Jak to jest z komornikami ?

Bałam się, że ktoś właśnie tę wersję potwierdzi.
W sumie trudno się komornikom dziwić. Łatwa, regularnie spływająca kasa każdemu
się przyda.
#%^*&*&^$#% !!!

Mikawi, orientujesz się może czy są jakieś przepisy na które można się powołać
jeśli komornik "zajmie" wynagrodzenie pomimo braku zadłużenia ? Chodzi mi o to
czy on formalnie ma prawo do takiego ruchu czy są to zwykłe nadużycia.
A jeśli "to" się stanie to co robić - przekonywać komornika? Czy zależy od jego
widzimisię to czy przestanie zajmować ??? W końcu on nie ma motywacji żeby
odpuścić. Chyba dobrze wiedzieć czym (przepisy) go postraszyć. O ile wogóle
czymś można.
A może raczej pisać skargę do sądu ? I czy taka skarga ma szansę zadziałać ?

 

Do Kamienia-co myślisz o czymś takim?

Na przykład za aferę paliwową. Powiedziałem to głośno w programie
Jaworowicz "Sprawa dla reportera" - widziałeś? Ale wycięła. A musiałbyś
widzieć, jak się komuchy w studio oburzyły, aż zsiniały ze złości. Po prostu
powiedziałem, że za samą aferę paliwową możnaby rozwiązać problem najmu
kwaterunkowego w prywatnych kamienicach.
Proszę Cię , tylko nie powołuj się w dyskusji na bolszewickie prawo (sprzedaż
kamienic z lokatorami, itd). To prawo (lewo) ma swoje najlepsze odwzorowanie w
ustawie o ochronce, gdzie do dziś funkcjonuje przynajmniej 10 artykułów
niezgodnych z konstytucją. Na www.oswn.pl albo na www.kamienica.pl powinna być
jeszcze skarga stowarzyszenia z Gdyni, odrzucona przez TK (po to, żeby nie
robić rewolucji w kraju). Poczytaj, a zobaczysz, że Polska to pogański kraj

Do Kamienia-co myślisz o czymś takim?

Gość portalu: Kamień napisał(a):

> Na przykład za aferę paliwową. Powiedziałem to głośno w programie
> Jaworowicz "Sprawa dla reportera" - widziałeś? Ale wycięła. A musiałbyś
> widzieć, jak się komuchy w studio oburzyły, aż zsiniały ze złości. Po prostu
> powiedziałem, że za samą aferę paliwową możnaby rozwiązać problem najmu
> kwaterunkowego w prywatnych kamienicach.

tak ale wówczas nie obłowiliby się kacykowie a tylko wzrosła zamożnośc kraju i ludzi a komuniści maja to we krwi że oni chca ale innym nie dają!!!

> Proszę Cię , tylko nie powołuj się w dyskusji na bolszewickie prawo (sprzedaż
> kamienic z lokatorami, itd). To prawo (lewo) ma swoje najlepsze odwzorowanie w
> ustawie o ochronce, gdzie do dziś funkcjonuje przynajmniej 10 artykułów
> niezgodnych z konstytucją.

oczywiście ale nie tylko wtej ustawie w wielu wielu innych także - gdyby wprowadzić pełen rygoryzm prawny ( zreszta chyba nigdzie go nie ma) to kraj by stanął

Na www.oswn.pl albo na www.kamienica.pl powinna być
> jeszcze skarga stowarzyszenia z Gdyni, odrzucona przez TK (po to, żeby nie
> robić rewolucji w kraju). Poczytaj, a zobaczysz, że Polska to pogański kraj

spokojnie odrzucili skargi 12 grudnia 2001 obu stowarzyszeń bo po prostu nie miały, w tym stanie prawnym, legitymacji - Nawiasem mówiac przez to składanie sprawa opóźniła się o prawie pół roku!!!

Pozdrawiam

PS a co ma do tgo pogaństwo???

nazwisko po ślubie

Gość portalu: Jowita napisał(a):

> A co sądzicie o żeńskiej formie nazwiska dla córki - np.tata ma nazwisko
> Skarga, a córeczka Skarżanka. Mnie się podoba.

Mi też się to podoba, i to bardzo, ale chyba jest niemożliwe wpisanie do
papierów takiej właśnie formy. Można jej używać tylko zwyczajowo. Takie prawo
rodem z czasów komunistycznych...

 

Trzeba umieć spojrzeć sobie w twarz !

uwłaszczał Polaków na znacjonalizowanym ?? Państwo !
Jak ono to robi ?
Przekształca wieczystą dzierżawę( dzierżawę na 99 lat) we własność bez pobrania
chociażby od tego uwłaszczenia ( czytaj sprzedaży) 1 złotego polskiego.
Miejscowe prawo ( czytaj polskie prawo ) dopuszcza możliwość wzruszenia księgi
wieczystej ( czyli właściciela ) jeżeli nabycie własności nastąpiło
nieodpłatnie !!! Daltego byli właściciele( w tym podkreślam Niemcy i Źydźi) ,
albo raczej spadkobiercy będą mogli skarżyć do sądów polskich , a po przegraniu
sprawy w Polsce skarżyć do Strassburga !! Z małym uzupełnieniem skarga dotyczyć
będzie jako podmiotu polskiego prywatnego właściciela a nie państwo polskie,
które unika rozliczenia się ze swego komunistycznego działania zwalając to na
barki prywatnych osób !! Dodam, że gdyby polscy właściciele nabyli swą własnośc
od państwa za symboliczną złotówkę to żaden Strassburg by ich nie ruszał !
A teraz pytanie za 100 punktów, jakie "władze polskie " sprezentowały te
kukułcze jajo swoim Obywatelom ???? !!!! i czy to na pewno są władze polskie ?

Trzeba umieć spojrzeć sobie w twarz !

Gość portalu: kto ? napisał(a):

> uwłaszczał Polaków na znacjonalizowanym ?? Państwo !
> Jak ono to robi ?
> Przekształca wieczystą dzierżawę( dzierżawę na 99 lat) we własność bez
pobrania
>
> chociażby od tego uwłaszczenia ( czytaj sprzedaży) 1 złotego polskiego.
> Miejscowe prawo ( czytaj polskie prawo ) dopuszcza możliwość wzruszenia
księgi
> wieczystej ( czyli właściciela ) jeżeli nabycie własności nastąpiło
> nieodpłatnie !!! Daltego byli właściciele( w tym podkreślam Niemcy i Źydźi) ,
> albo raczej spadkobiercy będą mogli skarżyć do sądów polskich , a po
przegraniu
>
> sprawy w Polsce skarżyć do Strassburga !! Z małym uzupełnieniem skarga
dotyczyć
>
> będzie jako podmiotu polskiego prywatnego właściciela a nie państwo polskie,
> które unika rozliczenia się ze swego komunistycznego działania zwalając to na
> barki prywatnych osób !! Dodam, że gdyby polscy właściciele nabyli swą
własnośc
>
> od państwa za symboliczną złotówkę to żaden Strassburg by ich nie ruszał !
> A teraz pytanie za 100 punktów, jakie "władze polskie " sprezentowały te
> kukułcze jajo swoim Obywatelom ???? !!!! i czy to na pewno są władze polskie ?

Masz racje, podobnie jak Mateusz. Staraj sie jednak pisac bardziej skladnie bo
przez Twoj styl pisania mysl jest malo zrozumiala i moze zniechcac dyskutantow
do czytania, a szkoda!
Kreteńczyk

wędkarstwa zakazać natychmiast!!!

d_nutka napisała:

> czy tylko lewacy nie wiedzą co mówią?

