dobro dziecka

Jest jeszcze przypadek naszej ex, ktory nie pasuje do sytuacji ani opisanej
ani pominietej przez Stepmum. Moj maz zostal przez nia po prostu wyrzucony z
domu, zamieszkal w Warszawie, przez dlugi czas nie skladal pozwu rozwodowego,
ona zreszta tez nie. Acha, przyczyna wyrzucenia z domu nie byla zdrada. Po
prostu ex miala go dosyc i postapila bardzo radykalnie, a przy tym wygodnie
dla siebie - zamiast samej odejsc, walizki meza za drzwi. Po co rozmawiac, po
co dogadywac sie, co do warunkow rozwodu?

 

Rozwód - porażka, czy ulga ?

Gość portalu: Piotr napisał(a):

> Ktoś cieszy się leżeniem nad jeziorem, inny zdobywa szczyty.
> Jestem całkiem pewien, że w drugim przypadku satysfakcja jest ogromna.
> Osoba jeziorna raczej nie potrafiłaby tego zrozumieć.

Ale niestety małżeństwo to nie samotna wspinaczka tylko "sport zespołowy" i gdy
nie ma współpracy to samemu nic się nie zdobędzie. Gdy na parkiet wyjdzie tylko
jedna osoba z drużyny to będzie walkower... mecz się nie odbędzie..

> Nigdy nie należy sie poddawać.

A czy rozwód to poddanie się... Czyli jeżeli współmałżonek składa pozew
rozwodowy to my do końca mamy się na to nie zgadzać??? Ile tak można walczyć i
zmuszać kogoś do czegoś czego ta osoba nie chce...

> Przeżyć coś pięknego na rachunek dziecka ? Rodzice nie rozumieją dramatu
dzieci.

Rozumieją i to bardzo dobrze, szczególnie ten rodzic, pod którego opieką dzieci
zostają. Przeżyć coś pięknego na rachunek dzieci?? A lepiej przeżywać awantury,
kłótnie itp. itd. na rachunek dzieci?? Obydwa rachunki są na wysoką kwotę i
nieporównywalne, jeśli chodzi o wartość....

pozdrawiam
rena

Jak postępować z mężem, który odszedł ?

strasznie Ci współczuję, ale z samego tego niewiele wyniknie. Czy czujesz, że
poradzisz sobei z nim sama? Jesli tak, to składaj pozew rozwodowy i żadaj
orzeczenia jego winy oraz alimentów na dzieci. Nie powinnaś go wpuszczać do
domu tak, jakby tam nadal mieszkał - do pokoju dizeci, a jeśli nie ma ochoty,
to wcale - koleny argument w sądzie. Nie masz obowiązku wysłuchiwać jego żali -
to chore! - przecież skrzywdził Ciebie i dzieci porzucając Was!
Jeśli mogę Ci jakoś pomóc, to daj zanć - moge np. napisać pozew, podpowiedzeć
Ci gdzie go złożyć, jeśli jesteś w trudnej sytucjai to napisać o odstąpienie od
pobrania wpisu tymczasowego - nic nie musiałabyś płacić przy składaniu pozwu.
pozdrawiam!

w jakim sadzie zlozyc pozew rozwodowy?????

w jakim sadzie zlozyc pozew rozwodowy?????
Sluchajcie chodzi mi o taka kwestie: skladam pozew rozwodowy, mieszkam w
pewnym miescie, ale nie jestm tutaj zameldowana, wynajmuje mieszkanie to jest
taka umowa miedzy mna a wlasciielem, natomiast moj maz tez mieszka w tym
samym miescie, ale tez nie jest tu zameldowany, mieszka gdzies "na miescie".
Ja jestm na stale zameldowana w miejscowosci oddalonej stad o 80 km, on o
100. zanaczam ze nie mieszkamy tam gdzie jestesmy zameldowani, tylko w innym
miescie obydwoje. czy tu moge zlozyc pozew, pomimo braku formalnego
potwierdzenia zamieszkiwania????? czy to ma jakies znaczenie? tak by mi bylo
najwygodniej.
Dzieki za konkrety
D

 

władza rodzicielska??

władza rodzicielska??
postanowiliśmy z mężem się rozwieść. mamy małego synka i tutaj mam pytanie -
składajac pozew o rozwód czy mam pisać ze wnosze o przyznanie mi opieki nad
dzieckiem, a mąż będzie miał nie ograniczoną możliwośc kontaktów?
czy poprostu napisac ze chcemy miec równe prawa i obowiązki, ze chcemy po
równo łozyc na utrzymanie dziecka
synek jest zameldowany w moim mieszkaniu i chodzi do przedszkola w mojej
dzielnicy..do męza jezdzi najczęsciej na weekendy ale nie ma dla mnie problemu
jesli chcą wyjsc gdzies razem w ciągu tygodnia
JAK napisać, tzn sformułowac pozew rozwodowy w takim przypadku?

rozwod -jak postapic?

Po pierwsze, jak nie możesz wyjechać z USA, to bania. Rozwód może być orzeczony
i bez ciebie, ale zostanie to zinterpretowane przeciwko tobie ("na własny rozwód
jej się nie chciało przylecieć...")

2. Jeśli rozwód bez orzekania o winie, to koszta rozkładają się na obie strony i
kosztuje to po 300 zł.

3. Składaj osobny pozew o alimenty, to jest niezależne od postępowania
rozwodowego. To, co mąż wpłaca, jeśli nie możecie z tego korzystać, to nie są
alimenty.

4. Nie faszeruj czternastolatka psychotropami, kobieto!

Jak się dowiedział,że skladam pozew to...

Jak się dowiedział,że skladam pozew to...
...to oszalał! Dosłownie.
01.09 moja mecenas składa pozew dlatego też grzecznie poinformowałam meża co
zamierzam (małżeństwem jesteśmy od 7 lat a powodem mojej decyzji - po 2
latach namyślania sie - jest przemoc psychiczna na ogromniaste skalę). A ten
najpierw nakrzyczał na mnie, wyzywał od najróżniejszych, mówił, że mnie
zniszczy, wyrzuci na bruk, zabierze wszystko a przede wszystkim dziecko,
wytoczy mi wojnę i wtedy okaże się kto z nas ma lepszych adwokatów i lepsze
znajomości.
Wczoraj chyba coś zrozumiał, bo zaczął płakać i dostał histerii - rzucał
kubkami w kuchni, błagał, poddawał się, prosił bym go zostawiła w spokoju, że
ma mnie dość, potem, że kocha, że się poprawi a potem...dowiedziałam się, że
jestem podła i głupia.
I gdzie ta poprawa?

Dziewczyny, powiedzcie mi jak mam przetrwać ten czas, który mam do sprawy
rozwodowej. To będzie jakiś koszmar. Mieszkamy razem a ja nie mam gdzie iść z
dzieckiem.
Mam z nim rozmawiać - prośby o spokój w domu ze względu na syna nie skutkują -
czy nie rozmawiać, olewać go czy odpierać ataki?
Ręce mi opadają.

Czy mozna uniknac rozprawy pojednawczej?

Czy mozna uniknac rozprawy pojednawczej?
Czy mozna uniknac rozprawy pojednawczej? Mieszkam za granica i kazdy przyjazd
to dla mnie spore koszty. Skladajac pozew wnioslam o nieprzeprowadzenie
pojednawczej, ale wlasnie dostalam "zaproszenie" niestety. Czy mozna sie
jakos z tego wymigac i byc tylko na wlasciwej rozwodowej?

Po raz kolejny proszę o pomoc!

Po raz kolejny proszę o pomoc!
Pisałam już wcześniej ale przypomnę- miałam pierwszą rozprawę
rozwodową 18 września, za porozumieniem stron, ja składałam pozew.
Mąż niby nie chciał rozwodu ale że nie widział inego wyjścia (ja się
upierałam, że absolutnie koniec)zgodził sie, choć wyjawiając przed
sądem wątpliwości. Sąd zawiesił postępowanie na 3 miesiące- czyli
nie dał rozwodu.
W międzyczasie (2 dni temu) mąż dowiedział się o moim obecnym
związku z jego kolegą, który zaczął się praktycznie od momentu mojej
wyprowadzki (luty) ale celowo ukrywaliśmy go aby nie składał pozwu z
orzeczeniem winy.
Na dzień dzisiejszy- absolutnie chce aby rozwód przybrał właśnie
taki tok (z moją winą), wszelkie fakty i moje wupowiedzi świądczą o
tym, że rozpoczęłam ten nowy związek 5 miesięcy od rozstania z mężem.
I teraz pytanie raz jeszcze:
1. Czy sąd może uznać to za zdradę gdy absolutnie się zaprę, że
zaczęło sie to dopiero latem?
2. Czy gdyby wyszły na jaw jakieś dowody o których nie wiem,
potwierdzające to, ze zaczęlo się to wczesniej-co mi w związku z tym
grozi(czyli gdybym mówila nieprawdę przed sądem)?
3. Czy można miec na rozprawie adwokata w przypadku gdy jest to
rozwód za porozumieniem stron?
Proszę o odpowiedz. Z gory dziękuję

kiedy opłata i co z świadkami

kiedy opłata i co z świadkami
Mam pytanko czy składając pozew o rozwód bez orzekania o winie opłatę sądową
mam wpłacić przy składaniu pozwu w sądzie, czy zostanę poinformowana odrębnym
pismem i wniosę ją w terminie późniejszym.
Proszę również o podpowiedź (mam małoletniego syna) czy koniecznym będzie
przesłuchanie przez sąd świadka, a jeśli tak to czy mam jego dane uwzględnić
w pozwie. Dodam, że myślę że mąż nie będzie utrudniał sprawy rozwodowej
ponieważ doszło do niej z jego winy.

Odwołanie od wyroku rozwodowego

Odwołanie od wyroku rozwodowego
Mam poważny problem. Mój były mąż chce napisać apelacje, czyli odwołać się od
wyroku. Wyrok uprawomocnia się po 21 dniach od daty rozwodu. U mnie minęło
dopiero 14 dni. Wogóle rozwód przebiegł bardzo szybko i tak naprawdę odbył
się na zasadach ustalonych przez męża.Małe alimenty, pełen "dostęp" do
dziecka, zero wspominania jaki on to był zły w ciągu małżeństwa itp. itd. Tak
zrobiłam dla swietego spokoju, uzyskałam rozwód bez orzekania o wienie. Teraz
kwestia podziału majątku i płacenia rachunków za mieszkanie, media. Ja już
tam nie mieszkam i nie jestem zameldowana!! Szantażuje mnie, że jeśli nie
zapłace nalezności on pisze odwołanie. Z mieszkania chce mi dać tylko stare
meble. Postawnowiłam, mówiąc mu to że ja składam pozew o podział majątku.
Strasznie go to zdenerwowało, wyśmiał mnie kwitując, że najpierw to skończymy
sprawę rozwodową. Najgorsze jest to, że on chce żebym zabrała "mój majątek"
jeszcze przed uprawomocnieniem wyroku.Dla mnie to czysty szantaż, boję się co
on może wymyślić. Może wiecie na czym polega takie odwołanie?? Ile trwa?? I
czy sąd może ukarać go za krzywoprzysiędztwo?? Rozwód bez orzekania o winie,
więc jakie odwołanie- nie rozumiem tego.

prosze o poradę

prosze o poradę
Czy ktos składał pozew rozwodowy w Gdańsku?Ile trzeba czekać na rozprawę?
Rozwód na porozumienie stron,dzieci pełnoletnie,nie mieszkam z mężem od 4
lat./separacja od 2003/Może ma ktoś podobne doświadczenia.Czy w pozwie
zaznaczyć ,że bez rozprawy pojednawczej?/teraz chyba mediacyjnej?/Proszę o
wskazówki,możliwy rozówd po pierwzej sprawie?

jak to zakończyć na pierwszej sprawie rozwodowej??

jak to zakończyć na pierwszej sprawie rozwodowej??
Cześć ja zlozylam sprawe 24 kwietnia , zapłacilam magiczne 600 zł , w między
czasie podpisałam z mężem rozdzielczość i intercyze , nie mamy dzieci od 1,5
roku mieszkamy osobno, czy mimo to że nie składałam pozew o zakończenia
sprawy na pierwszej sprawie bez pojednawczej , czy mimo tego jest mozliwość
że dostane rozwód na pierwszej sprawie , zlożeyłam pozew o rozwód bez
orzekania o wine i ciągle czekam na termin pierwszej sprawy , ale to długo
trwa

Sąd Metropolitalny Warszawa

Majkel! Nie napisalam, ze zlozylam pozew o rozwod w SM! Przede wszystkim tam sie sklada pismo
wedle ustalonego przez SM wzoru: "Prosba o uznanie malzenstwa za niewaznie zawarte" (nawet nie
uniewaznienie), nikt by mi nie przyjal pozwu o rozwod. Pytalam o terminy rozne, miedzy innymi o
terminy "przeplywu informacji" pomiedzy sprawa rozwodowa cywilna, a postepowaniem w SM.
W Warszawie, Krakowie i Poznaniu na pewno sklada sie bezposrednio do Sadu Metropolitalnego. II
Instancja dla SM w Warszawie jest SM w Poznaniu.
Dziekuje za linki!
Pozdrawiam

parę pytań na temat rozwodu!!!

Jestem w podobnej sytuacji. Mam roczne dziecko, krotki staz
malzenstwa i sprawe rozwodowa w toku. Prawda jest taka, ze
wszyscy usiluja pezekonac nas do zmiany decyzji wlasnie ze
wzgledu na dziecko. Po sprawie pojednawczej dano nam czas na
zastanowienie. Po kolejnym posiedzeniu przeniesono nasza sprawe
do innego sadu pod pretekstem zmiany wlasciwosci sadu (na drugi
koniec Polski i ani ja, ani moj maz nie jestesmy zwiazani z
ta miejscowoscia; w czasie trwania malzenstwa maz byl tam zameldowany,
ale to ja skladalam pozew), przy czym sedzina zaznaczyla ze jest
to kolejna szansa na pojednanie.
Z drugiej strony pozwu nie oddalono, czyli sa przeslanki aby
udzielic rozwodu.

Renata (Maciej 07.12.2002)

Rozwód..jak???

kasiozuzia napisała:

> Kochane Dzielne Mamy!!!
> Ja jestem studentką studiów dziennych..nie mam dochodów..no przepraszam 100 z
> uczelni...mam prośbę która z mam była w podobnej sytuacji...??? i jeszcze
> jedno jak, kiedy, skladac wszystko w sadzie???bo ja podjelam juz decyzje o
> rozstaniu...tylko nie wiem jak teraz zaczac....

odp: pozew rozowdowy możesz złożyć w każdym terminie jak Ci pasuje w Sądzie
Okręgowym w wydziale cywilnym lub innym wydziale właściwym do postępowań
rozwodowych. Niemniej jednak należy pamiętać, że zgodnie Kodeksem Postępowania
Cywilnego, sąd po zbadaniu sprawy rozwodu może nie orzec, gdy zagrożone jest
dobro małoletnich dzieci i gdy widzi przesłankę uratowania tegoż związku. Jeśli
sąd orzeknie o rozwodzie napewno wyroku bedą zamieszczone klauze o sprawowaniu
bezpośredniej opiece nad dzieckiem, kontaktach drugiego rodzica z dzieckiem o
władzy rodzicielskiej rodziców i alimentach. Pozostałe kwesti nie opisuje, bo
po przeczytaniu pozostałych Twoich wypowiedzi, sugeruję, że to jest Twój
osoboisty kaprys.

osobisty komentarz:

A jeśli moja sugestia jest prawdziwa, no to życzę Ci bardzo wielkiej porażki.

pozdrawiam

Ważne pytanie

Podpisuję się pod pytaniem. U mnie sprawy rozwodowe wyglądały następująco
(harmonogram): 23 lipiec 2003 składam pozew, sprawa pierwsza 9 grudzień 2003,
druga 24 maja 2004 (bo zmnienił się sędzia, a ja chcę mogę poskarżyć się pani
przewodniczącej, ale i tak guzik wskóram) i teraz dopiero 3 w sierpniu. Też
chciałabym już wszystko zakończyć a tu słyszę, że nic zrobić nie można...
Pozdrawiam.

