.
Po prostu każdy może być ofiarą wypadku - także niewypłacalni tatusie.
A przecież jest powszechnie wiadomo o praktyce wyłudzania odszkodowań.
Może z tym skończyć i zlikwidować fundusz?

z Łodzi do Genui - którędy najszybciej? i inne...

Najszybciej to przez Niemcy ( przejście w Jędrzychowicach ), dalej na Drezno,
Norymbergę, Ulm, Lindau, Bregenz,Chur, Mediolan. Około 1450 km. Autostradami
niemieckimi bardzo dobrze się jedzie. Niestety musiałbyś wykupić winietkę na
autostrady w Szwajcarii. Trochę dalsza droga ( jakieś 50 km, to jechać z
Norymbergi na Monachium, Germisch-Partenkirchen i Insbruck. Potem na Bolzano,
Trento, Brescie, Piacenzę i Bobbio. Opłata za winietkę na Austrię 7,6 euro na
10 dni lub 21,80 na dwa miesiące. Za winietkę roczną ( bo tylko takie
abowiązują ) w Szwajcarii 40 CHF ( ok. 124 zł )O opłatach drogowych możesz
poczytać na stronie PZM-ot
www.pzm.pl/biuro_podrozy.asp?ID=bp_oplaty_drog.asp#a
Możesz jechać tak, jak na codzień. Jednak, gdy wybierzesz drogę przez
Szwajcarię konieczna jest Zielona Karta i paszport. Możesz też wykupić
dodatkowe ubezpieczenie assistance, które uchroni cię od kłopotów w przypadku
awarii samochodu lub jego kradzieży ( odpukać... ale i takie coś może się
zdarzyć ). Radziłabym też wykupić ubezpieczenie od kosztów leczenia lub
wypełnić formularz E111 jeżeli opłacasz skłądki do NFZ.
Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania - pytaj.

Czy robertrobert ma przerzutkę zamiast mózgu?

BINGO!
Gość portalu: k`k napisał(a):

> Niewydolną służbę zdrowia

znaczaca czesc klientow sluzby zdrowia to:

- ofiary wypadkow drogowych
- ofiary siedzacego trybu zycia

mniej drog, wiecej sciezek rowerowych - to nizsza skladka
na ubezpieczenie zdrowotne

przy okazji, niedawno WHO opublikowalo liste 10
najczestszych przyczyn zgonow, z tej dziesiatki zdaje sie
4 wiazaly sie z samochodami

> bezrobocie

wg brytyjczykow, milion funtow wydanych na sciezki
rowerowe generuje jakies dziesiec razy wiecej miejsc
pracy niz ten sam milion wydany na autostraty.

w holandii rozwoj sieci serwisow rowerowych okazal sie
najbardziej efektywna metoda ograniczania bezrobocia

w szwajcarii budowa turystycznej sieci drog dla rowerow
zwrocila sie po dwoch latach

> drożyznę

rower jest najtanszym i najmniej dotowanym srodkiem
transportu, uzaleznienie od samochodu kosztuje jakies 1/4
- 1/3 wypracowanego dochodu :)

Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną

Interesujacy aspekt....
Poza tym, owszem, nie ma wpisu w nowych dowodach co do nr seryjnego silnika,
ale jest adnotacja co do pojemnosci i mocy silnika.
Moze sie zdarzyc, ze nie dostaniemy silnika o identycznych parametrach -
chociazby mocy. I co wowczas.

A co do samego OC - to jest dla mnie odwieczna tajemnica - dlaczego od wiekszej
pojemnosci placi sie wieksza skladke?????
Bo auta z wikszymi silnikami maja wieksza moc i czesciej powoduja wypadki?
Bzdura chociazby w przypadku silnikow diesla...
Kompletnie nie wiem dlaczego jest tak tak regulowane. Poniewaz ubezpieczenie to
nie ma nic wspolnego z pozniejszym odszkodowaniem i kosztami, to uwazam, ze
narusza ono konstytucyjna rownosc wszystkich obywateli wobec prawa, tym
bardziej, ze jest ono obowiazkowe (dla posiadaczy samochodow :)).