Tylko.

> jeśliś ty Książę z prawa,to odpowiedz mi jak prawicowiec broni swojej
własnosci
> czyli rybki,którą złowił na swoją prywatną wędkę?

Zależy czy łowił w zbiorniku wodnym ogólnodostępnym czy prywatnym. Jeśli rybka
jest jego - to ma prawo bronić swej własności wszelkimi dostępnymi metodami, a
odpowiedzialność za efekty tej obrony spoczywa na agresorze.

> udaję się ze skargą do sądu?

Jeśli się nie obroni (wędkarz, a nie rybka), to udaje się na cmentarz.

> a rybka w międzyczasie się psuje.

Podobnie jak jej były właściciel.

> proponuję zamiast broni w obronie(sądowej oczywiście) kupić wczesniej lodówkę
> lub jak sprawa się przedłuża sprawić sobie zamrażarkę.

Ja wolę kałasznikowa i wiadro nabojów.

CZYTAĆ ABY KRZYWDY I GŁUPOT NIE ROBIĆ

Do Danutki nie prawniczki
d_nutka napisała:

> Zrobiliście sobie zabawę z krzywdy ludzkiej.
> Na to pewnie nie ma paragrafu
> Pewnie prawo nie przewidziało, że można krzywdzić ludzi bezkarnie

ZrobilisCIE? Chcialas chyba napisac ZROBILISMY, autorko odezwy do forumowych
antysemitow, klamczucho, ktora wypisuje bzdury o jakims zydowskim spisku i
donosach do firmy Tyu o jego rzekomym antysemityzmie.(!) O wlamaniach na serwer
przez tych rzekomych spiskowcow, kradziezy danych, a takze probach szantazu
przez te grupe spiskowcow W REALU. Albo jestes po prostu nienormalna, albo masz
bardzo zla wole i carne serduszko, albo tez masz wiedze o tym spisku. Ktos ci
grozi? W takim razie - udaj sie na policje. Albo mniej klam. Po raz kolejny sie
pytam zreszta, jesli masz taka wiedze o tej przestepczosci zorganizowanej, to
podaj niki ktore to twoim zdaniem robia, tutaj i w realu.

A poza tym sie zgadza. Pod wodza Oberfurera Hiacynta zobiliscie sobie wyjatkowo
chamska "zabawe", glownie kosztem Tyu, a zaraz potem Zydow. I tych z lodzkiej
gminy, i tych co na forum pisza. I macie farta ze pollak mi baterie rozladowal.
Nie zawsze jednak pollak bedzie mial ochote cudze baterie rozladowywac, i nie
zawsze ludzie beda machali reka na to, ze ich sie pomawia o REALNIE POPELNIANE
przestepstwa.

Ja ci nie proponuje wycieczki ze skarga do Pana Boga. Zycze ci serdecznie
wycieczki do lekarza po stosowne tabletki albo na policje z wnioskiem o ochrone
przed tymi co ci groza. Bedziesz im jednak musiala podac konkretnie, kto ci
mianowicie zagraza i liczyc sie z konsekwencjami falszywych oskarzen. I ty, i
reszta zalogantow hiacyntowego czolgu.

IZBY ARCHITEKTOW I INZYNIEROW BUDOWNICTWA

Co Pan Powie? Tylko wazne osoby moga wniesc skarge do Trybunalu
Konstytucyjnego? Zanim sie jednak cos powie warto sprawdzic. Oto tylko fragment:

"INFORMACJA O WARUNKACH WNOSZENIA DO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO SKARGI
KONSTYTUCYJNEJ
1. Prawo do wystąpienia ze skargą konstytucyjną, zgodnie z art. 79 ust. 1
Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r., przysługuje każdemu, czyje
konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone. Przepis ten określa
równocześnie podstawowe warunki rozpoznania takiej skargi przez Trybunał
Konstytucyjny. Szczegółowe uregulowania odnoszące się do skargi konstytucyjnej
zawiera ustawa z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr
102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638 oraz z 2001 r. Nr
98, poz. 1070).

2. Skargę konstytucyjną może dla skarżącego sporządzić wyłącznie adwokat lub
radca prawny.
(Skargę konstytucyjną samodzielnie we własnej sprawie może sporządzić sędzia,
prokurator, notariusz, profesor lub doktor habilitowany nauk prawnych).

3. Jeżeli skarżący, ze

Czy to wystarczajaco jasne?

protest przeciwko izbie arch. i inż. bud.

Skarga Konstytucyjna
>
> jest zamknieciem drogi postepowania przed Sadem: skoro Narod jest tak
uciskany
> to dlaczego nie pojdzie do Sadu ? Czas mija. Pewnie znowu chodzi po
pieniadze:
> na proces. Nie wiem tez jak mam traktowac uwage o Hitlerze: czy naprawde sa
> jakies analogie miedzy Ustawa i obozami koncentracyjnymi ? Traktuje to jako
> frazes; okrzyk "morduja" przy nadepnieciu na odcisk.

Tak Panie Rooti ta ustawa zamyka drogę do Sądu Powszechnego.Zezwala ona na
dopiero na odwoływanie do Sądu Najwyższego a ten jak Pan dobrze wie zajmuje
się wyłącznie sprawami ewidentnie łamiącymi prawo. Prawem wg Konstytucji w
Polsce są tylko ustawy i rozporządzenia a nie uchwały izby. Z mocy prawa SN
nie będzie się zajmował naruszeniem np kodeksu etyki bo to tylko uchwała ale
jaka, można na jej podstawie pozbawić kolege konkurenta prawa wykonywania
zawodu. Można o tym więcej poczytać na stronach rządowych i sejmowych w
scenogramach posiedzeń w sprawie projektu ustawy o zawodach zaufania
publicznego.
Uwaga o Hitlerze jak najbardziej na miejscu o też miał zamiar wyniszczyć nasz
naród.

Chyba się nie boicie?!

NIC SIE NIE BOJCIE ;-)
Relax... bez nerwow.

Korzystanie z nielegalnej kopii oprogramowania NIE JEST w PL przestepstwem.
Jest kilka przepisow - zarowno kodeksu karnego jak i ustawy o prawie
autorskim ktore mogloby sie wydawac - dotykaja tej kwestii.
Jednakze rzecz ujmujac z krotka - dotycza one:

Art. 117. 1. (Prawo Autorskie) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w
celu rozpowszechnienia utrwala lub
zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania,
artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, Podlega grzywnie,
karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Mamy tutaj zwrot - "w celu rozpowszechnienia". A wiec ten przepis odpada.

Inne przepisy tej samej ustawy rowniez traktuja tylko o sytuacjach gdy program
zamierzamy rozpowszechniac - jest zastrzezenie "w celu osiagniecia korzysci
majatkowej".

Teraz kodeks karny:

Mamy tu artykul 278 rozpoczynajacy sie mniej wiecej tak: "kto bez zgody osoby
uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiagniecia korzysci
majatkowej..." Znowu mamy korzysc majatkowa.

Jako przyklad jest jeszcze czasem podawany 293 kk traktujacy o paserstwie ale
to rowniez nie dotyczy przypadkow gdy nie rozpowszechniamy i nie posiadamy
kopii w celu osiagniecia korzysci majatkowej.

Tak wiec nie bojcie sie :-)
W najgorszym razie przysluguje Wam skarga z art 236 kpk ;-)

Pozdrawiam
elwood

W Tykocinie nie będzie wystawy "Kto ratuje jedn...