Ile trwa uzyskanie rozwodu bez orzeczenia o winie?

to chyba zależy od sędziny - eks składał pozew, gdy Agusia miała 2 miesiące, cała przewód rozwodowy obył się bez świadków, na drugiej rozprawie w czerwcu (czyli mała miała 11 miesięcy) po 30 minutach dostaliśmy rozwód bez problemu - no ale duży wkład miał mój eks, doprowadzając sędzinę do białej gorączki swoimi poglądami na życie . Ja właściwie nic nie mówiłam.

dopisuje się do forum

dopisuje się do forum
Cześć dziewczyny!
Mam prawie trzyletniego synka i jestem w czwartym miesiącu planowanej (a
jakże) ciąży.I właśnie rozpadło się moje małżeństwo- rozpadało się dość
gwałtownie od momentu kiedy okazało się ,że po intensywnych staraniach ja
jednak zaszłam w ciąże.Absurd całej sytuacji jeszce do mnie nie dociera, nie
mam nawet pojęcia gdzie i jak składa się pozew rozwodowy i nie mam pojęcia
jak sobie poradzę z dzieckiem, ciążą i prowadzeniem firmy.Gdybym nie była w
ciąży i nie była matką to pewnie zwinęłabym się w kulkę, paliła miliony fajek
i łykała psychotropy garściami a tak...muszę wstać i uśmiechnąć się do mojego
smutnego synka.Bo ja przeżyje moje złamane serce tylko nie wiem jak mam
przeżyć to,że moje dzieci nie będą miały takiego dzieciństwa jakie sobie dla
nich wymarzyłam, tylko takie smutne jak ja sama miałam.Skąd brać siły żeby
się nie załamać i żyć dalej, nie okazując rozpaczy przy małym?

alimenty - od kiedy

dzięki za słowa otuchy!
Ale ja nadal nie wiem
Bo pozwu o alimenty nie składałam, wszystko odbyło się w czasie rozprawy
rozwodowej. Moim zdaniem, alimenty są należne od dnia wyroku (tak jest w kpc,
o "natychmiastowej wykonalności"), ale czy ktoś z Was może miał alimenty
zasądzone w trakcie rozprawy? i wie - z doświadczenia - od kiedy są one
należne?

pyt.dot.stwierdzenia nieważn.małżeństwa-kto"po"

wiesz, nie rozumiem, po co Ci prawnik- jeśli masz przesłanki, sama napisz
skarge. dostalam wzór od kolezanki taki wybrany z Kurii, rozmawiałam z
księdzem, który zasiadła w tym sądzie i podyktowal mi po kolei, co tzreba
napisac, typu: jak się poznalismy, coś o mnie, cos o nim, narzeczeństwo, po ilu
m-cach znajomości slub, przyjecia, czy ktos mnie odwodził od małżeństwa,
pierwsze nieporozumienia, zapatrywania oboja na dzieci, cechy charakteru, w
jakich okolicznosciach odszedł i jak ulozylismy sobie zycie itd- to nic
trudnego, cos jak wypracowania, masz limit stron- piszesz po kolei, a potem
skracasz- po co ci prawnik do opisania swoich osobistych spraw?
to nie jest trudne1 pozew rozwodowy eks sciagnał z netu, wpisał tylko nasze
dana, dopisał do niego 2-3 zdania i gotowe- złozył, rozprawa i po wszysktim.
Wiem, że tu troche ironizuje, upraszam, ale tak to jest.
Wiem tez, ze Sąd Biskupi, to co innego, tam trzeba uzbroic się w cierpliwosc i
czekac- ale mi się nie spieszy. 2 lata się do tego zbierałam, wreszcie trochę
stresu, przysiadlam, 1-2 dni skarge napisałam, teraz pozmieniam troche i na
dniach chcę zawiexc, tylkio jeszcze nie wiem paru rzeczy- czy płaci się przy
skladaniu, czy potem robia jakis wywiad, kto gdzie pracuje i potem jakis
blankiet przysla itp.

rozwód - proszę pomóźcie

almost_angel napisała:

> moi drodzy !
>
> moze znajdzie się wśród Was prawnik albo ktoś kto ma doświadczenie w
> poniższej sprawie.
> czy założenie sprawy rozwodowej jest możliwe przez osobę która czuje się
> winna rozpadu małzeństwa ?????

Może - oczwiście, że tak. Ja tak zrobiłam. Co prawda mój były mąż wykazał "dobrą
wolę" i zgodził się na rozwód. Ale zasada postepowania: składasz pozew bez
orzekania o winie. Podczas sprawy rozwodowej padną pytania o to czy z kimś
jesteś, itd. Pytanie dlaczego jesteś "winna" rozpadu małżeństwa? I czy to posać
w pozwie.

>
> słyszałam że nie - dot. zasady niegodziwości (jakoś tak chyba)

To nie ma znaczenia. Dla dasu ważne jest, ze chcesz rozwodu, bo nie kochasz męża
i nie widzisz możliwości życia z nim. Tylko tyle.
Agnieszka

Czy dostane rozwód z jego winy?

Karolciu, w sytuacji kiedy mąż ma długi najlepiej by było, gdybyś zwróciła sie
dodatkowo do sądu z pozwem o dokonanie rozdzielności małżeńskiej z data
wsteczną, np. od dnia zawarcia zw. małżeńskiego (aby nie odpowiadac za jego
długi).To jest oddzielna sprawa-inna niz rozwodowa.Pozew składasz do rejonowego
sądu rodzinnego.
Ja tez nie jestem prawnikiem ale przechodziłam przez taka sprawę.Nie jestem tez
pewna, czy rozdzielnośc majątkowa małżeńska z data wsteczną zwalnia Cię
całkowicie z długów. To faktycznie sprawa dla prawnika,jak pisze Chalsia.W
kazdym razie dobrze żebyś wiedziała o takiej mozliwości.

pozdrawiam

Wsparcie rodziny - gdzie jest granica !!!

u mnie juz koniec. pokłócilismy się wczoraj strasznie w rozmowie
telefonicznej. Ja za dużo powiedziałam, on wygadywał straszne
rzeczy, ze nie dbam o swojego ojca bo go wieczorem zostawiłam samego
w szpitalu żeby odpoczął, że wciągam rodziców itp. dzisaj miał
składać pozew rozwodowy. Wiesz co mu pusciło napięcie ostatnich dni
i czuję sie dobrze dzisaj. To i tak nie mogło się udać po tym co
przeszłam a wmawianie że kiedyś tak kochałam nic nie daje. Teraz
mnie straszy rozprawą, co bedzie.Jak imprezka

Mąż ma CHAD - to tornado zniszczenia

Tak, chcę rozwodu. Boję się zwyczajnie tego drania i boję się o dziecko. Mała ma
dopiero trzy lata. Ja rozumiem, że on jest chory, ale czy ja muszę za to płacić
swoim zdrowiem i życiem? Zwłaszcza, jeśli to on wszystko zepsuł i składa pozew
rozwodowy. O Boże, zaczyna się ulewać ze mnie - żal, złość, wk...nie, ból...
Daje mi popalić już od czterech miesięcy. Tak, chcę rozwodu, bo pragnę
normalnego życia.

Rozwód w ciąży? kiedy? jak?

Na Twoim miejscu poczekałabym do rozwiązania. Zobaczysz wtedy jak będzie
zachowywał się Twój mąż. Jeśli nie będzie zmian na lepsze, wtedy możesz zacząć
myśleć o rozwodzie. Do uzyskania rozwodu potrzebne są 3 czynniki:

Rozkład pożycia małżeńskiego
Nie prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego
Rozpad więzi emocjonalnych

Nie jest do tego potrzebne osobne mieszkanie chociaż lepiej żebyście nie
mieszkali razem. Koszt rozprawy sądowej zależy od wysokości dochodów małzonków.
Składa się w sądzie pozew o rozwód z załącznikami: wyciąg aktu urodzenia
dziecka, wyciąg aktu ślubu, oraz zaświadczenie o Twoich dochodach ( to w
przypadku rozwodu bez orzekania o winie ). Sąd w przypadku rozwodu bez
orzekania o winie, lub z orzekaniem o wspólnej winie rozdziela opłaty sądowe na
pół. jesli chodzi o opiekę nad dzieckiem, to prawo jest zawsze po stronie
matki, chyba że udowodni sie jej np pijaństwo czy narkomanie. Jeśli chcesz znać
więcej szczegółów napisz do mnie na priv barbara.b@wp.pl
Mogę Ci też podesłać wzór pozwu rozwodowego. Trzymaj się.

alimenty

Twój mąż niestety MUSI uczestniczyc:) do 18 r.ż dziecka bądz do momentu
ukonczenia edukacji (najdalej do 24 r.Z.)
Uważaj na wszystkie swoje posunięcia, bo prawo jest okrótne i nie popełnij moich
błędów.
Pozew rozwodowy składa sie do sądu okregowego natomiast o alimenty do rejonowego
wydział rodzinny,składa sie natychmiast bo to dwie odrębne sprawy i przebiegają
niezaleznie. Ja niestety złożyłam w jednym pozwie o rozwód i zasądzenie
alimentów co zaskutkowało przyznaniem alimentów po długoletnim procesie dopiero.
Tak więc sąd przetrzymał mnie 4 lata bez alimentów.
Pozdrawiam życze powodzenia

Odchudzanie - pomóżcie

Koza, jeżeli On sam nic nie będzie chciał zmienić i nie będzie miał silnej
woli, to guzik pomoże... Nie chcę krakać, ale może być co raz gorzej wtedy...
Mój ex mąż w dniu, w którym składałam pozew rozwodowy ważył 125 kg przy
wzroście 178-180..... Dodam, że po wyjściu z wojska ważył 79 kg, sama zobacz,
jak sie upasł.... Teraz już ponoć waży mniej, około 109 kg, ale trwało to 1,5
roku...

W poniedziałek usłyszałam: kocham ,a w środę....

jak to nie ma mowy o alimentach??? dopoki dzieciaki sie ucza/studiuja i nie
skoncza 25 lat, to jak najbardziej!! on musi lozyc na dzieci bez wzgledu na to,
jak jestes dobrze ustawiona finansowo
o alimenty mozesz wniesc pozew bez sprawy rozwodowej(chyba, ze juz do niej
dojrzalas) i po przeprowadzonej z nim rozmowie, jesli nie dojdziecie do
porozumienia, skladaj o alimenty
naprawde nie warto mu schodzic z oczu, ani niczego ulatwiac

Czy dzieci naszych partnerów mogą popsuć związek??

Wczoraj czułam się potwornie, zwłaszcza, że sama byłam w pełni tego słowa
znaczeniu - syn wyjechał w sobotę na obóz sportowy. Małą starałam się
zrozumieć, ma ciężki okres - o matce nie mam dobrego zdania, nie poświęca jej
tyle czasu, ile potrzebują dzieci w jwj wieku. Ale to nie znaczy, że ja chcę
się poświęcać znowu dla kogoś i udawać, że wszystko jest ok. Robiłam to przez
kilkanaście lat mojego poprzedniego małżeństwa i składając pozew rozwodowy
powiedziałam sobie "teraz masz robić tak, aby nie krzywdząc innych, przede
wszystkim tobie było dobrze". To chyba zdrowe podejście do życia, tak myślę...

jak pozałyście WASZE połówki ???

Moją obecną połówkę poznałam w dość dziwnym miejscu, w bardzo dziwnych
okolicznościach... Spotkaliśmy się w sądzie - on dostarczał resztę dokumentów
przed sprawą rozwodową, ja składałam pozew... Żadnemu z nas nie były w głowie
amory, ale zaczęliśmy rozmawiać, potem poszliśmy na spacer i tak już
zostało :). Potem okazało się, że właściwie przez całe życie dosłownie się
mijaliśmy, a nasi rodzice się dobrze znają (jeszcze z czasów studenckich):)
nawet mają wspólne zdjęcia. Jeszcze później okazało się, że moja siostra i jego
brat razem studiują i żeby było ciekawiej (ciii bo mnie Młoda ukatrupi) 'razem
się uczą':P... jak tak dalej pójdzie to będziemy miały jedną teściową:)
buziaki
a

Chcę mieszkać sama! Lubię być sama!

Oj, Mygo, wszystko byłoby proste, gdyby mój mąż się nie zmienił. Jakoby, bo nie
wiem, czy to jest trwałe - ale już dość długo trwa!..
Nagle, gdy prawie szłam składać pozew rozwodowy, cos w nim się przełamało -
chyba przyznał sam przed sobą, że nie najlepszy sposób na małżeństwo wprowadził
w życie i postanowił to zmienic. Poszliśmy na terapię - i jakoś łatwiej mu było
przed obcą osobą zdjąć głupie maski i pokazać, że mu zależy, że docenia, że
chce coś wspólnie zbudować.
Problem w tym, ze ja juz się zacięłam w niechęci do małżeństwa. Już miałam
poglad i wizje - a tu - radykalna odmiana!.. Pewnie powinnam się cieszyc, że
ludzie moga zmienic się na lepsze, porzucić błędy, itd. Ale, jak na razie, po
prostu stoję "wmurowana" i zdezorientowana. A przede wszystkim - zmęczona.
Uciekłabym po prostu do spokoju i prywatnego pokoju...

Jak zniszczyc (psychicznie i nie tylko) kochanke??

MOim zdaniem nie jest tak jak piszesz Ty V., tylko tak jak napisał
Gap_miejski. :)

To nie cecha żon - to cecha CZŁOWIEKA.

Sa kochanki które niszcza żony swych byłych kochanków, są żony które nie walcza
za wszelką cenę o męża- bo kochają go tak że daja mu wolność. O tych zonach tu
cicho - bo one tu nie przyjda szukać rady jak zniszczyc kochankę czy męża.
Ludzi zwyczajnie dobrych, normalnych, uczciwych, zawsze najmniej widac bo nie
robią wokół siebie wiele szumu..

Nie przesadzaj z tymi żonami_trzymającycmi_pazurami_mężów. Ostatecznie żony tez
składają pozwy rozwodowe. :)
Doprawdy wolałbym by mój mąż odszedł do kochanki niż był ze mną z litości czy
przymusu.
Choć oczywiście najbardziej wolę by był ze mną dlatego że mnie kocha - a ja
jego. :))

czy ktos pozyczylby mi bata?

IMO usprawiedliwia zbieranie dowodów do pozwu rozwodowego z orzekaniem o winie
i do rozprawy o wyznaczenie wysokości alimentów. Tak się dziwnie składa, że
przed sądem trzeba mieć dowody a druga strona często nie kwapi się z ich
dostarczeniem (zwłaszcza jeśli potwierdzają przykrą dla owej strony
rzeczywistość np. fakt notorycznego zdradzania lub ukrywanych zarobków).
Gf życie nie jest czarno-białe...

czy ktos pozyczylby mi bata?

triss_merigold6 napisała:

> IMO usprawiedliwia zbieranie dowodów do pozwu rozwodowego z orzekaniem o
winie
> i do rozprawy o wyznaczenie wysokości alimentów. Tak się dziwnie składa, że
> przed sądem trzeba mieć dowody a druga strona często nie kwapi się z ich
> dostarczeniem (zwłaszcza jeśli potwierdzają przykrą dla owej strony
> rzeczywistość np. fakt notorycznego zdradzania lub ukrywanych zarobków).
> Gf życie nie jest czarno-białe...

Bardzom ciekawa, tych korzysci, ktore daje rozwod z orzeczeniem winy, co to sa
warte tego, zeby sie zeszmacic.

gf

rozwód w Lublinie,opłata za pozew

rozwód w Lublinie,opłata za pozew
W tym tygodniu mam zzamiar złozyć pozew rozwodowy.Chciałabym sie dowiedzieć ile na pierwszą rozprawę rozwodową czeka się w LUblinie?Oraz czy jesli wraz z pozwem składam wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych to czy i tak musze opłacić 600 zł za wniesieie pozwu?jesli tak to czy najpierw musze w kasie sądu wnieśc tą opłatę i dopiero złozyć pozew w biurze podawczym czy po wniesieniu pozwu dokonuje się tej opłaty?w pozwie wnosze o odebranie praw rodzicielskich ojcu dziecka i przyznanie opieki nad nim wyłącznie mi ,więc chciałabym sie róznież dowiedzieć w jaki sposób i kto sprawdza warunki życia dziecka,zaznaczam że ma ono 7 miesięcy?i czy przez rozwodem ktoś będzie wypytywał sąsiadów i rodzine o moje małżeństwo i o to jak traktuje dziecko.