Od dziś silnik jest zwykłą częścią zamienną

> BTW - a umiesz inaczej uzasadnic zroznicowanie skladek OC, niz tylko
> haslem "zabrac bogatym"?

Ja umiem

Ma to podłoże... historyczne.

Niegdyś były w Polsce tylko 3 typy samochodów: Mały Fiat, Duży Fiat i Polonez.
Żeby nie pisać w ubezpieczeniu marki samochodu (bo przecież czasem trafiało się
i stare Audi) wymyślono proste zróżnicowanie na bazie pojemności silnika, która
w bardzo istotny sposób była związana z wartością i szkodliwością samochodu -
uderzenie 126p w Stara konczyło się lekkim wgięciem zderzaka (w Starze,
oczywiście), co prowadziło do wypłaty niewielkiego odszkodowania z tytułu OC.

Po zmianie ustroju jakoś nie wpadli na zmianę systemu (np. na ubezpieczanie
kierowców, zamiast samochodów), ale to już inna historia...

PZU - banda urzędasów

Sasiad na parkingu obtarl bok samochodu. On ubezpieczony w PZU i ja też.
Pojechalismy z rana zalatwic likwidacje szkody. Wydawalo sie to proste.
Jest sprawca i poszkodowany. Obydwaj maja polisy z tego samego inspektoratu.
Nikt nie robi problemów. Cztery godziny czekania po czym kserowanie wszystkiego
co mozliwe, pozniej przepisywanie z kserokopii na komputer, a pozniej
przepisywanie tego samego z komputera na dodatkowe formularze. Mnóstwo numerków,
cyferek. Szkoda, że nie zapisali numerów buta. Na koniec sesja fotograficzna z
odtwarzaniem polozenia obydwu samochodów, piecdziesiat zdjec, pytania z jaka
predkoscia pan jechal, pod jakim katem uderzyl w drzwi. O której godzinie
poszkodowany zauwazyl szkode, gdzie samochod byl zaparkowany poprzedniej nocy
itd. Gdyby ktos zginal to prokurator bylby mniej dociekliwy.
Caly ten cyrk oczywiscie kosztuje mase pieniedzy, ktore my wszyscy placimy
w formie skladek. List ten dedykuje dyrektorowi tej groteskowej instytucji.
Uważam, że powinien zabrac głos a nie chowac glowe w piasek.
Rzecz dotyczy likwidatury przy ul. Karkonoskiej we Wrocławiu.
Krzysiek

W Zakopcu, busiarze i nie tylko ...

Coś mom pedzieć kochany narciarzu, jak ni mos swojego autka, ftorego
utrzymanie, parkowanie tyz kostuje, to tak sie płaci. Za taxi wsędy sie
płaci. A kie ni ma klientów, to jedyn pasażer płaci niestety za
syćkik, ftorzy by sie zmieścili w kursie. Ekonomia to prawa
matematycne , ftoryk nie udowis nika, ka byś nie był. podaż, popyt , nei i
cena. Syćko sie zgodzo. Nie wozne, cy to tycy sie PKP, cy PKS , cy
prywatnego właściciela samochódu, ekonomia daje o sobie znać wsędy. Coby
właściciel na swoje mog wyjść, opłacić se ZUS, emerytalno- rentowe i
zdrowotne , podotki, ubezpieczenia samochodu, syćkie składki co miesiąc,
musis na to zarobić. A nie zawse gościu jest, hehe... nie zawse. Stąd te
różnice w cenach kursów. Temu tyz biydoki siedzom w chałupie, nie
przymiyrzajęcy jo. Tyz mi sie fce na narty, ino ni ma za co!I tak ze
syćkim. Wolny rynek, tam warcyj wkrocył i trza niestety dokonywać
wyborów. Już nie mow ,że na Słowacji za darmo. Tam musis tyz mieć włosny
samochód i komplet w aucie , cobyś na swoje wysed. Wróciył sie dwa dni temu
syn z paczkom ze Słowacji (z Wratnej) i nic ni ma tam darmo. Noclegi
259-300 koron we wsi, własny wikt, dojazd na Chopok ok.50 km, a do wyciągów
we Wratnej tyz pore km i na nozkak nie chodziyli, tylko przemieszczali się
własnym środkiem lokomocji. Usługi na całym świecie coraz droższe, nie
tylko u nas. Karnety w cenie naszych, nic taniej... Może piwo, hehe. Widzę,
że nawet nie wypocząłeś jak należy. I zgage masz. Jutro bedzie
lepiyj!!! I jesce drozyj!.
Telo.Pozdr.