Wyjasnienie Pani Dyrektor jest balamutne i zenujace. IPN powinien wystapic ze
skarga sadowa bowiem cenzura w Polsce jest zabroniona. Nieprawidlowym jest
postapienie bialostockiego dyrektora IPN "wylewajacego dziecko z kapiela".
Ludzie maja prawo obejrzec te zdjecia zas z Pania Dyrektor trzeba walczyc na
prawnej i administracyjnej drodze oraz poprzez publikacje prasowe. Brawo Gazeta!
Dajcie ta wiadomosc w wiekszym artykule do wydania centralnego. TO BARDZO WAZNE!

Spólka cywilna i długi

ZASADA GENERALNA: splacaj dlugi bo predzej czy pozniej Cie dorwa komornicy badz
windykatorzy i bedzie z tego klopot.Najlepiej pojdz na ugode z wierzycielami
albo zloz wniosek o upadlosc/uklad i dalej niech martwi sie syndyk.Przez takich
jak Ty wiele innych firm moze popasc w powazne klopoty dlatego pomysl takze o
nich-swoich bylych kontrahentach.Moze dzieki Tobie ktos zwinal firme i teraz
jest bezrobotny? Nie przyszlo Ci to na mysl? Mozna jeszcze zrozumiec, ze masz
np dlug wobec ZUS z tytulu swoich skladek-wtedy to dotyczy Ciebie.Ale miganie
kontrahentow...Prawo cywilne zmienia sie wskutek wejscia do Unii i bardzo
niedlugo dla niesolidnych dluznikow nie bedzie zmiluj...
Co do pytania-oczywiscie jak najbardziej bedzie zasadna skarga paulianska
wierzyciela-wowczas Twoja czynnosc darowizny-udowodniona przez wierzyciela jako
pokrzywdzenie w stosunku do jego praw wierzycielskich wobec Twoich zobowiazan-
bedzie bezskuteczna wobec tegoz wierzyciela.W takim wypadku bedziesz mial
jeszcze wieksze klopoty - "...kto usuwa mienie spod egzekucji etc etc" - tu juz
moze wejsc prokurator.
Przemysl jeszcze raz ucieczke z majatkiem-na dluzsza mete NA PEWNO odczujesz
prawne konsekwencje swojego kroku.Lepiej dogadaj sie z wierzycielami,tym
bardziej ze jestes wspolnikiem spolki cywilnej (a nie spolki prawa handlowego)
i odpowiadasz CALYM MAJATKIEM.Teraz i w przyszlosci-a fakt, ze samej spolki juz
nie ma, tak naprawde nic nie znaczy.

Aneks - co bedzie jak nie podpiszemy

Zaprzyjazniony inspektor stwierdzil, ze inwestor i wykonawca maja prawo
dokonywac zmian. Jesli kierownik budowy lub inspektor nadzoru spoldzielni sie
pod tym podpisal i uzasadnil, skarga do nadzoru nic nam nie da, poza
poniesieniem kosztu ekspertyzy.
Z kolei sprawa za niedopelnienie warunkow umowy przez spoldzielnie to juz temat
cywilny. Jak to rozstrzygnac - nie wiem. KC o ile wiem przewiduje mozliwosc
wymiany/zwrotu towaru niezgodnego z umowa. Czyli pozostanie wycofanie sie z
inwestycji(?), i sadzenie sie ze spoldzielnia.

Polecam przeczytać przed podróżą autem...

Będzie kłopot w wypadku zatrzymania i robienia doktoratu z niczego.Miałem taki
przypadek że odmówiłem pokuty i chciałem nawet zostawić samochód z dokumentami
wozu.Oddali mi paszport i prawo jazdy i kiedy drugi samochód zabierał mnie do
polskiego konsulatu ze skargą policjanci odstąpili od pokuty i dzielenia gówna
na pierwiastki.W efekcie nie chodziło wcale o to że coś było nie tak,tylko o
wymuszenie pokuty.Nagrałem to kamerą więc nie byli pewni swego w związku z tym
odpuścili.To chodzi o zwyczajne łapownictwo,są wyjątkowo skorumpowani,pokuta
podlega negocjacjom jeśli zapłacisz gotówką.I to ma być kraj
przyjazny,obłęd.Podaj jak wiesz numer tej dyrektywy bo wybieram się tam
niebawem,i w wypadku zatrzymania nie chcę robić za durnia i być okradanym w
majestacie niby prawa.

Zagubione w tłumaczeniu

Zagubione w tłumaczeniu
Tu nie ma się z czego śmiać. Nasze tłumaczenia to albo kompletna nieznajomość
i języka, i zagadnienia, albo manipulacja. Przykład: nowe Prawo zamówień
publicznych przetłumaczono na język angielski. W tym tłumaczeniu znikają
różne przydawki, jak np. budowlane. Znikają więc niezgodne z
dyrektywą "roboty budowlane", a pojawiają się zgodne z dyrektywą "roboty".
Znika ogólne pojęcie "zamówienie publiczne", a pojawia się zgodnie z
dyrektywą "zawieranie kontraktów". Pojawiają się za to nowe pojęcia.
Na przykład: "zamówienie z wolnej ręki" staje się nagle "zamówieniem
pojedynczego źródła". To jest manipulacja tłumaczeniami, która w Urzedzie
Zamówień Publicznych trwa od 1994 roku i chyba tylko skarga po 1 maja do
Komisji Europejskiej może ten proceder ukrócić.

Nie ma silnych na "prezydenta"

To nie jest odosobniona sytuacja. Przestępcy mają u nas dobrze, a przoduje w
tym wschodnia Polska. Winne jest przede wszystkim polskie prawo i nie mówię tu
tylko o prawie karnym. Wszędzie są dziury i niedomówienia pozwalające na
interpretacje zależnie od sytuacji i, co dziwne, zawsze na korzyść oskarżonego.
Gdy się doda do tego bardzo rozpowszechnioną nieuczciwość prawników,
nieudolność skorumpowanej policji i strach świadków przed konsekwencjami, jakie
mogą ich spotkać ze strony przestępców....eeech, szkoda gadać!!!
Znam sytuację, gdy bardzo ceniona pani adwokat przekazała na zewnątrz, mimo
obowiązującej ją tajemnicy, informacje dotyczące przeciwnika jej klienta, co
miało bardzo poważne następstwa. Skarga na nią (już nie pierwsza) pozostała bez
echa - kobieta ta zbliża się do emerytury, więc litościwi koledzy postanowili
pozwolić jej spokojnie do niej doczekać!!! Nie ma również sprawiedliwości
wewnątrz sprawiedliwości...