TO KONIEC

Wiesz co zabawa w separację się zupełnie nie opłaca, raz że normalnie musisz
składać pozew o separację, dwa normalnie odbywa się sprawa, jako że macie
dzieci będzie wałkowany problem opieki nad dziećmi... jedyna korzyść to
rozdzielność majątkowa, ale po ostatniej zmianie przepisów pożytek z niej
niewielki... Koszt 'separacji' - 500zł - opłata stała, beż możliwości
negocjacji. Zresztą tak zupełnie poważnie - separacja to zawieszenie w próżni,
jeśli nie mieszkacie razem to nie ma sensu się w to bawić, lepiej poczekać.
Zabawa pod tytułem 'kto komu bardziej dokopie' na rozprawie często zostawia tak
trwałe ślady, że powrót nie jest możliwy, żadne sądowe próby wstrząsania drugą
połową w nadziei, że się otrząśnie i zmieni postępowanie nie mają sensu, ba
często nawet przynoszą odwrotny skutek. Złożenie pozwu rozwodowego czy
orzekanie separacji to najgorszy z możliwych pomysłów na oczyszczanie
atmosfery... Aaaa jeszcze jedno, nie daj się nabrać na 'dobro dzieci' - tak
naprawdę lepiej żeby wychowywało je dwoje szanujących się, szczęśliwych choć
nie mieszkających razem ludzi, niż dwoje obcych, oschłych, nieszczęśników pod
jednym dachem...
trzymaj się
andzia

rozdzielność majątkowa

Pozew o rozdzielność majątkową składa się w sądzie rejonowym. Należy to zrobić
przed uprawomocnieniem się wyroku rozwodowego. W pozwie należy uzasadnić
dlaczego wnosimy o rozdzielność majątkową z datą wsteczną. Według mojej wiedzy
wspólne czy też osobne zamieszkiwanie w takich sprawach nie ma znaczenia. W
najbliższych dniach mam zamiar napisać i złożyć taki pozew. Mój mąż jest
nałogowym hazardzistą, sprawa rozwodowa jest w toku. Co jakiś czas dowiaduję
się o jego zobowiązaniach finansowych wobec różnych firm i osób. Bez mojej
wiedzy zaciągał pożyczki. Ustanowienia rozdzielności majątkowej zabezpieczy
interesy rodziny. Oczywiście długi, które powstały za moją wiedzą obciążają
również mnie. A jak jest w Twoim przypadku? Jeśli masz ochotę pisz, proszę na
priv.Pozdrawiam

pomożecie?

troszke wszyscy namieszali wiec po kolei.
Wpis wynosi 600 PLN. Pozew skladasz w 2 egzemplarzach. Adwokat ci nie potrzebny.
Musisz wskazac adres do doreczen dla meza za granica. Jesligo nie znasz i nie
masz mozliwosci ustalenia mozesz zlozyc wniosek o kuratora procesowego dla meza
(dodatkowa oplata). Rozstrzygniecie o kosztach znajduje sie w kazdym orzeczeniu
na samym koncu wiec nie trzeba juz z niczym dodatkowo wystepowac.
Jesli uwazasz ze kwoata wpisu 600 PLN jest dla ciebie za wysoka do uiszczenia
razem z pozwem mozesz zlozyc wniosek o zwolnienie od kosztow sadowych. Do wnosku
nalezy zalaczyc druk oswiadczenia o stanie rodzinnym i majatkowym (do
sciagniecia ze strony ministerstwa sprawiedliwosci www.ms.gov.pl lub do pobraina
w sekretariatach wszystkich sadow). Jesli uwazasz ze potrzebny adwokat mozesz
rowniez o ustanowienie adwokata z urzedu (warunek otrzymania adwokata to
zwolnienie od kosztow w calosci) ale zastrzegam ze sady bardzo czesto oddalaja
takie wnioski bowiem adwokat w sprawie rozwodowej nie jest naprawde potrzebny.

Co do terminu sprawy nie mam dobrej wiadomosci. Jesli maz mieszka za granica
koniecznie trzeba wyslac mu tam wezwanie oraz odpis pozwu. Zalezy jeszcze o jaki
kraj chodzi. Poczta ta idzie przez ambasade i dlatego doreczanie trwa okolo 3
miesiecy. Zaleznie jeszcze od kraju.

PS. zajrzyj na poczte bo przesylam ci druk pozwu i kilka istotnych wiadomosci co
do przebiegu sprawy tak zeby sie nie pogubic :)

ile kosztuje rozwód?

Witaj
Na początku jest wpis tymczasowy, od jego zapłaty uzależnione jst dalsze
rozpatrywanie sprawy. Z reguły jest to ok. 100-200 zł. Można starać się o
zwolnienie od taj opłaty, składając pozew o rozwód należy dołączyć
zaświadczenie o zarobkach, ewentualnie z urzędu pracy o zasiłku, lub z MOPS-u
itp. i wnosić o zwolnienie z tej opłaty.

A co do samej opłaty końcowej. Bardzo wielu sędziów robiło tak, że dodawało so
siebie zarobki męża i żony, i taka była opłata. W przypadku rozwodu bez
orzekania o winie stron opłatę strony wnosiły po połowie, możliwe jednak było
zwolnienie jednej ze stron (najczęściej kobiety - ze względu na jej
zazwyczajniższe dochody i konieczność zapewnienia bytu dzieciom) z tych opłat.
W przypadku orzeczenia o winie - opłatę ponosiw całości winowajca. W przypadku
korzystania z usług pełnomocników (adwokatów), o ile orzeczony zostanie rozwód
z winy jednej ze stron, możliwe jest zasądzenie przez sąd winnej osbie -
pokrycie kosztów adwokata. Tych kosztów nie znam. W prostych sprawach
rozwodowych niezbyt często przyznawani przez sąd są adwokaci z urzędu.
Pozdrawiam

po drugiej sprawie...

No u nas jakoś tak jest, że w sprawach rozwodowych nie liczy się to, co już
zostało powiedziane, wszystko można zmienić. I niewinny (ale składajacy pozew)
musi udowodnić winę. Nie zazdroszczę Ci, zysk (w zasadzie tylko ew. kasowy)z
orzeczenia winy współmałażonka jest, ale czy warto?
Jeżeli masz sensowne dochody, jeżeli nie zamierzasz wystąpić o alimenty na
siebie, to czy warto?
Rozwód bez orzekania o winie daje chyba pięć lat każdej ze stron (o ile nie
poślubiła sie z kimś nowym)na ewentualne wystapienie o alimenty.
Trzymaj się, na pewno jest jakieś wyjście.

Etapy rozwodowe :(

Etapy rozwodowe :(
Zauważyłam, że ludzie piszący na tym forum dziela się na grupy:
1. już są po rozwodzie (krócej lub dłużej)
2. są w trakcie rozwodu (czas rozległy od złożenia pozwu...)
3. są przed złożeniem pozwu, (ale jest na więcej niż 60% pewne, że to nastą
pi prędzej, czy później)
4. na 90% pewne, że pozwu nie złożą, bo w sumie nie jest źle w ich związku,
tylko czytaja zaciekawieni-jak to jest,
a)-nie złożą bo nie mają ślubu :)

Należę do grupy nr 3. Pierwsze boje mam za sobą(sprawa o alimenty). Właśnie
uświadomiłam sobie, że jak zacznę rozwód(a niestety póki co jeszcze-mąż nie
dopuszcza do siebie myśli, że to on się wyprowadza z mojego mieszkania), to
może trwać to dłużej niz myślę. Łatwiej byłoby gdybyśmy nie mieszkali razem,
wtedy nie drażniłoby mnie, że to tyle trwa.
Gdy przeczytałam, że Poczta -dziś, a Jarkoni wkrótce-poczułam ten stres,
namiastkę już miałam gdy składałam pozew o alimenty i do czasu sprawy.
Na sprawę poszłam spokojna, bez cienia niepewności. Nie wiem, co komu może
pomóc, ale ja w dzień popraedzający sprawę poszłam na masaż relaksacyjny,
kobieta mnie wysłuchała, uspokoiła...byłam ponad to, wiedziałam, że słusznie
robię.
I jeszcze takie słowa P. Coehlo: "Jeżeli się czegoś bardzo chce, to cały
Wszechświat robi wszystko, żeby sie spełniło".

papierek z sadu

Mój wyrok rozwodowy uprawomocnił się 28 września.Dzień wcześniej (27.09)
wysłałam do sądu listem poleconym prośbę o przesłanie wyroku orzekającego o
rozwodzie.Do wniosku przykleiłam znaczki opłaty sądowej(które można kupić w
każdym sądzie)o wartości 12 zł.Wartość znaczków jest zależna od tego z ilu
stron składa się wyrok-mój był krótki, nie było podziału majątku itp. dlatego
kupiłam znaczki za najniższą cenę. Droższe znaczki kosztują co 6 zł wzwyż.Na
przesłanie wyroku czekałam 2 tygodnie.
Na wniosku wystarczy napisać swoje imię i nazwisko, adres, numer sprawy, adres
sądu. Treść: Proszę o przesłanie mi wyroku prawomocnego orzekającego o
rozwodzie (ja napisałam jeszcze: i pozbawieniu męża władzy rodzicielskiej, ale
to już zależy od tego o co wniosłaś pozew).
Podpis odręczny i to wszystko.

Sprawa Rozwodowa!!! -kto jest po lub w trakcie

Faktycznie, akta sprawy można czytać, ale pamiętam co powiedział mi adwokat,
gdy poszłam po porade. To ja składałam pozew rozwodowy i on stwierdził, że
przed pierwszą rozprawą mąż nie ma możliwości zaznajomienia sie z moim pozwem,
no chyba że będzie miał sprytnego adwokata. Wnioskuję więc z tego, że w tym
przypadku czytanie akt jest albo jakoś utrudnione, albo nie ma w nich
pozwu..... nie mam najmniejszego pojęcia, tak tylko gdybam. Najlepiej jednak
zrobisz udając się po prostu do sądu i sprawdzając to "na własnej skórze". A
tak przy okazji daj wtedy znać, jak to faktycznie wygląda z tym czytaniem.
Pozdrawiam

Sprawa Rozwodowa!!! -kto jest po lub w trakcie

W Twojej sytuacji nie ma to większego znaczenia On złożył Pozew z wnioskiem o
nie orzekaniu o winie mozna go obalić poniewaz to on jest winny rozkładu
pożycia oraz w wyniku rozwodu może ucierpieć małoletnie dziecko(przepisy
prawne). Na sprawie rozwodowej oswiadczysz ze nie zgadzasz sie na rozwód bez
orzekania tylko ewentualnie z jego winy jak sie na to zgodzi to nie ma sprawy
jak nie to składasz wniosek o oddalenie pozwu w całości z wyżej wymienionych
powodów. Natomiast w odpowiedzi na jego Pozew wnioskój o oddalenie go w
całości. I tylko spokojnie nie panikój jestes na wygranej pozycji jeśli on chce
tego rozwodu to go dostanie ale na Twoich warunkach.

Refleksyjka;-))

Wspolczuje ci bardzo.
Biorac pod uwage to wszystko, co napisalas, jestes bardzo dzielna, ze nie
skladasz od razu pozwu rozwodowego. Co nie znaczy, ze opcja "razem ale osobno"
cokolwiek zalatwi. Taki obraz rodziny chcesz przekazac swojej coreczce?
Moze to nie przypadek, ze obie Exie staly sie Exiami?
Co sie z tymi facetami dzieje? Dramat.

czy sąd z urzędu może podwyższyć alimenty?

czy sąd z urzędu może podwyższyć alimenty?
Mam pytanie.Pół roku temu odbyła się sprawa rozwodowa z ustaleniem wysokosći
alimentów.Sprawa była poprzedzona pozwem eks o ustalnie alimentów.Postępowanie
więc o ustalenie alimentów powinno zostać zawieszone - tak sądze-przez pozew o
rozwód złożony przez mojego NM.A tymczasem dostaliśmy wezwanie do stawienia
sie na rozprawę (termin minął bo za późno zostało pismo odebrane) wszczętą po
decyzji sądu do którego był pozew o alimenty o wszczęciu zawieszonego
wcześniej postępowania w sprawie o ustalenie alimentów.Jako podstawę podano
wszytskie kopie dokuemtów złożone przez eks do pierwszego pozwu o ustalenie
alimentów.Eks twierdzi że nic nie składała dodatkowo.Czy to możliwe żeby sąd z
urzędu wszczął sprawę?Czy może chodzi o to że pozew o alimenty został złożony
do sądu dla nieletnich a pozew o rozwód do innego i jest problem z przepływem
informacji?Bede wdzięczna za pomoc gdyż żadnych doświadczeń w tej materii nie
mam...

Zyjemy w roznych swiatach

Smutku, to niestety nie jest tak. Na ogol wydaje sie nam, ze kobieta powinna byc
taka, czy inna, to wtedy zdobedzie milosc mezczyzny, albo zatrzyma ja na zawsze.
Niestety, prawda jest taka, ze dopoki mezczyznie zalezy, to owszem, takie
babcine rady znajduja zastosowanie. Ale gdy przestaje zalezec, albo sa inne
potrzeby wazniejsze od bycia z kobieta, to nie pomoga zadne strategie.
Kiedy moj Ex i ja bylismy narzeczenstwem, Exowi spodobala sie inna panna, zaczal
mnie zaniedbywac. Ja posluzylam sie stara metoda - odsunelam sie od niego,
zaczelam miec wlasne sprawy, inaczej sie ubierac i czesac. Po kilu tygodniach Ex
wrocil i sluzyl na 2 lapkach, bym go przyjela z powrotem.
Mniej wiecej 4 lata pozniej skladalismy pozew rozwodowy.
Jak myslisz, na czym bym lepiej wyszla - gdybym od razu kopnela Exa w tylek, czy
po tych 4 latach? Jedyne co nadaje sens temu, co zrobilam jest moj wspanialy
Babelek.
Ja jestem niezalezna finasowo, a i emocjonalnej niezaleznosci mi nie brak. Ale
mojego chlopa to nie krepuje. Potrafi urzadzic awanture w miejscu publicznym, w
obecnosci mojej rodziny lub znajomych. Urzadza awantury, mimo ze wie, jak zle na
to reaguje, mimo ostrzezen, ze zadna milosc tego nie zniesie i ze z kazdym
wrzaskiem umiera kawalek uczucia jakie do niego zywilam.
Moge oczywiscie powiedziec mu, zeby spadal, ale wydaje mi sie to wciaz
dziecinnym rozwiazaniem. Dorosli ludzie rozwiazuje problemy, a nie uciekaja od
nich. Pytanie tylko w ktorym momencie nalezy uznac, ze problemu nie da sie
rozwiazac.

Urzędnicy w Konstancinie po str męża - kata

Jeśli chodzi o relacje sąsiadów, to różnie może z tym być. Niektórzy sąsiedzi
mogą być po prostu kumplami tego pana i wiadomo, że nikt nie zezna przeciwko
niemu. A może w tym środowisku w normie jest bicie żony i kobieta która z tego
powodu składa pozew rozwodowy, jest traktowana jakby miała fanaberie?
Nadal natomiast nie pojmuję, jak to możliwe by domeldować człowieka bez zgody
właściciela. No chyba że ten pan jest współwłaścicielem - ale darowizny i
spadki, nawet otrzymane w trakcie trwania małżeństwa, nie wchodzą w skład
wspólnoty majątkowej i pozostają majątkiem odrębnym małżonków. Nie pojmuję więc,
skąd ten człowiek rości sobie prawa do tego domu...

co ze mna jest nie tak?