W sprawie wątku: Pomóżcie!!!Błagam!!!Czy to napew

Chciałam Ci tylko przypomnieć że ten chory już przez ponad 30 lat też płacił
składki na ubezpieczenie! i dotąd nie korzystał z "bezpłatnej" służby zdrowia!

Zdarzają sie i niepalący z nowotworami płuc, napewno o tym wiesz!

Na tej samej zasadzie mozemy odmówic prawa do leczenia wielu innym chorym, bo
np.:
- zaniedbali pierwsze objawy i doprowadzili do nasilenia choroby,
- poszkodowanym w wypadkach samochodowych, bo gdyby siedzieli w domu to
uniknęliby nieszczęścia
W ten sposób odpowiedzialnością za większość chorób możnaby obarczyć wiele osób
zgłaszających się do lekarza.

Życzę Ci dużo zdrowia i żeby nigdy nikt z Twoich bliskich nie zachorował na
jakakolwiek chorobę "zarezerwowaną" dla palaczy czy też narkomanów!

sąsiadka brrrr :-(((((((((

Myślę, że dziewczyny mają rację, bo nie postawiłaś się w sytuacji sąsiadki.
Szwagra też już naciął gość po stłuczce samochodowej, żeby nie wzywać policji,
a on spisze oświadczenie, którym się potem mógł (szwagier) podcierać.

Rozumiem, że Ci ciężko, dlatego rozważ, czy to nie wina "mieszkania", może
starej rury, albo rozwalonego rezerwuaru? No chyba, że rzeczywiście przelałaś
wodę w wannie i stało się. Zawsze możesz też poprosić PZU o podstawę wyceny. No
i chyba nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że po to sąsiadka się ubezpieczyła,
żeby dostać kasę w takiej sytuacji od ubezpieczyciela, a nie dogadywac się z
Wami. Po to płaci składki i takie jej prawo.

Wielka Emigracja

No widzisz jak jest! Na Zachodzie strasza Polska ze tania sila robocza a tam
tyle bezrobotnych.Poczytaj sobie wywia z szefem Allianz w "DER SPIEGEL" jak o
jego patriotyzmie zarobkach w Chinach tylko ze ten biedak pisze np. ze
1,2miliona ludzi zrezygnowalo z ubezpieczenia samochodow w tej firmie bo
poprostu jest za droga.I ten bidak mysli ze jak ludzi zwolni to wuiecej bsie u
niego ubezpieczy. Co tez ciekawe ubezpieczenia dla przemyslu robia
straty .DLACZEGO? Za niskie skladki czy tez przemysl korzysta za duzo z
ubezpieczenia ale straty ubezpieczyciela wyrownywali zawsze ci drobni ludzie.
Jak tak dalej w w Europie pojdzie to bedziemy mieli tylko menagerow z tepymi
glowami ale wielka jadaczka!

NAJTAŃSZE UBEZPIECZENIE OC NA RYNKU ???

Proponuję jednak kontakt z jakimś sensownym brokerem. Właśnie wyniosłem się z
Generali, bo pomimo roku bezszkodowej jazdy, składka OC wzrosła mi o 20%. Po
rozmowie z brokerem, zdecydowałem się na PTU. Ciekawostka: przy okazji
ubezpieczyłem sobie mieszkanie, bo okazało się, że mieszkanie + OC samochodu
wychodzi taniej, niz samo OC. To włąśnie mi broker podpowiedział. W PTU składka
za mieszkanie + OC była niższa, niż samo OC w Generali o 500 złotych.
Pozdrawiam