Gdy budził się nowy dzień

Ja nie chcę nikogo uciszyć, tym bardziej przez krępowanie czy elektrowstrząsy.
Chcę go uspokoić, pogłaskać i pokazać mu zrozumienie. Chcę mu właśnie pokazać,
że histeria wyniszczy go, nawet doprowadzając do śmierci. Jeżeli histeryk ma
potrzebę głośnego krzyku, ok. niech krzyczy ile wlezie, bo dzięki temu
wyrzuci,a przynajmniej ma szansę wyrzucić z siebie traumę. Ale musi zdawać
sobie sprawę, że akceptacja wymaga kompromisu. A więc - jeżeli krzyczy dla
samego krzyku, niech krzyczy, jednak oczekując akceptacji, też musi wyciągnąć
rękę do kompromisu.
Jest w "GW" przepiękny wywiad z prof. Skargą. Trudno jej nie uznać, po tak
potwornych przeżyciach, za osobę niestraumatyzowaną. Powinna krzyczeć,
przeklinać, miotłami miotać ile wlezie. A nie robi tego. Zejdź w dół na forum,
znajdziesz same słowa uznania, podziwu i akceptacji dla jej postawy. Profesor
Skarga powiedziała, że człowiek to niepiękne zwierzę i my niczym się nie
różnimy od cesarza Nulli. Tak jest, jesteśmy gatunkiem stadnym, Ziemia pęka od
ludzkich istnień, uwarunkowana pewnymi normami społecznymi. I jesli chcesz żyć,
musi z nimi się godzić. Oczywiście masz prawo na nie wpływać, próbować je
zmieniać, ale nie rewolucyjnie, bo rewolucja to tylko śmierć, krew i kolejna
trauma.
Pewnie próbując nas dwie wsadzić w jakieś formułki: - Ty będziesz histerykiem ,
ja dyplomatą. Ważne jednak by wyciągać do siebie ręce w geście przyjaźni.

tele2 - umowa bez usługi

> może się Pani zwrócić o pomoc do swojego rzecznika
> konsumentów albo złożyć skargę w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej
> (www.uke.gov.pl).

I tutaj wiele zależy od rzecznika konsumentów - który może okazać się bojowym
ignorantem (sprawa przegrana), bojowym ekspertem (sprawa może przegrana),
uprzejmym ignorantem (sprawa może przegrana) lub uprzejmym ekspertem (sprawa
raczej wygrana). Z doświadczenia wiem, że najwięcej jest wśród rzeczników
bojowych ignorantów :(

Skarga za pośrednictwem UKE może również być mało skuteczna - operator ma prawo
odmówić udziału w mediacji.

Pozdrawiam,

gale.

Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa

Z tym wyrokiem TK w sprawie progresji podatkowej to była znana sprawa.Skarga
została wniesiona pod patronatem tygodnika "Wprost". Wyrok nie był zaskoczeniem.
Inny wywrócił by do góry nogami cały system podatkowy RP.
Teraz w NSA jest jeszcze jedna ciekawa sprawa a mianowicie sprawa odszkodowań
za znacjonalizowane fabryki.Chodzi o to , że nacjonalizacja miała się dokonać
za odszkodowaniem które nigdy nie było wypłacone.Bo brakowało rozporządzeń
wykonawczych.Pan Miller miał wydać te rozporządzenia ale nie wydał.Jego
sekretarz tłumaczy się "dobrem" poszkodowanych.Bo rozporządzenie to akt takiego
niższego rzędu , a taka ważna sprawa powinna być uregulowana aktem godnym i
adekwatnym do wagi sprawy.
Co do polskiego prawa to sprawa jest prosta.Polskie prawo to jeden wielki chaos.
Korwin-Mikke twierdzi , że 90% ustaw jest niezgodnych z konstytucją , zresztą
konstytucja jest sama ze sobą niezgodna ( bo np. nie może istnieć "państwo
prawa" i jednocześnie być realizowana "sprawiedliwość społeczna" ).
Teraz prowadzona jest sprawa w TK o przecinek w jednym paragrafie KK.
Gdyby nie tak niechlujnie pisane ustawy to połowa problemów by znikła.
Język polski jest mało precyzyjny ( weźmy takie słowo "lub" - może
znaczyć "albo ...albo..." ( XOR ) czy też i/lub ( OR ) ). Już niejedno
postępowanie toczyło się o właściwe zrozumienie tego słówka , a wystarczy
przecież nieco inaczej zdanie sformułować aby problem znikł.
Ale cóż przepisy nam tworzy zapijaczony, kłótliwy "polnischer Reichstag"
dlatego też mamy "polnische Wirtschaft".Cierpimy na tym wszyscy a otrzeźwienia
i nadziei na lepsze nie widać.

Walka o ostateczny kształt ustawy Prawo telekom...

Posłowie do wymiany! Nie finansujmy monopolisty!
To prawo jest rzeczywiście do bani. Nawet jak im się uda tak je napisać, że nie
trzeba będzie e-maili rejestrować, to może się okazać że są inne zapisy które
wymagają poprawy. Już rejestracja telefonów na kartę była bez sensu, a to
finansowanie TPSA też jest kompletnie idiotycznym pomysłem. Ogólnie robia chyab
tak to prawo, żeby zamiast służyć konsumentom służyło urzędasom :( I się nie
dziwię operatorom polskim i zagranicznym inwestorom (ta sprawa ze skargą
Vodafone) że się denerwują. przecież robią im to prawo po maxie pod górkę.
Najgorsze jest to, że właśnie dla klienta też pod górkę robią i ceny zamiast
spadać będą rosły, a w najlepszym wypadku zatrzymają się na tym poziomie co
teraz:( Bez sensu:(

Moze głupie pytanie, ale zadam.

Zgadzam się z tym, że nasze prawo jest niedoskonałe. Ale stwarza pewne
możliwośi, z których można skorzystać. Cytuję za Gazetą Prawną z dn. 09.08.2006
r.: "Gdyby ktoś miał podejrzenia, że nowi wyborcy dopisują się do spisu z
czyjejkolwiek inicjatywy - a takie przypadki miały miejsce w przeszłości,
zawszwe może wnieść do wójta (burmistrza)reklamacje na nieprawidłowości w
rejestrze wyborców. I wójt (burmistrz) jest zobowiązany rozpatrzyć reklamację w
ciągu 3 dni. Jeśli jej nie uznaje, to na to służy skarga do sądu rejonowego,
który również w terminie 3 dni jest obowiązany ją rozpatrzyć. I ta decyzja sądu
jest ostateczna".
"Organ wydający decyzję (o dopisaniu do listy wyborców - przyp. autora), przed
jej podjęciem może przeprowadzić postępowanie wyjaśniające - jeśli ma
wątpliwości - bo np. zgłaszający się jest już którąś osobą z kolei, podającą, że
mieszka w małym pokoju z kuchnią. Wójt (burmistrz)- gdy dostaje taki wniosek -
powinien wysłać pracownika albo poprosić o sprawdzenie policję - w ramach
kontroli ewidencji ludności".
Tak więc drogi Rupercie nie jesteś zdany tylko i wyłącznie na uczciwość
kontrkandydatów.

ostrzegam przed Netią

hi, hi - to standard zdaje się - ale jak już zainstalują co się da -
będzie działało i zapłacicie mniej
U mnie też nie działało, a że telefon na mnie, to ja walczyłam z ich
obsługą. Nie odpuściłam, skargę wysmarowałam, zagroziłam, że odejdę,
bo mam do tego prawo - i na drugi dzień intrnet hulał jak trzeba.
ciekawe, czy hulałby bez tej całej afery...