Witaj! Rozumiem Twoje rozczarowanie.Każdy chciałby, aby jego pierwszy raz miał
miejsce z wybraną przez siebie osobą i aby był to pierwszy raz dla każdego z
was. Nie wiem, ile macie lat, ale ja też coś takiego przeżyłem. Czekałem na
swój pierwszy raz bardzo długo. Zawsze będę go wspominał jako najpiękniejsze
chwile w moim życiu, ale... Ja nie byłem pierwszym meżczyzną mojej kobiety. Też
bardzo chciałem i było mi smutno, ale takie jest życie. I kobieta i mężczyzna
często decydują się na pierwszy raz sądząc, że to jest ta jedyna. Potem okazuje
się inaczej, ale pewnych rzeczy odwołać się nie da. Choć ja miałem szczęście,
że mój pierwszy raz odbył się z moją żoną, to nie jest recepta na szczęście -
wczoraj moja żona oświadczyła mi, że w tygodniu składa pozew rozwodowy (jeśli
ktoś pamięta mój temat o żonie i jej dominujących rodzicach).

eksmisja w pozwie o rozwod

> ale jeszcze pytanie,czy taki wniosek sklada sie osobno czy jako jeden z punktow
> we wniosku rozwodowym?

jako jeden z punktów pozwu. Wystarczy napisac mniej więcej tak : "wnoszę o
eksmisję pozwanego iksińskiego z lokalu mieszkalnego stron polozonego w (i tu
wskazac adres)". Oczywiście jak każdy wniosek trzeba to opisac w uzasadnieniu
np. wskazując świadków, wskazując sygnatury róznego rodzaju postępowań, wskazać
kiedy były interwencje policji itd. Jesli nie napiszesz tego w pozwie mozesz
pozniej zgłosić w trakcie procesu jako dodatkowy wniosek lub zgłosić do
protokołu na rozprawie.

Jak prawnie pozbyc sie wkoncu "wrzoda" zycia

twoja mama pozew rozwodowy opłacić musiała nie dlatego że ma wyższe dochody,
tylko dlatego że jest stroną powodową. Powód składa pozew i uiszcza opłatę od
pozwu. Później w orzeczeńu kończacym sąd rozstrzyga o kosztach. Tak na
marginesie to mama nie musiała płacić. MOgła złożyć wniosek o zwolnienie od
kosztów postępowania.
Żeby eksmitowac małżonka musi on "swym rażąco nagannym zachowaniem uniemożliwiać
wspólne zamieszkiwanie". Nie jest łatwo, ale nie jest też i trudno. Trzeba
udowodnić że ojciec wszczyna awantury itd.

rozwod z orzeczeniem winy

rozwod z orzeczeniem winy
najparawdopodobniej bede musial sie stawic na sparwie rozwodowej.zona mojego kolegi zdradzila go ze mna i w zwiazku z tym on zlozyl pozew o rozwod(maja oni 2 letnie dziecko-mam pytania; czy moge odmowic skladania zeznan?? czy groza mi jakiekolwiek konsekwencje??czy moze byc orzeczenie winy po czesci moje?/jezeli jest mozliwosc orzekniecia mojej winy to czy ja bede musial placic alimenty ich dziecku??

Ile kosztuje rozwód??

Przy skladaniu pozwu o rozwod uiszczasz tzw. wpis tymczasowy, uzalezniony od
twoich dochodow. Najnizszy wynosi bodajze 30zł. Po zakonczeniu procesu, w
wyroku, sąd oglasza tez koszty calego postepowania rozwodowego. Kwota
uzalezniona jest od ilosci spraw, liczby wzywanych swiadkow itd. Wzrasta, jesli
trzeba pokryc koszty adwokata - swojego, albo drugiej strony. W moim przypadku
(4 lata temu, z orzekaniem o winie, jeden swiadek, 1 sprawa odroczona, 2, ktore
sie odbyly normalnie, bez adwokatow) bylo to 500 zł, ktorymi obarczono bylego
męża, ale zdaje sie sąd odstapil od egzekucji tej kwoty, z powodu jego mizernej
sytuacji finansowej.

rozwod oplata w sadzie

o kosztach poczytasz tutaj:
www.separacja.pl/koszty.html
> 1. kiedy sie placi? przed, w trakcie czy po sprawie? a moze juz w momencie
> wnoszenia pozwu?
Na początku i na końcu.
Wpis tymczasowy płacony jest już na początku, czyli przy wnoszeniu pozwu.
Zasądzany jest od powoda, czyli osoby składającej pozew rozwodowy. Z reguły
stanowi jakiś tam ułamek późniejszej opłaty za całe postępowanie rozwodowe.

Opłata końcowa (tzw. wpis ostateczny) uzależniona jest od dochodów obu
rozwodzących się stron.
Najczęściej bywało tak, że dodaje się miesięczne dochody obu stron i tak
wyliczana jest opłata. I później co do płacenia, zależy od tego, czy któraś ze
stron zostanie uznana winną czy nie. Jeśli jest strona winna rozkładu, ona
ponosi koszty opłaty sądowej, musi też zwrócić kwotę wpisu. Jeżeli jednak
rozwód zapada bez orzekania o winie stron, wtedy opłata bywa dzielona na obie
strony.
I tu sąd, kierując się szeroko rozumianym dobrem (jak to ładnie brzmi)
społecznym zazwyczaj osobie mniej zarabiającej zasądza mniejszą część opłaty, a
także może całkiem zwolnić od opłaty. Wszystko zależy tak naprawdę od dobrej
woli i widzimisię sędziego.

W przypadku braku dochodów można wnioskować o zwolnienie z kosztów sądowych,
często sąd przychyla się do takiego wniosku samotnej matki np. i zwalnia ją od
opłaty wpisu tymczasowego.
Pozdrawiam

rozwód, zwolnienie z kosztów sądowych

wpis tymczasowy płacony jest już na początku, czyli przy wnoszeniu pozwu.
Zasądzany jest od powoda, czyli osoby składającej pozew rozwodowy. Z reguły
stanowi jakiś tam ułamek późniejszej opłaty za całe postępowanie rozwodowe.

Opłata końcowa uzależniona jest od dochodów obu rozwodzących się stron.
Najczęściej bywało tak, że dodaje się miesięczne dochody obu stron i tak
wyliczana jest opłata. I później co do płacenia, zależy od tego, czy któraś ze
stron zostanie uznana winną czy nie. Jeśli jest strona winna rozkładu, ona
ponosi koszty opłaty sądowej, musi też zwrócić kwotę wpisu. Jeżeli jednak
rozwód zapada bez orzekania o winie stron, wtedy opłata bywa dzielona na obie
strony. I tu sąd, kierując się szeroko rozumianym dobrem (jak to ładnie brzmi)
społecznym zazwyczaj osobie mniej zarabiającej zasądza mniejszą część opłaty, a
także może całkiem zwolnić od opłaty. Wszystko zależy tak naprawdę od dobrej
woli i widzimisię sędziego.

A więc:
rozwodzisz się z orzeczeniem o winie męża czy bez?
Dochody masz niskie, to i niższa może być opłata.
A pracujesz wogóle?
Chorujecie? Kto? Ty? Dzieci? Mąż?

> Co zrobić....
Już złożyłaś wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, teraz należy czekać na
wyrok i na zasądzenie na koniec tych kosztów. Od ich wysokości zależy co
dalej...

Pozew złozony przez stronę winną rozpadowi małż.

Pozew złozony przez stronę winną rozpadowi małż.
Mam pytanie związane z trochę nietypową (moim zdaniem, choć pewnie przypadków
takich jest duzo) sprawą rozwodową.
Czy możliwe jest żebym to ja (strona winna rozpadowi) złożyłą pozew
rozwodowy? Wszystkie wzory pozów jakie znalazłem pisane są w sposób gdzie
strona pokrzywdzona składa pozew przeciwko współmałżonkowi winnemu za rozpad
małżeństwa z (lub bez) ożeczeniem o jego winie.

U mnie sytuacja wygląda tak że chciałbym złożyć pozew rozwodowy, w którym
byłoby orzeczenie o mojej winie (wielu z Was pewnie powie -Samobójca). Gdzie
mogę znależć jakiś wzór takiego pozwu, CZy jest to wogóle mozliwe żeby osoba
winna domagała się rozwodu i jak wygląda postepowanie w takiej "dziwnej"
sprawie??

Teraz sprawy mieszkania-mamy mieszkanie spółdzielcze właśnościowe, które
zamierzam "przepisać" na żonę nie bawiąc się w jakieś podziały majątku przed
sądem. Normalnie rezygnuję ze swojej części na rzecz zony i dzieci. Jak
postapić w takiej sprawie? CZy wystarczy załatwienie sprawy u Notariusza (ile
ewentualnie trzeba byłoby zapłacić) czy konieczny jest sądowy podział majątku
i późniejsze notarialne zrzeczenie się praw do cześci mieszkania ew.
zasądzonej do spłącenia przez jednego małzonka kwoty jako równowartośc za
część mieszkania.

Prosiłbym o wszelkie sugestie i porady ale raczej bez takich w
stylu "człowieku co ty robisz". Namieszałem wiec chcę z tego wyjść
najbardziej honorowo jak się da. Zakłądając że jest to wogóle możliwe.

Pozdr.MAX
e-mail alex

Odwieszenie sprawy rozwodowej - proszę o pomoc.

Odwieszenie sprawy rozwodowej - proszę o pomoc.
Witam! Nigdzie w necie nie mogę znaleźć informacji co zrobić w takiej
sytuacji. 16.06.2004 roku złożony został pozew o rozwód z orzeczeniem winy.
Na rozprawie pojednawczej sprawa została zawieszona, małżonkowie mieli
spróbować jeszcze raz. Nie udało się. Powódka chciałaby wznowić sprawę i nie
wiemy za bardzo jak się do tego zabrać. Od wpłynięcia tamtego pozwu minął rok
więc z informacji jakie znalazłam wynika że sprawę umorzono i należy złożyć
nowy pozew. Jak to zrobić, co z aktami tamtej sprawy, czy wszystko należy
kompletować od nowa. Czy ktoś może był w podobnej sytuacji i mógłby
podpowiedzieć jak się do tego zabrać. Gdzie się zgłosić po odbiór starych
dokumentów, gdzie składać nowy pozew itd. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam.

co się dzieje jak...

Jesteś żoną, znajomą, czy piszesz pracę magisterska?
W sprawie pozbywania się exa z domu mogę powiedzieć wiele...a przede wszystkim, że to nie takie proste...
I nie dałabym ani grosza gdyby się nie wyprowadził, bo kasę weźmie, a zameldowany nie wyniesie się...
I nie lubię, gdy ludzie piszą tak lekko-eksmisja, eksmisja... po pierwsze nie ma eksmisji na bruk, po drugie, zapewnienie lokum spada raczej na żonę niż na gminę, a w ogóle, by była eksmisja orzeczona, to potrzeba dowodów uciążliwości.....

W zasadzie w wyroku rozwodowym powinno być coś o mieszkaniu.Zazwyczaj jest ugoda lub sąd nakazuje sprzedaż i podział kasy.
A z egzekucją wyroku...o to już inna bajka, zwłaszcza w naszym kraju.

Mój m. ostatecznie wyniósł się sam, ale już miałam składać pozew o płacenie części opłat...bo podobało mu się gratisowe mieszkanie.

Pytanie..

jesli pozew jest zlozony i oplacony to nie moze sie toczyc zadna inna sprawa
odnosnie spraw rodzinnych. Oznacza to ze nie mozna skladac nowych pozwow bo
wszystko bedzie przy tej jednej sprawie rozwodowej. Jesli nie zgadzasz sie z tym
co jest w pozwie napisz odpowiedz na pozew i okresl swoje zadania. W trakcie
procesu masz dokladnie takie same prawa na zglaszanie wnioskow, powolywanie
swiadkow, okreslania swojego stanowiska i cokolwiek innego tak samo jak strona
przeciwna. Wiec nie nowa sprawa tylko pismo do sprawy obecnej.

Moja eks, czasem kobieta :)

Moja eks, czasem kobieta :)
Dzisiaj miałem sprawę o alimenty.
W sumie nie do końca rozumiem o co chodziło eks z wniesieniem tej sprawy.
Alimenty płaciłem i to w wyższych kwotach niż się umówiliśmy. Ale jak to
stwierdziła, chciała to mieć prawnie uregulowane. Potrafię to zrozumieć.
Jednak w momencie gdy składała pozew uzbierało się między nami trochę
negatywnych emocji i chyba stąd ten pomysł z pozwem. Trochę szkoda, bo
mogliśmy się dogadać i spisać umowę cywilno-prawną, obyłoby się bez kosztów
adwokata i sądowych, które oczywiście ja muszę pokryć (spróbujcie wygrać
sprawę o alimenty :) ).

Przed sprawą pogadaliśmy jeszcze przez telefon i zaproponowała mi
podwiezienie do sądu (moim jeszcze w sumie samochodem) :), potem podwiozła
mnie do domu. W sądzie skończyło się na ugodzie. W sumie na moich warunkach,
wydaj mi się, że rozsądnych. Eks sama potem przyznała, że mieszanie do tego
sądu i adwokata było niepotrzebne i stwierdziła, że pokryje koszty adwokata,
a ja sądowe. W sumie to całkiem miło z jej strony. :)
Ogólnie dogadaliśmy się, że ja przygotuję pozew rozwodowy (bez orzekania o
winie), a ona go złoży w sądzie. W sprawie majątku też w końcu jakiś
konsensus. Pełna współpraca i porozumienie, prawie jak w szczęśliwej
rodzinie. :)

Wezwanie na sprawę rozwodową

Wezwanie na sprawę rozwodową
Dostałam wezwanie do sądu gdzie będe przesłuchiwana w charakterze strony o
rozwód- tak jest w wezwaniu.
Pozew ja składałam, bez orzekania o winie. Pierwsza sprawa odbyła się w
kwietniu, została zawieszona, obecnie zwróciłam się o wznowienie i wezwanie,
które otrzymałam jest tego następstwem.
Moje pytanie jest takie: czy pewne jest, ze mąż także otrzymał takie wezwanie
czy może tylko ja.
Mąż przebywa za granicą i przed poprzednią rozprawą składał zeznania w
konsulacie, mimo tego przyjechał na rozrawę.
Wezwanie dostałam dzisiaj, a zgłosić się mam 28 listoppada, czyli za niecałe
dwa tygodnie. Wydaje mi się, że jeżeli druga strona miałaby sie stawić to
termin byłby odleglejszy, ponieważ informacja o tym , ze mieszka za granicą
była podana.
Jeszcze jedno, czy może być tak, ze zostanę przesłuchana 28 listopada a
postanowienie sądu bedzie ogłoszone w innym terminie ????
To takie moje suche watpliwości. O moim stanie psychicznym może odważe się
wygadać w osobnym wątku.

Mężczyzna w separacji. Czy się z nim spotykać?

> Tym bardziej się dziwię,że mężczyzna chce składać kiedyś to wszystko na barki
> jakiejś "ukochanej kobiety nr 2"...

Chyba bardzo różnimy się postawami życiowymi. :)
Przeważnie staram się robić tylko to co niezbędne. Taki minimalizm.
Ja osobiście mając formalną separację wcale nie spieszyłbym się z pozwem
rozwodowym. Co oczywiście nie oznacza, że nie zrobiłbym tego w momencie gdyby
zaczęło to mieć dla mnie znaczenie (np. po poznaniu kobiety, z którą chciałbym
być i dla której miałoby to znaczenie)

Nigdy nie zrzucam niczego na barki ukochanej kobiety. Myślisz, że będziesz
musiała napisać za niego pozew rozwodowy i stawić się z nim w sądzie??????

czy od razu sie płaci??

Ja tak miałam - w momencie składania pozwu rozwodowego złożyłam wniosek o
zwolnienie z opłat. I wniosek ten rozpatrzony został pozytywnie. Przed rozprawą
nie musiałam nic płacić ( a to ja składałam pozew) Złozyłam pozew o rozwód bez
orzekania o winie, po to by sie nie ciągac po sądach i zeby uniknąć większych
kosztów sądowych. Niestety, na rozprawie ex sie rozmyslił... i tym sposobem
rozwód trwał półtora roku... Podsumowując: na koniec, po orzeczonym rozwodzie
dostaliśmy ja i ex do zapłaty po 600 zł każde z nas. Na zapłate kosztów sądowych
mielismy bodajże miesiąc czasu.

mieszkanie

Z tego co napisałaś rozumiem, że była to tylko sprawa rozwodowa,
majątek jednak nie został podzielony. Proponuję porozmawiać z ex o
podziale - może uda się, abyście podzielili wszystko polubownie -
będzie szybciej i taniej. Jeżeli natomiast nie uda Wam się dogadać,
złóż pozew do sądu o podział majątku; niestety trwa to dość długo i
kosztuje 1000 zł "wpisowe" w momencie składania wniosku. U mnie
minął właśnie rok, jak to zrobiłam, a końca nie widać :-(
Powodzenia

alimenty

Chalsia, nie znalazłam żadnego linku :( Moze się nie wkleił?
Własnie sprawdziłam wyrok rozwodowy, tam jest zasądzenie alimentów od
eksa. Ale nie ma zadnej pieczęci o klauzuli.., czyli długa droga
przede mną, ale jestem uzbrojona w nową wiedzę i już czuję, ze dam
radę:)
I jeszcze pytanie, czy myślisz, ze składając pozew o podwyższenie
alimentów powinnam skorzystać z usług prawnika? Czy mogę to zrobić
sama?

Pozew o rozwód- załaczniki do kopii też kopie?

1. To zalezy jak podejdzie do tego sąd. Zasadniczo jednak odpisy aktow
małżeństwa i metryki urodzin dzieci składasz w jednym egzemplarzu. Dla świętego
spokoju możesz jedynie zrobić kserokopie i załączyć. Wtedy masz pewność że nikt
się czepiać nie będzie. Drugiego odpisu składać nie trzeba, bo i są koszty z tym
związane a i druga strona chyba wie kiedy dzieci się urodziły oraz kiedy i gdzie
zawarty był związek małżeński oraz z kim ;)
Jesli pozew będziesz składała osobiście warto miec jeszcze trzeci egzemplarz na
którym pani z biura podawczego podstempluje ci datę wpływu. W ten sposób
będziesz miała odpis dla siebie z potwierdzeniem złożenia.

2. zaświadczenie o dochodach w zasadzie być powinno. Nie musisz go składać od
razu do akt. Wystarczy że weźmiesz ze sobą na rozprawę i na żądanie sądu.
Niewykluczone że nie bezie potrzebne, zwłaszcza w przypadku kiedy sprawa
wysokości alimentów nie stanowi problemu.

3. odpis aktu małżeństwa powinien być zupełny, ale jak jest skrócony to sąd
również nie zwraca. Nie jest to jednak regułą i możesz trafić na sąd który
zarząda odpisu zupełnego pod rygorem zwrotu pozwu. Wszystkie istotne dla celów
rozwodowych informacje znajdują sie w odpisie skróconym, więc zdecydowanie to
powinno wystarczyć. Jeśli jednak nie jest to problem to lepiej załatwić zupełny,
jesli masz skrócony to możesz złożyć taki.
Z tego co mi wiadomo do spraw o alimenty (a jest to jednym z elementów sprawy o
rozwód) odpisy aktów urodzin dzieci wydawane są bezpłatnie. O szczegóły dopytaj
w USC.

Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kredytu

mstawarz napisał:

> Jeśli jeszcze jesteście małżeństwem, a Ciebie samodzielnie nie
stać na spłatę
> wszystkich zobowiązań, to tak jak ktoś napisał należy nosić o
przyczynianie do
> się do zaspokajania potrzeb rodziny. W czasie trwania sprawy o
rozwód można to
> zrobić w trybie zabezpieczenia.

Kochani, nie róbcie autorce wątku złudnych nadziei. W trybie
zabezpieczenia na czas trwania sprawy rozwodowej można wnosić tylko
o płatności, które wynikają z charakteru pozwu. Czyli jeśli powódka
wnosi o rozwód i istnieje prawdopodobieństwo, że w wyniku tej sprawy
zostaną zasądzone alimenty na rzecz dzieci, to może się ubiegać o
zabezpieczenie w trybie art. 730 par 1 oraz 753 par. 1 kpc.

Ale - podkreślam! - to mogą być tylko alimenty na rzecz dzieci i ich
wyliczenie nie może brać pod uwagę rozliczeń pomiędzy małżonkami co
do kosztów utrzymywania majątku wspólnego.

Co innego gdyby złożyła pozew nie o rozwód, ale o przyczynianie się
do utrzymania rodziny, wtedy mogłaby składać wniosek o
zabezpieczenie z tytułu np. połowy płatności czynszu i rat kredytu.
Ale jak słusznie wytknęła pokopanka, od czasu złożenia pozwu w
sprawie o rozwód, nie można już złożyć pozwu o przyczynianie się do
utrzymania rodziny.

[D-Day] Dzisiaj jest Dzień Rozwodów.

Eksperci od spraw związków uważają, że wspólne spędzenie długich
wakacji może być ostatnim gwoździem do trumny dla par, których
małżeństwo już wcześniej napotykało poważne trudności.


To ja jakaś dziwna jestem bo decyzję o rozwodzie podjęłam po
urlopie, ale spędzonym bez małżonka. Wtedy miałam wreszcie czas na
przemyślenia i wyciągnięcie wniosków.
Tylko potem wprowadzenie tej decyzji w czyn zajęło mi jeszcze prawie
2 lata
A co do samego Dnia to wydaje mi się, że te składane dzisiaj pozwy
rozwodowe są najczęściej nieprzemyślane i pochopne. Do decyzji o
rozwodzie dorasta się najczęściej latami, nie podejmuje jej się pod
wpływem impulsu. Choć pewnie niestety bywa i tak.

czy to obojętne kto składa wniosek o rozwód??

"A swoja droga to chyba nie jest zła ta osoba, która składa pozew o rozwód,
tylko pozwany, bo widocznie z nim jest cos nie tak i powód/-ka nie może z ta
osobą dłużej przebywać pod jednym adresem etc..."-

no to Ci powiem kobieto ze sie grubo mylisz i starsznie generalizujesz .
Po krotce moj maz mnie zdradzil poltorej roku temu ,odszedl do tej kobiety....
mieszkaja razem juz ponad rok w grudniu 2004 roku zlozyl pozew ...tak on zlozyl
pozew i na dodatek z mojej winy tylko i wylacznie dlatego ze powiedzialam mu
jasno i wyraznie odszedles od nas<mamy dziecko> zdradziles mnie porzuciles i
skrzywdziles nigdy nie zgodze sie na rozwod bez orzekania.

I co chcesz mi powiedziec ze nie jest zla ta osoba ktora sklada pozew
rozwodowy??? Trafilam niestety na kawal bydlaka na nieodpowiedzialnego czlowieka
i w moim przypadku nie widze innej opcji jakrozwod tylko z jego winy .
Kazda sytuacja jest indywidualna takze nie generalizuj w przyszlosci.
pozdrawiam

ukrywanie zarobków przez ojca

piotrx5 napisał:

> Marghetithko moja droga nie cytuj zdań wyrwanych z kontekstu , Napisałem
> wyrażnie : Sprawa rozwodowa a alimentacyjna to dwie odrębne sprawy, chyba że
> złożyłaś w pozwie o rozwód wniosek o ich ustalenie. Ale piszesz pózniej o
> rozprawie alimentacyjnej i wyroku. Odnoszę się do konkretnego wątku.Bez obrazy
>
> ale jeżeli chodzi o sprawy z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego jak
> równiez powszechnie stosowanej praktyki moja wiedza nie pochodzi od sąsiadek
i
>
> znajomych ale bezpośrednio z sali sądowej.

Drogi Piotrze nie było moim zamiarem wyrywanie zdań z kontekstu, przytoczenie
przykładu koleżanki, która składając wniosek rozwodowy, ani jedną kropeczką nie
wspomniała w nim o alimentach na dziecko (bo znając złą sytuację swojego
byłego, zwyczajnie ich nie chciała) i mimo tego, na drugiej i ostatecznej
rozprawie rozwodowej, takowe alimenty zostały zasądzone - miało na celu
przytoczenie casusu znanego mi z życia, ponieważ nie mam tak szerokiej jak Ty
praktyki w sądzie. Nie znaczy, to jednak, że moja znajomość tematu oparta jest
na sąsiedzkich plotkach, co sugerujesz. Tej akurat koleżance pomagałam w
napisaniu wniosku rozwodowego po koleżeńsku, bo na profesjonalną pomoc brak mi
szkół i uprawnień w tym kierunku

pozdrawiam,
m

alimenty-odroczenie ze względu na sprawę rozwodową

tak- mozesz wniesc i tak sie to robi- u mnie maz wniósł o rozwód/ sprawa toczy
sie w Sadzie Okręgowym/, a o alimenty w rejonowym- nie pozwolono mi wniesc o
alimenty, bo o n złozył sój pozew piwerszwy- też mnie wszyscy- panie w
sekretariacie itp zapewniali, ze na pierwszej rozprawie sad zabezpieczy
alimenty na czas postepowania. Poczekałam te kilka m-cy, podczas rozprawy
złozyłam ustny wniosek, sędzia nawet pierwsza zapytała, czy będe chciała
alimenty. po przesłuchaniu powiedziała' do widzenia Państwu", a kiedy
zapytałam - " a co z alimentami?"- ona na to: na nastepnej rozprawie. Byłam w
szoku- niczego mi nie zabezpieczono, kolejna rozprawa była pół roku póxniej i
owszem, alimenty dostałam, ale od chwili wyroku- nie od czasu, kiedy on złozył
pozwew rozwodowy- w ogóle mi nic wstecz nie zasądzono.i nawet pytałam, czy moge
sie odwoałc- nie mogłam, bo prawomocny wyrok mi wydano- czyli bez mozliwości
odwołania.Potem dowiedziałam się, że jak składa się tylk oo alimenty, zawsze sa
one zasadzane wstecz, od chwili wniesienia pozwu, kiedy spray takie rozstrzyga
Sad rejonowy, natomiast, kiedy nakjpierw jest rozwodowa- takie sprawy
rozstrzyga Okręgowy i wstecz alimentów nie daja- to chore jakieś. Dlatego złóz
o alimenty, najwyżej dołacza do tamtej sprawy rozwodowej- zebys miała na
pismie, ze składałaś i może w twoim przypadku będzie normalnie.

alimenty-odroczenie ze względu na sprawę rozwodową

hej

moja rada,którą dostałam od sędziego,
Masz pozew masz sygnaturę akt, więc złóż wniosek o zabezpieczenie jeszcze przed
rozprawą, najlepiej zaraz jutro.
Sąd taki wniosek rozpatruje bardzo szybko.A poza tym pierwsza rozprawa
rozwodowa jest mediacyjna,mozesz zapomniec o wszystkim i chce mieć to za sobą.
Wiec składaj wniosek zaraz jutro

Pozdrawiam

Aga

Koszty rozwodu też ulegną obniżeniu?

Koszty rozwodu też ulegną obniżeniu?
Czy jest tu jakiś spec? Od Marca tego roku wchodzi w życie nowa ustawa o
obniżeniu kosztów sądowych, czy orientujecie się, czy ulegną również
obniżeniu koszty spraw rozwodowych?
Proszę o szybką odpowiedź, bo nie wiem czy poczekać z pozwem czy składać go
już!!

pozew o rozwód- pytania dot. formalności

Myślę, że ten zwrot jest poprawny, przynajmniej ja takiego uzyłam, mimo, iż też
mialam ślub konkordatowy. Dla sądu zasadnicze znaczenie ma chyba fakt, że
przeprowadza on rozwód cywilny, a nie kościelny, dlatego w załączeniu składasz
odpis aktu małżeństwa wydany przez USC. Może gdyby trzeba było złożyć dokument
wydawany przez kościół, to należałoby to podkreślić w treści pozwu i wspomnieć
o tym w jakiej formie został ślub zawarty.
Pozew kierujesz do Wydz. Cywilnego, ale najlepiej jak od razu podasz, że chodzi
o Sekcję Spraw Rozwodowych.
Powodzenia!

dwa pozwy o rozwód, mój i męża... i co teraz?

Pozew będzie wzięty pod uwagę strony, która piwerwsza go wniosła i opłaciła.
Pozew drugiej strony zostanie zwrócony.
To, że mąż wniósł pierwszy, to absolutnie nic nie znaczy - Ty też możesz
składać dowolne wnioski podczas procesu rozwodowego, także dotyczące alimentów
i opieki nad dziećmi. Zresztą wraz z orzeczeniem rozwodu muszą być one
zasądzone.
To, że zgadzacie się na rozwód bez orzekaniu o winie i osobno składacie pozwy
może dać wiele do myślenia sędziemu, a mianowicie, że podziału inteligencji już
dokonaliście.

LaBomba

co byście zrobiły na moim miejscu z mężem?

Wiesz co ja myślę, że on ma za wygodnie z Tobą. W dodatku wie, że jego dąsy
robią Ci przykrość i zachowuje się jak małe dziecko. A może on jest zazdrosny o
syna, może poświęcasz mu za mało uwagi. Myślę, że im bardziej Ty na to
pozwalasz i pokazujesz, że Ci przykro tym bardziej on to robi. Nie wyobrażam
sobie, aby mąż tak po chamsku potraktował teścia. W końcu to Twój ojciec i wasz
gość. Dziwię się Twojemu tacie, że nie zareagował. Myślę, że porządny opierdol
to by się przydał Twojemu mężowi. Generalnie nie jestem za włączeniem rodziców
do spraw małżeńskich, ale w niektórych przypadkach to pomaga. I masz rację, że
jakby ktoś postawił go stanowczo do pionu to mogłoby być lepiej. Spróbuj
poprosić tatę lub teścia. Niech opieprzą równo pana małżona. Po drugie nie
kupuj mu nic, nawet jedzenia. Dbaj o siebie i dziecko. Przestań płacić
rachunki, jak odetną prąd to może zrozumie. I powiedz dobitnie, że jak mu tak
źle to niech złoży pozew rozwodowy. A obrączkę też zdejmij i olewaj go
totalnie. I zadbaj o swoje finanse, bo teraz to sprawa najważniejsza. Płaćcie
po połowie za wszystkie wydatki. Resztę składaj na oddzielnym koncie tylko dla
siebie i nie dawaj dostępu mężowi. Twardą ręką go trzymać i pokazać, że Tobie
też już nie zależy na tym małżeństwie.

co byście zrobiły na moim miejscu z mężem?

Powtarzam się
Chciałaś rad nie rozwodu więc powtrzę swoje rady.