A infolinię mają faktycznie boską W związku z tym, że znam
specyfikę pracy na infolinii i sztuczki marketerów to z wielkim
spokojem podeszłam do prezentowanych . Jestem z siebie dumna, choć
po 40 minucie wiszenia na słuchawce już mnie lekko szlag trafiał Ale
udało się, miałam podstawy do poskarżenia się na obsługę i skarga
wyszła jak malowana

ooo, wygadałam się

www.wszystkodlaszkolen.pl/

Aus der Politik

to jest "peace of cake" ale na to trzeba studiowac w NIemczech....
- Budgetrecht to prawo budzetowe
- to jest nazwa wlasna, ktörej sie nie tlumaczy, odpowiedzialna za badania
dotyczace oszacowania rozwoju spolecznosci niemieckiej , w tym spolecznosci
cudzioziemskiej....
- to sa "Untersuchungsausschüsse" tzn. Izba zajmujaca sie zgodnoscia
planowanych ustaw z konstytucja
- To jest ustawodawstwo ramowe, te dwa pojecia sa polskiemu prawodawstu nie
znane gdyz my nie jestesmy federacja ....musialabym tlumaczyc caly przebieg...
- willensbildung to Opiniotworstwo
- postepowanie ustawodawcze
- skarga przed trybunalem konstytucyjnym, jak kto woli

Öffentliches Recht

Prawo publiczne
W PL oba ponizsze sa postrzegane jako aspekty zasady praworzadnosci, nie sa tak
skonkretyzowane, jak w BRD, ze kazdemu prawnikowi sie szufladka otwiera:

*Vorbehalt des Gesetzes / Gesetzesvorbehalt
zasada ograniczania praw i wolnosci obywatelskich tylko w drodze ustawy

lub (szerzej) oparcie wszystkich ogolnych i powszechnie obowiazujących aktow
normatywnych na zastrzezeniu ustawowym

*Vorrang des Gesetzes besagt, dass staatliches Handeln nicht gegen
höherrangiges Recht verstoßen darf. Sollte es doch zu einem Verstoß kommen, so
ist der staatliche Akt rechtswidrig.
zgodnosc z aktami wyzszymi w hierarchii aktow prawa powszechnie obowiazujacego

*Ermessen- uznanie, w pasujacym kontekscie ‘luz decyzyjny’ (organu lub
ustawodawcy)

*Anfechtungsklage/ Leistungsklage/ Verpflichtungsklage /Feststellungsklage

te rodzaje skarg nie maja odpowiednikow w polskim procesie administracyjnym

Leistungsklage to najbardziej ogolna ‘skarga zmierzajaca do uzyskania czynnosci
faktycznej organu lub uzyskania swiadczenia’
Anfechtungsklage skarga zmierzajaca do uchylenia aktu administracyjnego
Verpflichtungsklage to skarga zmierzajaca do zobowiazania organu do wydania
aktu administracyjnego
Feststellungsklage zmierza do postwierdzenia przez sad stanu prawnego

*Beliehene- nie wiem

*Verwaltungsverfahrensgesetz- Ustawa o postepowaniu administracyjnym (niem.
VwVfG)

List tygodnia

Wzburzyla mnie Twoja sytuacja. To musi byc jakas strasznie
niezyciowa uczelnia!!
Nie masz prawa do zawieszenia studiow? U mnie na AE kazdy
student ma prawo zawiesic studia na rok bez podawania waznego
powodu ( wielu znajomych tak zrobilo i wyjechalo za granice na
rok), mozna sie rowniez starac o indywidualny harmonogram
studiow ( czesto udzielany jest studentom studiow dziennych
ktorzy pracuja lub uczeszczaja do drugiej szkoly). Na prawde
dziwi mnie i bulwersuje ze z powodu tak waznago zyciowego
wydarzenia jak narodziny dziecka nie dali Ci prawa przerwania
studiow na rok. Przejrzalas dobrze status uczelni? Mozesz udac
sie z porada( skarga ) do jakiegos rzecznika itp. Mysle ze
trzeba walczyc o swoje prawa studenta i doroslego czlowieka za
razem. Rozmawialas osobiscie z dziekanem?

Mysle ze jak nic nie pomoze to po skonczeniu nauki ( jest juz
przeciez niedaleko do konca?) opisz gdzies cala sytuacje i
zniechecisz moze pare osob do tej wspanialej uczelni.

Zycze powodzenia :)))

Mam darmowa neostrade??


Juz Ci moge powiedziec jak to bedzie.
Dostaniesz wysoki rachunek...z odsetkami i kara za nieplacenie w terminie.
Nie ma znaczenia ze z kims tam rozmawiales.
Jedyne rozwiazanie to zgloszenie i skarga pisemna z potwierdzeniem odbioru.
Prawo jest po ich stronie:nie placisz w koncu za usluge mimo szczerych checi!

Propozycja. Deptak w Koszalinie:)

A dlaczego tak się dzieje? Weźmy na przykład „pasaż” Kaszubski. Koncepcja
zakładała wyłączenie ulicy dla ruchu samochodowego (w godzinach 18.00 – 10.00) i
oddanie jej dla pieszych i rowerów (w godzinach 10.00-18.00). W początkowym
okresie ta koncepcja się sprawdzała, ale nastąpił taki moment, że przestano
respektować zasadę minimalnego ruchu w godzinach otwarcia pasażu i w efekcie
pasaż stał się nieprzyjazny dla pieszych. O ile dawniej piesi zajmowali całą
przestrzeń, to teraz stali się jak gdyby elementem niepożądanym umykającym przed
coraz bardziej zwiększonym ruchem samochodów. Wina tego stanu rzeczy w równiej
mierze dotyczy właścicieli, kupców jak i klientów.
Nie wyobrażam sobie, żeby „miasto” za pieniądze podatników przystąpiło do
egzekwowania powyższej zasady leżącej w interesie przede wszystkim kupców. To
oni powinni zacząć właśnie od siebie i wymusić ją na własnych dostawcach –
samochodami klientów łamiącymi prawo i zasadę zajmie się Straż Miejska (skarga
od kupców). Piesi a tym samym klienci muszą poczuć się tam bezpiecznie tak jak
czują się bezpieczni w alejach centrów handlowych, wtedy na pewno wrócą.

Czy zaskarżyłbyś swój własny kraj w Strasbourgu ??

to nie jest kwestia patriotyzmu
Gość portalu: Paweł napisał(a):

> dyszel2 napisał:
>
> > Obywatelom RP przysługuje prawo zaskarżania swego własnego kraju przed obc
> ym
> > Trybunałem. Uważam, że to po pierwsze ograniczenie suwerenności
>
> Polska sama zgodziła się na takie ograniczenie dla dobra obywateli.

Otóż to. Wszystkie kraje kontynentu poddały się jurysdykcji ETPC w Sztrasburgu
dla dobra swych obywateli. Rozpatrywanie tego problemu na płaszczznie
patriotyzmu to piramidalne nieporozumienie. Skarga do Sztrasburga służy
ochronie praw człowieka, więc jeśli już ktoś koniecznie chce dyskutować na tej
płaszczyźnie, to skarżenie przypadków naruszeń praw człowieka dobrze służy
krjowi - choćby dlatego, że może zapobiec podobnym sytuacjom na przyszłość.
Można zresztą podać przykłady, gdy sprawa w Sztrasburgu doprowadziła do
potrzebnej zmiany prawa wewnętrznego.

mn

Polskie sady - sprawa katowicka

indris napisał:

> Dojrzewa problem WYJĘCIA z gestii sądów decyzji o aresztowaniu. Poinno być (W
> obecnej Polsce !) tak, że o aresztowaniu decyduje prokurator (który jest
> ODPOWIEDZIALNY przed zwierzchikiem za decyzję i może byc z niej rozliczony).
Na
>
> decyzję mogłaby przysługiwać skarga do sądu - rozpatrywana w 2 instancjach.
> Czyli odwrotnie jak jest obecnie. Ale pora wreszcie przestać udawać, że
polski
> korpus sędziowski w jakikolwiek sposób przypomina korpus sędziowski z
> prawdziwego zdarzenia. On takim NIE JEST i dlatego tak samo nie wolno mu
dawac
> do rąk uprawnień praysługujących sędziom brytyjskim, jak nie wolno dawać
> brzytwy małpie.

Indris, bardzo szanuję Twoją erudycję, ale nie jeżeli chodzi o prawo.
W tej chwili na postanowienie sędziego w sprawie tymczasowego aresztowania
również przysługuje zażalenie. Zapomniałeś już o swojej ukochanej historyjce o
pani sędzi i panu wymuszającym haracze?
A o co Ci chodzi, kiedy porównujesz sędziów polskich i angielskich? Bo chyba
wiesz, że Szkocja ma inny system prawny niż Anglia i Walia, więc mówienie o
prawie brytyjskim lub sędziach brytyjskich stanowi delikatne nieoprozumienie?

Komu służy Ordynacka

Zgadzam sie z Toba co do kulczykow, gudzowatych i im podobnych.
Oni maja wejscie do Millera o kazdej godzinie.
Blaka mi sie w pamieci scenka jaka miala miejsce w gabinecie premiera Millera.
U Millera "w odwiedzinach" (ze skarga na ministra zdaje sie gospodarki lub
skarbu) byl Kulczyk.
Minister ow, zostal wezwany przez Millera, a nastepnie (przy Kulczyku!) dostal
taka "zjebe" oraz polecenie pomyslnego dla Kulczyka zalatwienia sprawy!
Wyobrazasz sobie?!
To jest panstwo prawa?!
To jest prawdziwa bananowa republika (bez bananow, bo te ktos ukradl)!
Jesli tak stanowione jest prawo w Polsce przez Millera to ktos MUSI postawic
dziada przed Trybunalem Stanu.
Co do Ordynackiej, to jej dzialalnosc ociera sie o granice prawa.
Ich status mowi, ze isnieja po to, aby sobie pomagac.
Pomoc polega na wyszukiwaniu miejsc pracy dla czlonkow.
To jest budowanie pajeczyny!
Ona jest juz olbrzymia i ciagle rosnie!
To jest zdecydowanie grozniejsze niz kilku kulczykow, gudzowatych.
Co Polacy zrobia z tym?
Zobaczymy...

CZAS ZERWAĆ KONKORDAT

Gość portalu: jack napisał(a):

> Wg. konstytucji Polska nie jest panstwem wyznaniowym.
> Konkordat zostal podpisany przez rzad RP UTAJNIAJAC przed spoleczenstwem jego
> wlasciwe koszty.
> Czesc z podpisanych punktow jest sprzeczna z prawami EU, ktorego kazdy Polak
> jest obywatelem.

A które punkty konkordatu i z jakimi prawami UE są sprzeczne?

> Jesli jest sprzecznosc miedzy prawem unijnym a prawem narodowym wajasnia to
> trybunal unijny w Luxemburgu.
> Prawdopodobnie skarga jest przyjmowana w Luxemburgu po wykorzystaniu drogi
> prawnej w panstwie narodowym.

Trybunał Sprawiedliwości pilnuje prawa wspólnotowego a nie wewnętrznych spraw
poszczególnych państw. W jaki konkretnie sposób konkordat narusza prawo
wspólnotowe?

Pies szczekał raz, sąd sądził dwa razy

Mnie natomiast ciekawi, jakie prawa mam ja, jako obywatel. Przede wszystkim
stwierdzam, że mniejsze niż pies, bo on może sobie szczekać w dzień, w nocy i
nawet prawo to toleruje. Ja gdybym próbował sobie pochałasować w nocy, z cała
pewnością wylądowałbym w areszcie i conajmniej zaliczył solidny mandat (pod
warunkiem wykazania skruchy). Pies może nasrać na chodniku, trawniku czy w
bramie. Ja, gdybym tylko się wypiął w tm celu, miałbym na karku glinę i
wszelkie tegokonsekwencje prawne itd., itp. Kiedy pawo bedzie wreszcie chronić
moje prawo do spokoju, ciszy (nie tylko nocnej), czystości na ulicach i
podwórkach? Czemu nie można wprowadzić wychwytywania bezpańskich psów przez
rakarzy?, czemu prawo jest bezsilne, a właściwie wręcz tolerancyjne wobec
budzenia przez ujadające, bezpańskie psy? I tak wyliczać i płakać można bez
końca. A w innych krajach (chociażby Szwajcarii) psa (zresztą kota też) można
trzymać w budynku czynszowym tylko pod warunkiem pełnej akceptacji (pismnej
zgody) przez współlokatorów i oczywiście administratora budynku. W domach
indywidualnych, pojedyńcza skarga sąsiadów do policji, a włąściciel jest gotów
swemu psu zakneblować mordę i pod ogon podstawiać tackę kartonową. I do tego,
nie narzekają na naruszanie swojej wolności osobistej.

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w spr...

Tak jest!!!
Gość portalu: SKARGA-AUTOR napisał(a):

> Nie nie wszyscy. Ale studia prawnicze są 5cio letnie i przeciętny student
> powienie je skończyć w przeciągu pięciu lat.

... jest to jego prawem podmiotowym, w ogóle wynika to z Prawa Natury i kazdy,
kto sprzeciwa się ukończeniu studiów w tym czasie występuje przeciwko
naturalnemu porządkowi świata.
Czytając twoje wynurzenia dochodzę do wniosku, że egzamin wstępny na prawo
powinien zostać uzupełniony o badanie zdrowia psychicznego kandydatów.

państwo prawa czy raczej bezprawia?

Pro publico bono czy osobista zemsta.
papuc1 napisał:

Po co wogóle jest prawo? Sztuka dla sztuki...?
=========================
Ja od roku zawiadamiam Ministra i inne naczelne wladze, o przestępstwie
mataczenia w sprawie przez policję, prokuratora, i prawdopodobnie sędziego
sądu okręgowego i wszystkie moje pisma są traktowane jako skarga obywatela a
nie jak zawiadomienie o przestępstwie. Ostatni nawet spotkały mnie zawualowane
pogróżki ze strony komendanta wojwódzkiego policji że pisma moje są
pomolwieniami, pomimo, ze z ostrożności prawnej poz oczywiste i sprawdzone
fakty nie wychylam sie ani na jeden milimetr i wszystkie pisma podpisuję
imieniem, nazwiskiem, adresem i numerem telefonu.==== Czego Ty chcesz?
Składając anonim ? Działanie Twoje powinno być bardziej zdeterminoiwane o ile
sprawa przynosi szkodę społeczna a nie jest poprostu Twoim odgrywaniem się na
nieuczciwym wg Twego mniemania przedsiębiorcy. Czy jest to osobista zemsta,
czy działanie pro publico bono?

jak walczyć z blokersami?...

witam,

to ja dodamy tylko tyle:

1. Temat zglosic na spotkaniu,

2. za kazdym razem dzwonic na policje + straz miejska i notowac nr radiowozu
oraz godzine interwencji. W razie pozaru dzwonic na straz, jesli ktos nie wie,
to przypomne, ze przewody gazowe obowiazkowo znajduja sie na klatkach
schodowych, poza zamknietymi mieszkaniami. Jesli ktos ma wyobraznie, mozna
przewidziec skutki "probnego pozaru made by blokers".