Wiesz co ja myślę, że on ma za wygodnie z Tobą. W dodatku wie, że jego dąsy
robią Ci przykrość i zachowuje się jak małe dziecko. A może on jest zazdrosny o
syna, może poświęcasz mu za mało uwagi. Myślę, że im bardziej Ty na to
pozwalasz i pokazujesz, że Ci przykro tym bardziej on to robi. Nie wyobrażam
sobie, aby mąż tak po chamsku potraktował teścia. W końcu to Twój ojciec i wasz
gość. Dziwię się Twojemu tacie, że nie zareagował. Myślę, że porządny opierdol
to by się przydał Twojemu mężowi. Generalnie nie jestem za włączeniem rodziców
do spraw małżeńskich, ale w niektórych przypadkach to pomaga. I masz rację, że
jakby ktoś postawił go stanowczo do pionu to mogłoby być lepiej. Spróbuj
poprosić tatę lub teścia. Niech opieprzą równo pana małżona. Po drugie nie
kupuj mu nic, nawet jedzenia. Dbaj o siebie i dziecko. Przestań płacić
rachunki, jak odetną prąd to może zrozumie. I powiedz dobitnie, że jak mu tak
źle to niech złoży pozew rozwodowy. A obrączkę też zdejmij i olewaj go
totalnie. I zadbaj o swoje finanse, bo teraz to sprawa najważniejsza. Płaćcie
po połowie za wszystkie wydatki. Resztę składaj na oddzielnym koncie tylko dla
siebie i nie dawaj dostępu mężowi. Twardą ręką go trzymać i pokazać, że Tobie
też już nie zależy na tym małżeństwie.

czy to zdrada, bo nie wiem jak to określić

Też gratuluję :)
Wyluzuj teraz, bo wprawdzie mąż wyjechał więc z tej strony bedziesz
miała spokój, ale zostałaś sama z noworodkiem, a to zajęcie non-
stop. Śpij ile możesz kiedy młody bedzie spał, bo bedziesz
potrzebowała dużo siły - musisz się regenerować, żeby minimalizować
ryzyko depresji poporodowej, bo zdaje się jesteś dość chwiejna
emocjonalnie...
P.S Jeśli w istocie podjęłaś decyzję o rozwodzie, to o ile ona
oparta jest o twarde fakty a nie o twoje wyobrażenia - to też
gratuluję.
Troche mi się tylko nie chce wierzyć, że w trzy dni po porodzie i
pewnie pierwszego dnia w domu po pobycie w szpitalu, jesteś w
trakcie składania dokumentów rozwodowych - ja się tuż po porodzie
zajmowałam wyłącznie dzieckiem :)
Poza tym, napisałam w życiu parę pozwów rozwodowych. To jedyny
papier jaki musisz złożyć, poza zaświadczeniem o swoich zarobkach,
odpisem aktu ślubu i aktu urodzenia dziecka. I tak będziesz musiała
iść do USC zarejestrować młodego, weź wtedy od razu odpisy. Pozew
możesz sobie napisac sama, wzory znajdziesz w internecie. Dowody
okażesz w sądzie w trakcie rozprawy.

Agresja mężczyzny - ojca i męża wobec rodziny

Ogólnie bardzo dobry człowiek.

Dziewczyno, co ty bredzisz? Facet stosuje przemoc wobec zony i
dzieci, upija sie by radzic sobie z problemami finasowymi i nie chce
uznac problemu i sie leczyc, a ty piszesz ze to dobry czlowiek?
Strach pomyslec, jak w takim razie wyglada zly czlowiek.

Jak panu pomoc - zona pakuje manatki i wyprowadza sie z dziecmi,
daje panu 2 miechy na podjecie leczenia, potem sklada pozew
rozwodowy. Proste jak konstrukcja cepa, co z tego, kiedy tak sie nie
stanie, skoro otoczenie nie chce pomagac ofiarom przemocy, tylko
temu biedakowi, sprawcy.

Trudny temat

burza4 napisała:

> emonsbaby napisała:

> a dlaczego wyrok nie miałby zapaść na drugiej sprawie po kilku miesiącach?

Zależy od ilości rozpatrywanych spraw, na drugiej wcale nie musi, ani na
trzeciej i czwartej. Szczególnie, kiedy miejsce będzie mieć walka.
>
>

>
> skąd ci przyszedł do głowy termin 5 lat?
max 5lat separacji, po którym orzeczenie zapaść musi (tak przynajmniej mnie
pouczono).

o rozwód można wystąpić już po paru
> miesiącach od ustania pożycia.
dokładnie 6m-cach

A podział majątku to odrębna sprawa, można go
> przeprowadzić i bez rozwodu.
tego nie wiem, o separację nie występowałam. Z pewnością podział majątku nie
może nastąpić w trakcie trwania małżeństwa (ewentualnie wsteczny przy wniosku
rozwodowym). Jedynie rozdzielność, którą już mają.

Lepiej było poczekać parę
> miesięcy i załatwić sprawę za jednym zamachem.
Czemu od razu nie poprowadzisz tej sprawy? Dziewczyna została sama z dziećmi,
papug jej doradził jak doradził, może też bała się od razu składać pozew
rozwodowy, łudząc się powrotem męża i zaczęła od separacji.

Trudny temat

co do długości rozpadu - mówi się o przynajmniej półrocznym osobnym
gospodarstwie (niekoniecznie orzeczonym rozdzielnością) i braku przynajmniej w
okresie pół roku współżycia w momencie składania pozwu rozwodowego. Masz
świadków? Jeżeli chcesz orzekać o winie - to dobrze byłoby gdyby tacy się
znaleźli i zeznawali - najlepszymi są wtedy członkowie rodzin / twoi rodzice /
rodzeństwo, etc.

Mentlik w glowie-pomocy!

Po twoich słowach "mam wpisać, że niezgodność charakterów" domyślam
się, że to ty będziesz składała pozew rozwodowy. Skoro on chce
rozwodu, niech się tym zajmie. Pamiętaj, że rozwód kosztuje i
wstępne opłaty ponosi powód, nie pozwany.
Swój rozwód chciałam przeprowadzić bez orzekania o winie ale już
podczas rozpraw zmieniłam zdanie i rozwód nastąpił z jego winy. Z
uwagi na przegraną sprawę on powinien mi zwrócić część kosztów ale
nie doczekałam się.
Współczuję ci i życzę siły bo będzie ci potrzebna. Zajrzyj na stronę
prawną, tam otrzymasz fachową pomoc, forumprawne.org/

dlaczego kobiety pragna toksycznych zwiazkow?

mysle ze one potrzebuja mocnych wrazen, byc moze jest to metoda dla
niektorych na uwrazliwienie siebie, oczywiscie nieswiadoma, sa
zalezne,wiec nie szukaja same wrazen w jakis inny sposob. gdyby im
to ktos powiedzial to chyba by zwariowaly, nosnikiem wrazen moze byc
tylko on, tylko po co jeszcze do tego "odchodze, zostaje, itp" caly
ten dramatyzm, no bo jak wytlumaczyc zony alkoholikow, tyranow,
uciekajace w nocy z domu z dziecmi, bite, upokarzane,ktore skladaja
pozew rozwodowy po to zeby go potem wycofac, oszukujace sie mysla "a
moze on sie zmieni",po czym jesli w ogole dochodzi do tego ze on sie
zmienia, np przestaje pic,co sie zdarza,okazuje sie ze ona nie daje
rady, wpada w depresje, juz nie jest jej dobrze. mysle wiec ze sa
uzaleznione od mocnych wrazen,przy czym byc moze z tego powodu ze sa
100 % kobietami nie mysla w ogole o innych rzeczach, nie maja innych
planow, sa wyniesione na oltarze rola ofiary i same przed soba nie
przyznaja sie do tego ze im to pasuje.

Fikcja dla potrzeb świąt??

Fikcja dla potrzeb świąt??
Witajcie, jestem tu pierwszy raz. Pojawiłam się, bo nie bardzo wiem
co robić. Blisko 3 lata temu mój mąz wyjechał do pracy za granicę.
Tam związał się z inną kobietą. Nie mogąc sie zdcecydować, z którą z
nas być - to składał pozew rozwodowy, to go wycofywał (i tsak dwa
razy). Raz twierdził, ze nic dla niego już nie znaczę, chwilę potem
przepraszał za krzywdy i prosił o kolejną szansę. Dawałam mu ją,
bo... wiadomo... dzieci.
Teraz jest na etapie: nie chce z Toba byc, jesteś dla mnie jak
koleżanka, ale przyjezdz na święta z dziećmi, będziemy dla nich
udawać, że jest między nami dobrze, niech dzieci mają mamę i tatę
choć w święta.
Co byście na moim miejscu zrobiły? Ja nie mam ochoty leciec do
niego. Za bardzo mnie skrzywdził. Czy może powinnam poświęcić się
dla dzieci i zacisnąc zęby dla świątecznej fikcji??

pstryk i....jestem rozwiedziona

Droga Kobieto, czasy się zmieniają i młode kobiety dziś mają do tego
zupełnie inne podejście niz te z naszego pokolenia. Ostatnio
obserwowałam to w wydaniu mojej siostry: po kilku latach bycia z
facetem (całkiem porządnym zresztą, chociaż bez szału) i mieszkania
z nim, wyszła za niego za mąż, po czym mniej więcej półtora roku po
ślubie wyrzuciła go z domu, bo coś tam jej się przstało w nim
podobać, kilka nastepnych miesięcy jeszcze się niby zastanawiała, po
czym złożyła pozew rozwodowy i trzy miesiące później, po jednej
sprawie przestała być mężatką. Kosztowało ja to 500 czy 600 złotych
i było tak jak mówisz - pstryk i jest po rozwodzie. A miesiąc
później wprowadził się do niej nowy facet.
Inne czasy, inne pokolenie. Ostatnio słyszę o całym zastępie mniej
lub bardziej znajomych 30latek, które składają pozwy rozwodowe.

Mąż Nierób


wystarczająco byłaś cierpliwa i wspierająca

myślę,że czas na bardziej zdecydowane kroki

daj mu konkretnie określony czas.. 3 miesiące, po tym uprzedź, że
składasz pozew rozwodowy, jeśli nie zacznie pracować

jeśli tak postawiona sprawa nie wpłynie na zmianę jego
postępowania... to odejdź, albo licz się z tym, że będziesz go
utrzymywać na stałe

Nieletni a świadek- po co?

Nieletni a świadek- po co?

Wiem, że w przypadku dziecka do lat 13 potrzebny jest świadek na
sprawie rozwodowej rodziców. Pytanie pewnie banalne, ale nie znam
odpowiedzi, więc pytam- po co ten świadek? O czym ma zaświadczyć? O
tym, kto zajmuje się dzieckiem? Kto jakim jest rodzicem?

Druga sprawa- mój syn ma obecnie 12,5 r.; na dniach składam pozew. Na
sprawę czeka się u nas ok. pól roku. Czyli I sprawa odbędzie się
najprawdopodobniej tuż przed 13-tymi urodzinami syna. Czy w tym
wypadku taki świadek jest też konieczny?

Sprawa trzecia- na świadka w sprawie rozwodowej (najprawdopodobniej z
orzekaniem o wyłącznej winie męża) planuję powołać teścia, który jest
ojczymem męża. Wiem, że on ma prawo odmówić składania zeznań. Czy w
tej sytuacji to ja będę musiała wskazać kolejnego świadka, czy może
być o to poproszony mąż? Chciałabym ojczyma "wykorzystać", gdyby się
okazało, że świadek- ze względu na wiek dziecka- jest niezbędny, a
nie chcę po sądach ciągać np. moich rodziców, a to ze względu na ich
problemy zdrowotne.

mam pytanie- czy mozna w Polsce przeprowadzić

majkel01 napisał:

> Tobie chodzi nie o rozwód zaoczny, ale po prostu na odległość.
> Tak, jest to możliwe.
> Składasz pozew, wskazujesz adres męża za granicą. Sąd przesyła mu pozew z prośb
> ą
> o ustosunkowanie się do pisma. Mąż albo przyjeżdża na rozprawę i wszystko toczy
> się "normalnie" ... albo składa tylko odpowiedź na pozew, że się zgadza itd. i
> na rozprawie już być nie musi.

Nie chcem ale muszem, jak zwykł niegdyś mawiać człowiek nr 1 w RP ;)
Moja rozwodowa tez wyglądała w bardzo podobny sposób jak mówisz, tylko że w
kraju i z tą różnicą, że strona była poszukiwana listem gończym i przez rok był
wyznaczony kurator dla nieznanej z miejsca pobytu i na żadna rozprawę się nie
pofatygowała, śląc przeróżne w treści pisma ..., Jak to ja z kolei doświadczony
przykladem mawiam, że dla co poniektórych sady są zbyt małe i panuje przekonanie
ze wszystko i każdego kupić można, choć bywają odstępstwa od reguły i to przykre
w skutkach czasem ... ;)

jak podzielić się majątkiem gdy ona nie chce?

jak podzielić się majątkiem gdy ona nie chce?
Witajcie
Sprawa rozwodowa w toku, składam papiery.
nie mieszkamy ze soba od roku.
Została z dzieckiem na mieszkaniu naszym wspolnym 50/50. za rok dopiero
wezmiemy kredyt zeby go wykupic calkowicie na wlasnosc (tak jest w akcie).
Odszedlem z domu, nie wziolem nic. Wszystko jej zostawilem.Cale wysposazenie,
wyremontowane własnorecznie.Alimenty place regularnie dobrowolnie w ustalonej
kwocie.
Auto ktorym jezdze (ona nie ma prawa jazdy) wzielismy tez na pozyczke od rodziny.
Musimy te pieniadze teraz oddac. Ona nie chce. Mowi ze jak ja nim jezdze to
mam sobie sam splacac.
Jaki jest sens wyceniac majatek z gospodarstwa domowego i mam jej zabrac? Wole
jej to zostawic, a w zamian zeby oddała za polowe auta, zwlaszcza ze to nie
jest duza suma jak za auto 14 letnie.
czy dawac rozwod z podzialem majatku czy bez?
jak na to sad sie zaopatrzy?
Jakie moga byc decyzje?
czy w pozwie mozna o tym wspomniec, ze zostawiam jej caly majatek i wnosze o
zobligowanie jej do splaty polowy auta?

pomozcie bo nie wiem

Chodzi Ci o pozew rozwodowy?
Możesz napisać sama. W sieci jest sporo wzorów do sciągnięcia np.na stronie
www.pozwy.wieszjsk.pl. Pozwe piszesz w 3 egzemplarzach i składasz w sadzie
okręgowym.Obowiązuje opłata stała w wysokości 600 zł. Można z pozwem złożyć
wniosek o zwolnienie z kosztów. Wzór takiego wniosku jest dostępny w każdym
sadzie. Jesli nie macie dzieci, nie ma zawiłego podziału majątku to myślę, że
dasz sobie radę sama.Mnóstwo informacji znajdziesz w archiwalnych wątkach tego
forum. Jesli będziesz miała wątpliwości lub pytania, to proszę pisz, pomożemy:)

kochanka na swiadka

Mąż mojej klientki zaprzeczał posiadania kochanki. Udało się jednak ustalić, że
kochanka jest w ciąży i złożyła przeciwko mężowi klientki pozew o ustalenie
powództwa. Po ustaleniu sygnatury akt, złożyliśmy wniosek o przeprowadzenie
dowodu z akt sprawy o ustalenie ojcostwa. Małżonek dalej zaprzeczał utrzymywania
stosunków z kochanką, złożyliśmy zatem wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań
świadka, czyli wzmiankowanej kochanki. Kochanka słuchana przez Sąd w charakterze
świadka po odebraniu przyrzeczenia zeznała to, co chcieliśmy, żeby powiedziała -
a Sąd orzekł rozwód z wyłącznej winy męża. Kłamiąc w sprawie rozwodowej mogłaby
przegrać sprawę o ustalenie ojcostwa, względnie naraziłaby się na
odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań. Ciężarna kochanka jest
znakomitym świadkiem.

Jak to wszystko załatwić?

Wprawdzie nie jestem specjalistką w sprawach prawnych , ale rozwód z orzeczeniem
o winie nie zwalnia dzieci z obowiązku alimentacyjnego.No chyba ,że byś
pozbawiła ojca praw rodzicielskich wtedy jest to możliwe.Ja właśnie pozbawiłam
debila władzy rodzicielskiej(wyrok nie jest jeszcze niestety prawomocny)Do pozwu
rozwodowego składa się oświadczenie majątkowe (jest do pobrania w sądzie), jeśli
masz niskie dochody masz szansę na zwolnienie cię z opłat sądowych.A e sprawie
alimentów przedstawiać musisz bierzące wydatki na dzieci , zajęcia dodatkowe itd
wszytsko co dokumentuje ile na dzieci musisz wydawać pieniędzy .Zaświadczenie z
pracy o zarobkach również musisz mieć i ewentualnych zasiłkach na dzieci jeśli
posiadasz.Nie wydaje mi się ,że pit za zeszły rok bylby potrzebny ,osobiście nie
musiałam nic takiego przedstawiać w sądzie.Na świadka możesz podać kogo chcesz
nie patrząc na koneksje rodzinne.Ja miałam na świadka swoją mamę i przyjaciółkę
.A debil wziął na świadka swoją mamusię tatusia i braciszka (przewaga liczebna
nic im nie dała).Tylko przygotuj się na to ,że w przypadku rozwodu z orzeczeniem
o winie to trochę się ciągnie .U mnie było to przeszło rok (włącznie z badaniami
w RODK-u )i nastawiam się na apelację z jego strony .Powodzenia Ci życzę i
wtrwałości i cierpliwości .

rozwod a separacja


> Witam!
> Czy rozwod musi byc poprzedzony separacja?

nie musi. Ubieganie się najpierw o separację a później o rozwód to tylko strata
czasu i pieniędzy. Jezeli ktoś się chce rozwieść to po prostu niech składa pozew
o rozwód.