3. po tygodniu od interwencji na pismie, zadac pytanie policji pytanie, co
zrobili w sprawie Twojego telefonicznego zglosznia. Uwaga! masz prawo dowiadywac
sie o postepy w "policyjnym postepowaniu" ktore rozpoczelo sie z Twojego
doniesienia, w tym telefonicznego. Nie mozna tego odpuszczac, bo inaczej ta
nasza zalosna policja tez to odpuszcza. Policja na odpowiedz ma 30 dni. Po tym
czasie lamie prawo administracyjne.

4. Nasza liste czyta i czesc wladz Legionowa i Komendant policji w Legionowie.
Obie formacje robia to juz regularnie. Ja mam nadzieje, ze albo wyciagna z
naszej listy wnioski, albo pojda na wczesniejsze emerytury.

5. Uwaga, przetrenowane wlasnie ostatnio: Jesli na stronie komendy wojewodzkiej
Policji napiszecie e-mail na: skargi_kwp@mazowiecka.policja.gov.pl i podpiszecie
go imieniem i nazwiskiem oraz adresem pocztowym, to jest to traktowane jako
Wasza oficjalna skarga na dzialanie policji. Nie odpuszczjacie, mozna to zrobic
z domowego komputera, zajmuje chwile. Ja w takim wlasnie trybie sciagnalem
kontrole z komendy wojewodzkiej do Legionowa i mam nadziej, ze jak kontroli
bedzie pare, to policjanci beda wiedzieli, ze patrzymy na to co robia.

pozdrawiam,

Marcin

blinski - kontynuacja wątku

zależy jeszcze o jakiej szkole mówisz: podstawowej, gimnazjum, liceum, wyższej?
troszkę to jest warunkowane wiekiem, nie?
kurcze, już pisałem kiedyś - nie powinno być wyznaczonych żadnych granic w
ubiorze - o ile ubiór zasłania miejsce intymne;). i taka powinna być jedna
jedyna pisana zasada.
a jeśli ktoś poczuje, że coś go razi - powinien zgłosić to do dyrekcji,
kierownictwa czy czego tam jeszcze. to powinno działać zdrowo rozsądkowo -
jeśli wyraźnie widać, że strój odbiega od norm - typu kabaretki, 10-cm
spódniczka i bluzka na kształt stanika w gimnazjum - wtedy zapewne zostanie to
zgłoszone, a delikwent np. przyjdzie z rodzicami.
tak samo, jeśli ktoś złoży skargę na za odrobinę za krótki top, to uczennica
powinna albo zostać pouczona (jak to ładnie brzmi:)), albo też skarga powinna
zostać olana jako głupoty:).
uważam też, że uczeń powinien mieć prawo do niezgodzenia się z opinią
nauczyciela czy dyrektora w sytuacji zakazu przychodzenia w jakimś
kontrowersyjnym stroju - w takiej sytuacji sprawa mogłaby być omawiana podczas
zebrania czy rady rodziców.

MPK - więcej krzyku niż działania

Nie jestem studentem (PRAWIE). Ale jestem obywatelem tego miasta - a w związku
z tym przysługuje mi prawo do skarżenia się na działalność różnych instytucji
do Urzędu Miasta (Urząd ma ustawowy max. czas na odpowiedź!). Tak też
zrobiłem - poskarżyłem się na działalność MPK. Otrzymałem odpowiedź, że moje
uwagi zostały przekazane do MPK (imiennie do prezesa) z prośbą o zajęcie
stanowiska - a więc sprawa będzie miała ciąg dalszy. Nota bene poskarżyłem się
na to, że używane przez MPK autobusy Ikarus praktycznie uniemożliwiają
komunikację osobom niepełnosprawnym oraz osobom z wózkami dziecięcymi (jeżeli
podróżują w pojedynkę). Jeżeli sprawa będzie miała ciąg dalszy - opublikuję na
tut. forum całą korespondencję.

ALE TERAZ CHCIAŁBYM PRZYPOMNIEĆ WSZYSTKIM CZYTELNIKOM TEGO LISTU:
Ludzie, jeżeli Wy nie złożycie skargi/zażalenia/zawiadomienia o
przestępstwie to nikt tego za Was nie zrobi, a przepychaniki słowne jak
powyżej w tym wątku możecie sobie darować (podobno papier zniesie wszystko,
ale tutaj posługujecie się komputerami, a te potrafią mieć własne zdanie...).

OGLĄDAJCIE SIĘ DOOKOŁA. JEŻELI STRAŻNIK MIEJSKI IGNORUJE ŹLE ZAPARKOWANE
SAMOCHODY - SKARŻCIE SIĘ, JEŻELI KIEROWCA MPK JEST CHAMSKI - SKARŻCIE SIĘ,
ETC. BYĆ MOŻE JEDNA SKARGA NA 10 BĘDZIE SKUTECZNA - I O TYLE W NASZYM MIEŚCIE3
ZROBI SIĘ LEPIEJ (A WSZYSTKIE KRETYNIZMY PRODUKOWANE W RATUSZU, MPK ITD.
PUBLIKUJMY).

BO NA RAZIE TO CHYBA ODWAGI STARCZA NA PYSKOWANIE NA FORUM, CO?

Program naprawczy ???

alina.walkowiak napisała:

> Wizytatorka sprawdza nieprawidłowości, jakimi jest np. brak
> programu ścieżek międzyprzedmiotowych

Skoro jest to nieprawidłowość, to wizytatorka z pewnością prędko poda podstawę prawną swojego żądania. Zadzwoniłbym do wizytatorki - jako zwykły nauczyciel, który nie jest dyrektorem, więc nie ma nic do stracenia i wizytatorka mu może naskoczyć - aby ją osobiście o tę podstawę prawną zapytać. Gdybym został potraktowany nieuprzejmie, kolejnym krokiem byłaby skarga na wizytatorkę do kuratora oświaty: po pierwsze nazywa nieprawidłowością brak czegoś, czego prawo nie wymaga, a więc nierzetelnie albo nieumiejętnie sprawuje nadzór pedagogiczny nad szkołą, po drugie traktuje nauczyciela nieuprzejmie, niezgodnie z zasadami dobrej praktyki administracyjnej.

Dyrektor by się oczywiście oficjalnie na moją interwencję wypiął (ba! sam bym go do tego zachęcił!), a ja tym samym zapewniłbym mu (i sobie) spokój i normalność na długie lata.

Gdybym się _naprawdę_ uparł, pani wizytator zaczęłaby przyjeżdżać do mojej szkoły wyłącznie na kroplach uspokajających.

wydano nieważne orzeczenie niepełnosprawności

Za mało podała Pani informacji by stwierdzić czy było naruszone
prawo – natomiast kilka rzeczy wskazuje na to że dany zespół ds.
orzekania jest źle zarządzany.
Proponuje napisać pismo ze skargą do władz Pani powiatu – generalnie
okres oczekiwania na przeczenie o niepełnosprawności nie powinien
być dłuższy niż 30 dni (art. 35 kodeksu postępowania
administracyjnego), osoby przyjmujące wniosek powinny Panią
poinformować o bezcelowości wydawania orzeczenia o
niepełnosprawności – lepiej było poczekać kilka dni i od razu wydać
orzeczenie o stopniu niepełnosprawności .

Zielone światło dla drugiego terminalu na Okęciu

> te 77 osob to sa przedstawiciele tysiecy osob ktore wzielu udzial w zebraniach
> mieszkancow Ursusa, Ursynowa, Wloch, Michalowic, Raszyna itp.