>
> Kwestia rozpadu pozycia malzenskiego - czy jest to warunek rozwodu,
> czy jest jakis minimalny termin po ktorym mozna wnosic pozew
> rozwodowy.

przepisy nie mówią nic na temat czasu trwania rozpadu. Rozpad ten ma być za to
trwały i zupełny.

>
> Jakie sa przecietne stawki adwokatow dot. rozwodow? Chodzi mi o male
> miasto.

Stawki nawet w tych samych miastach są najróżniejsze. Będzie to jednak raczej
nie mniej niż ok. 1500-2000 PLN.

zwolnienie z opłaty sądowej

zwolnienie z opłaty sądowej
Postanowilam zlozyc pozew o rozwod z winy meza, chce bronic sie
sama, bo nie stac mnie na adwokata, a nie smiem prosic rodzicow o
pieniadze na adwokata, wiem,ze bedzie cięzko,ale postaram sie
chociaż. Czy to,ze jestem na bezpłatnym urlopie wychowawczym, nie
mam środkow do zycia(utzrymuja mnie i moje dzieci rodzice) zwalnia
mnie z oplaty sadowej-te 600 zł??? i czy to podanie o zwolnienie z
kosztow składa sie razem z pozwem rozwodowym, czy najpierw osobno
trzeba je wyslac? bo chyba nie przyjma mi pozwu jak najpierw nie
wplace? prosze o radę. Z gory dziekuje:)

zwolnienie z opłaty sądowej

> Czy to,ze jestem na bezpłatnym urlopie wychowawczym, nie
> mam środkow do zycia(utzrymuja mnie i moje dzieci rodzice) zwalnia
> mnie z oplaty sadowej-te 600 zł???

nie ma zwolnienia "z automatu". Każdorazowo jest to zależne od uznania sądu. W
takim przypadku uzyskanie zwolnienia nie powinno być jednak żadnym problemem.

> i czy to podanie o zwolnienie z
> kosztow składa sie razem z pozwem rozwodowym, czy najpierw osobno
> trzeba je wyslac?

Najlepiej złożyć z pozwem, będzie rozpoznany szybciej. Trzeba napisać że się
wnosi o zwolnienie od kosztów sądowych (lepiej pisać, że w całości). Do tego
trzeba załączyć formularz oświadczenia o stanie majątkowym i rodzinnym itd. (do
pobrania np. ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości w dziale formularze. Jest
gdzieś zaraz od góry.

> bo chyba nie przyjma mi pozwu jak najpierw nie
> wplace?

Jak najbardziej przyjmą. Jeżeli brak opłaty wówczas przewodniczący wzywa stronę
do uzupełnienia w terminie 7 dni braków formalnych. Nie wpłacenie kasy skutkuje
zwrotem pozwu. Zamiast wpłacać, można w tym terminie złożyć wniosek o
zwolnienie, ale lepiej od razu z pozwem. Zdecydowanie szybciej.

sprawa w Warszawie jak długo trwa?

Zależy w którym Sądzie Okręgowym - w Warszawie jest zabawnie, bo pod
tym samym adresem na al. Solidarności są dwa osobne SO dla obu
brzegów Wisły. Ja składałem pozew do SO dla Warszawy-Pragi, więc
tylko o nim mogę ci opowiedzieć:
- pierwszy termin wyznaczony 1,5 miesiąca od złożenia pozwu (bez
orzekania o winie i z przyznaniem dzieci mieszkania z ex)
- po 3 rozprawach skierowanie do mediacji i odroczenie na 6 miesięcy
- od czwartej do siódmej rozprawy upłynęło 10 miesięcy (terminy
średnio co 3 miesiące), bo tu już trzeba było zmienić pozew na
orzeczenie winy obu stron
- po wyroku ex złożyła apelację, ale od razu z wnioskiem o
zwolnienie z kosztów, więc jego rozpatrywanie zajęło 4 miesiące
(wakacje!)
- rozprawa apelacyjna w 9 miesięcy od wyroku rozwodowego, apelacja
oddalona, więc rozwód zgodnie z wyrokiem - z winy obu stron
- ponieważ równolegle złożyłem pozew o zniesienie wspólności
majątkowej, mogłem jeszcze przed terminem apelacji złożyć wniosek o
podział majątku
- pierwsza rozprawa w postępowaniu o podział majątku - 9 miesięcy od
złożenia wniosku (i to po napisaniu pisma z prośbą o szybsze
wyznaczenie terminu)
- druga i ostatnia (z przesłuchaniem świadków) w cztery miesiące od
pierwszej, teraz od dwóch miesięcy czekam, aż sędzia się zajmie
złożonymi dokumentami i wyda postanowienie

To tak pokrótce, czyli w sumie rozstaję się z ex od ponad trzech lat
i jeszcze mi troszeczkę zostało.

zlozony pozew czy jest jeszcze nadzieja ... sens

Pozew o rozwód składa się do Sądu Okręgowego, który w tej sytuacji
jest sądem pierwszej instancji. Na potwierdzeniu nie musi być nazwy
wydziału, ale sprawy rozwodowe to jedyne znane mi sprawy, które
trafiają od razu do SO. W innych sprawach do Sądu Okręgowego kieruje
się tylko odwołania lub zażalenia w sprawach, które wcześniej były
rozpatrywane w Sądzie Rejonowym.

Ale nie chwytaj się złudnych nadziei, tylko po prostu porozmawiaj z
żoną, czego tak naprawdę chce i co napisała w pozwie. Jeśli nie
będzie chciała rozmawiać, albo nie będzie chciała pokazać ci pozwu,
no to spodziewałbym się najgorszego, czyli wykazywania twojej
wyłącznej winy za rozpad małżeństwa.

Koszty rozwodu, jak to przebiega???

mimi9991 sama musisz dokonać wyboru czy chcesz zakończyć ten związek
czy nie - weź tylko wszystkie za i przeciw.... Jeśli chodzi o samą
sprawę rozwodową to pozew składasz do Sądu Okręgowego w 3
egzemplarzach .Koszty sądowe są obecnie ustalone na kwotę 600 zł
przed rozpoczęciem procesu.Możesz oczywiście wnioskować o zwolnienie
z kosztów uzasadniając to oczywiście racjonalnie.Jeśli będzie to
pozew o rozwód bez orzekania o winie i obie strony się na to zgodzą
a sąd nie bedzie widział żadnych przeciwskazań to powinno zamknąć
się to maksymalnie w 2- 3 sprawach .Ostateczne koszty procesu są
ustalane na ostatniej sprawie i jeśli będzie to bezproblemowo tj.bez
orzekania o winie to ostateczna kwota wyniesie 300 zł płatne
przeważnie po połowie - reszta kwoty tj.300 zł jeśli była wpłacona
przez którąś ze stron będzie jej zwrócona. Rozwód bez orzekania o
winie to rzeczywiście prostszy sposób na rozwiązanie małżeństwa ale
niestety nikt nie myśli o konsekwencjach takiego rozstrzygnięcia
np.finansowych. Przeważnie ten kto składa pozew nie chce "prania"
brudów w sądzie - myśli że będzie szybko i wygodnie .Nie zawsze
jednak tak jest nawet jeśli strony zgadzają się na rozwoód.Sąd tak
czy siak musi ustalić przyczyny rozpadu związku i uznać do za
całkowicie nie do uratowania ....

Błąd adwokata.

Zwróć uwagę na date kiedy ex składał pozew.Nic ci to nie da ,ale porównasz czas ile był pozew w sądzie i ile czsu "szedł".To że ma wielu prawników to o niczym nie świadczy,na sprawie potrzebny jest tylko jeden,ty też możesz mieć.I tak jak o nim pisałaś,nie wszycy są godni usługi... Piszesz:> Na początku lutego jeszcze wszystko nas łączyło. W połowie marca mąż
> się wyprowadził, a 29 maja dostałam pozew rozwodowy... __Jesteś pewna że tak było?To tylko pozory,ex się przygotowywał a ty o niczym nie wiedziałaś,a może nie chciałaś.Nic się nie dzieje bez przyczyny. Powodzenia.

zgodny projekt podziału majątku

Ja wniosek o podział majątku składałam w pozwie rozwodowym jako
jeden z kolejnych punktów. Dogadaliśmy się z mężem co i komu
przypada, w pozwie w podpunktach były wyszczególnione składniki
majątku, przy nieruchomościach księgi wieczyste i warość, ok ileś
tam złotych, przy samochodzie tylko rok produkcji i wartość. Sąd to
zaklepał pytając czy na pewno jest to zgodne z prawdą i już na
pierwszej rozprawie dostałam rozwód i nastąpił ten podział majątku.
W wyroku rozwodowym wyglądało to tak, że napisane jest: sąd
ustanawia, że składnik majątkowy w pkt takim a takim przyznaje na
wyłączną własność powódce, taki a taki powodowi. I to wszystko. Przy
składaniu pozwu zapłaciłam 900 zł, bo 600 rozwód + 300 ten podział i
to wszystko. Ten wyrok rozwodowy stanowi podstawę do przeniesienia
własności, zarówno w spółdzielni mieszkaniowej jak i w księgach
wieczystych.
Co do kredytu to sąd nie pytał a myśmy nie mówili bo po co. Kredyt
był brany wspólnie i tak jest nadal spłacany, gdyż tak się
umówiliśmy. Banku nie interesuje nic więcej poza tym, żeby raty
kredytu były regularnie spłacane.
Jeśli chcesz dokładnie wiedzieć jak to miałam sformułowane napisz do
mnie na gg 7893859, prześlę Ci kopię, będziesz miała czarno na
białym.
Pozdrawiam.

Dostałam wyrok Sądu Metropolitalnego

mona.blue napisała:

> Jak składałam pozew do Sądu Metropolitalnego nie miałam jeszcze
zakończonej
> sprawy rozwodowej - to nie przeszkadza. Ale z tego co wiem, może
pomóc w tym
> sensie, że obie strony nie chcą na pewno pojednania. No i podobno
szybciej
> rozpatrywane są sprawy, gdy nie ma dzieci.

Ponieważ celem związku małżejńskiego jest rozmnażanie się...

Rozwód a kredyt II

plujeczka napisała:

> natychmiast wystap do sądu o zniesienie wspólności mażeńskiej

plujeczka, co to znaczy "wystąp"?
Trzeba napisać pozew, złożyć go, poczekać na wyznaczenie terminu
rozprawy, złożyć zeznania, pozwany może się migać, czyli zachorować,
powołać pełnomocnika, który poprosi o dodatkowy czas ma zapoznanie
się ze sprawą, może powołać świadków, przynieść dodatkowe dokumenty.
Potem może skłądać apelację i przeciągać rozstrzygnięcie.
Co tu pomoże natychmiastowe wystąpienie - sprawa o ustanowienie
rozdzielności majątkowej może się toczyć tak samo długo jak
rozwodowa, czyli kilka albo i kilkanaście miesięcy.
Nie sądzę, żeby bank chciał tyle czekać na spłatę zaległych rat
kredytu.

A sprawa o rozwód to zupełnie
> inna dsprawa, ona może się ciągnąć w nieskończoność

Tak samo jak sprawa o zniesienie wspólności majątkowej.

majac sadową
> rozdzielność zapezpieczysz się przed długami, które mogą być
spowodowane
> działaniem twojego meza aby Ci "dokopaC"

Zgadza się. Pytanie tylko, w jaki sposób uzyskać rozdzielność
szybciej: poprzez sprawę o rozwód? czy poprzez osobną sprawę o
zniesienie wspólności majątkowej? Ja uważam, że to kwestia przypadku
i determinacji drugiej strony.

Samaosiu! Zakładam nowy watek

samaosia napisała:

> Dzięki. Tego własnie mi było potrzeba. Jeszcze tego. Jesteście
nieocenione
> :(((((((((((((
Mam Ci potakiwać?
> Najprościej to poddać się, złożyć papiery rozwodowe i odpuścić
czekając na "now
> e
> szczęście". Rewelacja!
Odnaleźć stary spokój i jeszcze trochę rzeczy wygrzebanych z
przedmałżeńskich czasów, np. sympatię do siebie i autoszacunek było
moim celem, gdy składałam pozew. Na nowe szczęście nie czekam, nawet
go nie szukam. Ciągle jeszcze uczę się żyć na nowo jako niezależny
człowiek.

Witajcie!! Proszę o rady:)

Wiesz co jest najgorsze ja mieszkam w Stargardzie a mieszkalismy
wczesniej razem w Poznaiu i sprawa wg przepisow bedzie w Poznaniu

A mam pytanko jezeli chodzi o pismo rozwodowe te co skladal mąż bo
on zlozyl pozew to ja dostanę kopię tego pisma - i bedzie z niego
wynikac czy cche mnie orzec o winie czy nie

Pozdrawiam

tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty?

Witaj,
powinnaś wyliczyć koszty utrzymania dzieci i teoretycznie podzielić
je na połowę. Część pokrywa mama,drugą część tata. Tak przeważnie
jest rozumowanie sądu-wspólne dzieci to razem je utrzymujecie.
Mówi się także, że standard życia dzieci po rozstaniu rodziców nie
powinien się pogorszyć.
Nie znam Twojej sytuacji finansowej, potrzeb Twoich dzieci itd.
Nie do końca jestem przekonana jednak czy zarobki ojca powinny być
wyznacznikiem wysokości alimentów.
Pozew o alimenty składałam razem z rozwodowym, napisałam kwotę
550 zł gdyż koszty utrzymania mojej niespełna 3-letniej wówczas
córeczki wyliczyłam na ok.1100 zł
Eks mąż na pierwszą rozprawę przyniósł żenujące zaświadczenie o
zarobkach w kwocie 650 zł, ja wówczas zarabiałam ok.1350 zł.
Sedzia powiedziała,że kwotą którą może zasądzić jest 150 zł.
Zatem aby było sprawiedliwie to córeczkę powinnam utrzymać za kwotę
300 zł miesięcznie...za sam żłobek płaciłam wtedy ok 220 zł.

Było jeszcze kilka kolejnych rozpraw, na ostatniej,na wezwanie sądu,
przestawił kolejne zaświadczenie,naszczęscie bardziej prawdziwe i
alimenty ustalone są w kwocie 400 zł na 5,5 letnią dziewczynę.
Pokrywają one ok.35% potrzeb mojego dziecka...ale to nieważne.

Podrawiam

M. (rozżalona trochę niesprawiedliwością sądu)

zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000tys!!!!

Tak, to napewno będzie inny sędzia bo inny sąd ale juz na samą myśl
przed kolejną rozprawą stresuję się bo obawiam się,że będę musiała
tłumaczyć rzeczy oczywiste i tłumaczyć się z każdej wydanej na
dziecko złotówki...przykre to i trochę upokarzające...a w swoich
wyliczeniach nie wykazuje jakiś kosmicznych wydatków...choc nieraz,
nie powiem, mam ochotę aby wyskoczyć np, tak spontanicznie z Małą np
nad morze (to chyba nie jest rozrywka z górnej półki) i za bardzo
nie martwić się,że nie będę miała po powrocie co do garnak
włozyć

No i jest jeszcze jedna kwestia, która mają sędzinę nie poruszyła
wogóle...eks od 2,5 roku mieszka w moim mieszkaniu-my z córcią się
wyprowadziłyśmy z powodu karczemnych awantur, które
urządzał...oczywiście wszystkie opłaty związane z mieszkaniem
reguluję ja...więc oprócz tego,że większość wydatków na młoda
pokrywam ja to jeszzce jakiś czas będę utrzymywała tego pasożyta
noooo ale jestem dobrej mysli bo mam prawomocny wyrok rozwodowy i
składam pozew o jego eksmisję

Pozdrawiam

Witam was:)

Byłam w podobnej sytuacji, w zasadzie tkwię w niej nadal - rozwód trwa i nie
wiadomo, kiedy się skończy. Podobnie lata stażu, lata małżeństwa, tylko trochę
starsze dziecko mam. I nie tylko psychiczne znęcanie się było.
Powiem tak, jeżeli jesteś pewna, to nie ma na co czekać. (Łatwo się mówi... o
tym, że podjęłam właściwą decyzję wiem dopiero teraz, kiedy składałam pozew
rozwodowy wyłam, że to w końcu robię, chyba nawet coś jeszcze do niego czułam.
Teraz, przed każdą kolejną rozprawą czytam wszystkie pisma procesowe, które on
napisał i nie rozumiem jak mogłam być taka głupia!).
Według mnie im dłużej będziesz zwlekać, tym trudniej będzie dostać rozwód. Mąż
będzie przekonywał w sądzie, że dziecko jest z nim związane, u mnie nawet chciał
mi je odebrać.

Kolejna sprawa, przemoc psychiczną ciężko udowodnić, rzadko kiedy dzieje się
przy świadkach. Dobrze jednak, gdyby byli jacyś świadkowie, nagrania.

Ja próbowałam terapii psychologicznej, ale w końcu kontynuowałam ją sama. Myślę,
że warto przekonać do niej męża, jeżeli jeszcze jakiś cień nadziei jest. Jeżeli
nie, skorzystasz na tym sama. Ja podjęłam decyzję o rozwodzie właśnie dzięki
spotkaniom z psychologiem.

Dodam, że według mnie rozwód to ostateczność, trzeba spróbować wszystkiego, żeby
naprawić małżeństwo. Tym bardziej, kiedy są dzieci.

czas oczekiwania na wyrok rozwodowy, Warszawa

Zabezpieczenie alimentacyjne na czas trwania procesu - to z grubsza
to samo co alimenty, ale jak sama nazwa wskazuje - płacone na rzecz
dziecka przez okres trwania sprawy rozwodowej. Co miesiąc a nie z
góry za okres np. roku. Sprawa może trwać 3 miesiące albo 3 lata.
Składając pozew o rozwód jednocześnie wnosisz o ustalenie
zabezpieczenia alimentacyjnego na czas trwania procesu.

najpierw alimenty - a potem rozwód..

najpierw alimenty - a potem rozwód..
Witam, rok temu złożyłam pozew o alimenty na dziecko( i je
otrzymałam), mąż od roku maz nie mieszka z nami. Teraz po roku -
maż składa pozew o rozwód i alimenty. moim zdaniem sprawa alimentów
ju nie bedzie rozpatrywana - przecież wyrok w sprawie alimentów
jest od roku! a może się myle? czy sąd jeszcze raz na sprawie
rozwodowej będzie zajmował się alimentami? proszę o pomoc.

inny aspekt zależności...

shellerka napisała:

> Tak więc w związku z tymi moimi obawami oznajmiłam mu ostatnio, że niech sobie
> nie myśli, ze to że będę od niego zależna powstrzyma mnie przed złożeniem
> pozwu rozwodowego, jak mnie zacznie wkurzać
> I się uspokoiłam, bo on wie, że ja nie rzucam słów na wiatr

Mam rozumieć że jeżeli żona mnie wkurza to (zamiast wspólnie rozwiązać problem i
znależć przyczynę) mam składać pozew rozwodowy?
Albo ta Pani jest idiotką albo się na idiotkę lansuje.

inny aspekt zależności...

> Mam rozumieć że jeżeli żona mnie wkurza to (zamiast wspólnie rozwiązać problem
> i
> znależć przyczynę) mam składać pozew rozwodowy?
> Albo ta Pani jest idiotką albo się na idiotkę lansuje.
>

łoooo bosz...
pan poważny się znalazł...
najpierw oczywiście terapia! minimu roczna

Matki Polki = ,,maz na smyczy"

w-i-k-i napisała:
ale zastanawia mnie jednak i statystyka i fakt, wiekszej
> liczby rozwodow po, a nie przed dzieckiem.

To powinnaś doczytać w tych statystykach, że ogromna większość pozwów
rozwodowych składana jest przez kobiety.

Poza tym ja obserwację mam zupełnie inne niż ty. W moim otoczeniu najczęściej
kobiety mające dzieci pracują, nierzadko studiują, zajmują sie domem, dbają o
siebie i o dzieci. A ich mężowie pracują i na tym ich aktywność życiowa się
kończy - a później siedzą przed telewizorem i hodują brzuchy.
Kilka związków moich znajomych się rozpadło i w każdym z tych związków widać
było 'różnice poziomów' na niekorzyść pana.

pomocy zostawił mnie mąż

Składając pozew o alimenty spróbuj ciosu poniżej pasa: jeśli daje Ci kasę gotówką w domu - wyprzyj się! Powiedz w sądzie, że nie dawał ani grosza i wnosisz o wyrównanie od czasu, kiedy synek powoztaje tylko z Tobą i na Twoim utrzymaniu.
Nie przywitałam się - więc witam! Przejrzałam cały wątek i gratuluję przemiany! Sama sporo przeszłam, sprawdziłam na własnej skórze wszystkie głupstwa, jakie mozna zrobić dla faceta, i mówię teraz z całą stanowczością - nie warto walczyć o taki związek. Będzie Ci ciężko, będziesz perzżywać jeszcze wiele wątpliwości, rozterek, ciężkich chwil, ale nie daj się! Nie warto.
I nic go nie proś i niczego nie ułatwiaj.
Jak złożył pozew rozwodowy, to dobrze! Jak mu się spieszy - jeszcze lepiej! Ty trzymaj się linii, że Ci na rozwodzie nie zależy, a nawet, że kochasz męża, nie wyobrażasz sobie bez niego życia, gotowa jesteśmu wszystko wybaczyć, również dla dobra dziecka. Nie zgadzasz się na rozwód!!! Takie posawienie sprawy może spowodować, że sąd sprawę odwlecze w czasie. A na tym mu nie zależy, prawda? Więc masz asa w rękawie! Podyktuj mu warunki, jaie musi spełnić- wyższe alimenty, sprawa rozwodowa połączona z korzystnym dla Ciebie podziałem majątku... no wrzuć wszystko, co Ci przyjdzie do głowy. Na kolejną rozprawę macie szanse przyjść ze spisana ugodą i wtedy nie będziesz utrudniać i zgodzisz się "zwrócić wolność ukochanemu mężowi".
W tych sprawach nie unoś się honorem! Masz dziecko i o nie walcz!
Pamiętaj, od razu dziel majątek!
Nie wstydź się mówić przed sądem, jak bardzo go kochasz, nawet graj przesadnie! Po wyjściu z sali traktuj gnoja, jak powietrze, ale w sądzie - liczy się wrażenie!

pomocy zostawił mnie mąż

czytając Twoje posty przychodzą mi do głowy 2 rzeczy:
1. mąż ma kochankę, jednak nie jest jej pewien, więc nie chce palić mostów za
sobą, zwala winę na żonę a Ty się zadręczasz.
2. za wszelką cenę chcesz być z nim? nawet jak mówi, że nigdy Cię nie kochał?
Możesz z nim być ze względu na dziecko? i co myślisz, że mały Ci za to kiedyś
podziękuje? Kobieto!!! weź się w garść, marnujesz sobie życie przy takim dupku.
Wiem, byłam w podobnej sytuacji.... to nie ma sensu uwierz mi....
Składaj pozew rozwodowy z wyłącznej winy męża, wynajmij detektywa by udowodnić,
że kogoś ma. Jako jego żona żądaj alimentów na siebie i dziecko.
A ten Twój mężulek to standardowy przypadek, cwaniaczek.
Nie daj się, trzymam kciuki.

proszę o duchową adopcję... ;)

sagittka napisała:

Teraz więc
> wolałby zwykłą codzienność z tobą i dzieckiem, niż zwykłą
> codzienność z kochanką, czy kolejne kobiety.

więc teraz by wolał... a na jak długo?

Tylko czy masz
> pewność że to was "umocniło, a nie złamało"? Czy widzisz szansę na
> odbudowanie zaufania, które jest fundamentem do naprawy związku?

chyba nie... chociaż bardzo bym chciała zobaczyć. ale swoją drogą bardzo trudno
mi komukolwiek zaufać. więc czasem myślę sobie, że może lepszy wróbel w garści.
nie mam skłonności do ryzyka. nie należę do tych osób, które palą mosty, które
potrafią przekreślić jedną trzecią życia i zacząć od nowa z wewnętrznym
przekonaniem, że to jest właściwa decyzja. powrót do męża to też ryzyko. dlatego
tyle to się ciągnie... podobno kobiety zdradzone dzielą się na te, które
składają pozew rozwodowy od razu i na te, które nie składają nigdy...

swoją drogą dziwne... z dwuletnich obserwacji mądrości forumowych wynika, że
takie powroty się nie udają. raczej spodziewałam się, że spadną na mnie gromy,
że w ogóle wspomniałam o ewentualnym powrocie do męża.

jedno jest pewne w tym wszystkim. nie wrócę do niego, jeśli nie pochodzimy na
terapię. ja już nie mam siły dźwigać tego sama. potrzebuję pomocy. on też
potrzebuje, chociaż wydaje mu się, że wcale nie.

cena małżeństwa

yayamiomur napisał:
> to wszystko jest wina żony? czy to znaczy, że wy się do tej winy
poczuwacie?

Ja się nie poczuwam aczkolwek nie zmienia to faktu, że jest mi
przypisywana.

Przykłady z ostatnich 24h:
1) telefon od mojego faceta - 'Rozmawiałem z mamą i powiedziała, że
jak będziemy na zakupach w weekend to masz przypilnować, żebym
płaszcz kupił'
2) Chłopak koleżanki pisze pracę magisterską. Ona (starsza, już po)
stara się udzielać mu wskazówek, on wie wszystko lepiej. Zanosi
pracę do promotora... i co? Promotor - 'Ma pan dziewczynę? Jeżeli
tak to proszę to dać jej do przeczytania i poprawienia'.

> jest takie coś jak "niebieska linia", gdzie kobieta bita,
ciemiężona czy co tam
> jeszcze przez męża może zadzwonić i otrzyma pomoc doraźną, poradę
prawną, pomo
> c prawną (pozew), wsparcie... i to wszysto za pieniążki podatników.
> czy jest "zielona linia" dla mężczyzn?

Niebieska linia jest dla ofiar przemocy w rodzinie (niezależnieod
płci):
www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1280
Utarło sie, że dla kobiet bo w Polsce to one częściej są ofiarmi.

> rozwody. w ilu przypadkach sąd przyznaje opiekę nad dziećmi ojcu.
poszukajmy w
> statystykach... 3,9%. wow!

Tylko nie bierzesz pod uwagę że w ponad 90% spraw ojciec NIE
WYSTĘPUJE W OGÓLE o prawo do opieki. Mało tego, często sam składając
wniosek rozwodowy wnosi o przyznanie opieki matce!

pieniążki z ZUS-u ?

W MOPSie przedstawia się zaświadczenie ze skarbówki tylko wtedy, gdy składa się
wniosek o rodzinne na dziecko. Do wniosku złożonego do końca sierpnia 2007 roku
należy przedłożyć zaświadczenie o rocznych dochodach za rok 2005. Niestety
takie są przepisy. Dochody te podzielone przez osoby będące w gospodarstwie
domowym (i tu można się powołać na stan formalny a nie faktyczny) nie mogą
przekroczyć 504zł netto na osobę.
Aby starać się o jakikolwiek zasiłek docelowy lub stały z MOPSu należy za
poprzedni miesiąc przedstawić zarobki netto z zakładu pracy. U mnie potrzebne
było też oświadczenie mojego męża że płaci na dziecko. Pracownik socjalny
dostał od niego ręcznie napisane oświadczenie, że płaci na dziecko 400zł
miesięccznie i dzięki temu przekroczyłam 504zł na osobę (MOPS wziął pod uwagę
fakt, że nie mieszkam z mężem, oraz że został złożony pozew rozwodowy). I
dlatego, że przekroczyłam te 504zł nie dostałam żadnego zasiłku, mimo
udokumentowania wydatków na leki w wysokości ponad 2 tys zł za grudzień,
styczeń i luty, do tego wynajem mieszkania, opłaty, dojazd dziecka do szkoły.
Chyba muszę zacząć pić albo ćpać, żeby jakiś zasiłek mi przyznali.

Opieka nad dzieckiem - impas

Po prost zapisz dziecko do przedszkola. Jesli to w ogole bedzie
mozliwe o tej porze roku - chyba do prywatnego?

Grozby meza nagrywaj na komorke / dyktafon.

Samo sie miedzy wami nie naprawi. Podejrzewam, ze maz nie zgodzi sie
na zadna terapie, choc byloby to wymarzone rozwiazanie. Najlepiej by
bylo, gdybys zaczela sie przygotowywac do rozwodu: notuj okresy
nieobecnosci meza, zastanow sie, czy istnieje mozliwosc zdrady i jak
moglabys zdobyc dowody, zawsze da ci to lepsza pozycja przetargowa.
zbieraj rachunki dotyczace kosztow utrzymania dzieci, skopiuj
wszystkie dokumenty typu PIT meza, dowod rejestracujny,
potwierdzenia o tym, co posiada. spisz informacje o jego miejscu
pracy, adresie. Oryginaly waznych dokumentow dotyczacych ciebie i
dzieci zanies w bezpieczne miejsce, np do rodzicow.

Wszytko to ci sie przyda, gdyby maz zaczal wariowac i gdy bedziesz
skladac pozew rozwodowy.

Stanie PRZY GARACH może być inspirujące!!!

> Jak to się dzieje, że kapral w koszarach potrafi WSZYSTKICH
> mężczyzn ZMUSIć do prania WłASNYCH skarpet????

ZMUSIC - kobiety zbyt lagodne sa by stosowac przemoc, po lagodnych
perswazjach i karczemnych awanturach w odpowiedzi na nie, kobiety
skladaja pozwy rozwodowe, bo kapral wymuszl ale niczego nie nauczyl.

potrzebuje komentarza kogos niezaangazowanego

zona gra na zwloke....czemu?Nie wiem, moze dlatego, ze dociera do
niej, ze zostanie sama.A wygodniej zebys jednak byl jesli tylko na
papierze.Wg mnie szkoda zycia na takie czekanie i bycie w
zawieszeniu.kochasz zone?Watpie, jesli nie kochasz to skladaj pozew
rozwodowy i juz.Dla dziecka lepiej, jak ma osobno rodzicow niz jak
zyja obok siebie w obludzie.

Fajne dziewczyny, nie zostają zdradzane!

Sado75, nie zrozum mnie źle, przyglądałam się waszej dyskusji (twojej i
waldemara) i po prostu ruszyła mnie twoja niekonsekwencja. Ty piszesz, że wina
zawsze leży po obu stronach w małżeństwie, więc ja zadałam pytanie: Czy jeżeli
mąż jest agresywny i bije swoją żonę a ta wyprowadza się z domu bo nie pozwala
na takie zachowanie i składa pozew rozwodowy, to czy też będziesz mówiła o tym,
że wina rozpadu tego związku leży po obu stronach?

Koszty rozwodu...

Koszty rozwodu...
Chcę się rozwieść z mężem który ma kochankę . Proszę o odpowiedz na pytanie
jakie mogą być ewentualne końcowe koszty w procesie rozwodowym.Nadmienię, że
ja składałam pozew o rozwód z jego winy a jego adwokat z mojej winy.Ma dobrego
adwokata wiec raczej liczę na przegraną. Jak ewentualnie wyglądał by podział
winy i kosztów w takim procesie. Całą winą za tę sytuację chcę obarczyć mnie
wraz z pokryciem kosztów tego procesu.
Jak wyglądają koszty po przegranej sprawie. Będę wdzięczna za pomoc i
odpowiedź na forum lub emaila ewa1277@gmail.com.
Pozdrawiam
Ewa