Miliony rak, tysiace glow a serce bije tylko jedno :)

Albo lepiej - klasa mieszkancow poludniowej Warszawa zbiera odszkodowania do
portfeli swoich 77 przedstawicieli.
Bedziecie dzielic czy reszta tych ludzi przyjela racjonalny punkt widzenia ?

To ze tysiace ludzi bylo na zebraniach wcale nie swiadczy, ze podzielaja twoj
punkt widzenia. Licza sie czyny a nie lista obecnosci.

A propos - ile kosztuje teraz skarga do NSA. Ostatnio gdy o tym czytalem to bylo
10 PLN - ale moze sie zmienilo ? Na pewno zlozyles - to dla mojej edukacji - czy
moglbys powiedziec ile to kosztuje ?

2.000 wnioskow o odzszkodowania - to rozumiem. To jest realna liczba i mam
nadzieje ze wlasnie ta sprawa zostanie rozwiazana. Kto ma prawo powinien dostac
pieniadze jak najszybciej, kto nie ma niech spada.
Ale, towje dazenie do zrobienia sprawy politycznej cos mi sugeruje ze twoje
szanse sa raczej male - obstawialbym samowole budowlana na twojej dzialce ?

No coz PPL czy jak sie nazywa ta firma moze zbankrutowac - mnie zalezy tylko na
lotnisku na Okeciu, ktokolwiek by je prowadzil.

Fiskus kontra pracownicy Banku Handlowego cd.


"Złe prawo gorsze niźli tyran najsroższy. Bo wżdy tyran odmienić się, abo
namówić , abo umrzeć może, i jego tyraństwo ustaje.
Ale złe prawo zawżdy trwa, zawżdy zabija i szkodę czyni i na duszy, i na ciele.
Jest jako lew i bestyja nierozumna, która namówić się nie da, aż ją zabić i
umorzyć.
Pohamujcie się bestyje nierozumne, aby niewinnych nie mordowały i nie uciskały."

Piotr Skarga
Kazania sejmowe, 1597 r.

KRYSIU, w Twojej obronie tylko tyle dzisiaj mogę napisać.
Epilog nastąpi już wkrótce, a to co zacytowałem, będzie naszym mottem w walce
z "bandyckim" państwem.

Strajk listonoszy w Gdańsku

> Czy banki nie będą żądały odszkodowania od Poczty?

Głupie to pytanie.

> - Nasi klienci mogą ubiegać się o odszkodowania - informuje Kazimierski. -
> Jeśli złożą reklamację u nas i zostanie ona uwzględniona, to mają szansę
> otrzymać dziesięciokrotność wartości nadania przesyłki.

Głupota totalna.

> Wyższe odszkodowanie
> można wywalczyć na drodze sądowej.

Głupota jeszcze większa. Poczta odpowiada wyłącznie na zasadach określonych w
ustawie - Prawo pocztowe.

> Skarga złożona do Urzędu Regulacji
> Telekomunikacji i Poczty może skutkować nałożeniem grzywny na naszą firmę.

Bzdura. URTiP-u już dawno nie ma, jest Urząd Komunikacji Elektronicznej. Skargę
można wnieść, ale Poczta i tak żadnej kary nie zapłaci bo UKE nie może jej
ukarać.

Przyznanie niemieckiego obywatelstwa.....

Okres oczekiwania to 2- 5 lat z tendencja do tego drugiego terminu. Duzo zalezy
od stopnia skomplikowania sprawy- glownie od tego, czy przodkowie mieli
obywatelstwo na podstawie wpisu na Volksliste (co wymaga sprawdzania
narodowosci), czy tez byli Reichsdeutschami- w tym wypadku BVA powinien sie
ograniczyc do sprawdzenia dokumentow, bo utrata przez kogokolwiek obywatelstwa
przez zrzeczenie sie to jedynie teoretyczna mozliwosc.

Jesli czekasz juz 31 miesiecy, mozna rozwazyc wysnaczenie terminu (6- 8 msc) i
zagrozenie skarga na bezczynnosc. Nie zeby odnosilo to natychmiastowy skutek,
ale mimo wszystko wiekszosc czasu teczka lezy i nic sie z nia nie dzieje ze
wzgledu na powodz spraw jaka wplywa do BVA. Moge pomoc Ci opracowac odpowiednie
pismo (studiuje w BRD prawo i zajmuje sie sprawami obywatelstwa) lub z pomoca
moich kontaktow doprowadzic do przejrzenia na miejscu teczki by zorientowac sie
w przebiegu sprawy. Jesli jestes zainteresowana zostaw maila, bo moje konto
gazetowe dziala kiedy chce.

Lata pracy w Polsce

nic ci sie nie nalezy z Polski jesli nie przepracowalas minimum 25 lat w tym
kraju [czytaj - prawo pracy] ponizej tej cyfry ,mozesz isc tylko ze skarga do
Pana Boga,bo nawet figa z makiem ci sie nie nalezy a skad dopiero jakies
ciastko z makiem,eheheheheh !!! Zadne umowy emerytalne nie sa podpisane
nigdzie ,tylko cos tam kiedys bylo regulowane dla " Volksvagenow" [czytaj -
volksdojcze] ktorzy w latach 70 opuszczali masowo Polske udajac sie do Rajchu.
Ale dla pozostalych ?? - GUZIK !!! A wiec przyjdzie zasuwac do 65 w tej
Szwecji albo isc na rente inwalidzka np. brak rozumu,reumatyzm z powodu
zimnego klimatu, lub tym podobne.

Plany powrotu

nie zrozumielismy sie.

ja mysle sobie ze mam prawo do tego, zeby eksplorowac na przyklad stanowisko
polityczne wobec aborcji w wykladach. mysle ze w Polsce moglbym to zrobic. w UK
nie zrobilbym tego i o tym mowie. nie przyszloby mi do glowy dzisiaj deklarowac
moje poglady polityczne czy spoleczne wobec studentow. nastepnego dnia bylaby
skarga na ten temat u dziekana.

Wiosną rusza remont Półwiejskiej

Niech Zarząd Dróg Miejskich tak się niecieszy i nie spieszy z tym przetargiem.
Zezwolenie na budowę nr 882/03, 883/03, 884/04 Prezydenta Miasta Poznania z
dnia 24.10.2003r. nie jest jeszcze prawomocne, a tyle co słyszałem to zostało
zaskarżone do Wojewody Wielkopolskiego. A jeżeli skarga pójdzie do NSA?, to nici
z tego przetargu i w 2004 roku żadna przebudowa Półwiejskiej nie ruszy, chyba ze
nielegalnie bez zezwolenia na budowę. A gdyby urzędnicy miejscywcześniej trochę
bardziej się postarali i zarzuty wcześniej sami rozpatrzyli i uwzględnili to wszystcy
teraz i w przyszłych latach mogli by powiedzieć że odnieśli sukces. Tylko jest jedno
dotąd nie rozstrzygnięte pytanie: Czy poznaniacy mają służyć urzędnikom, czy
urzędnicy mają służyć poznaniakom? I to jest podstawowy problem, gdy urzędnicy
nie słuchająco mają do powiedzenia poznaniacy i chcą na siłę po swojemu
uszczęśliwić poznaniaków, ale to już osobny problem. Dlatego niech nam żyje
Półwiejska, pół-wiejska i pół-miejska. a prawo i dobre obyczaje sobie biegną w
poprzek półwiejskiej od ulicy Długiej do Ogrodowej, ale też wróci od Ogrodowej do
Długiej i może skręci też na Półwiejską.

Afera z siecia

Relax... bez nerwow.

Korzystanie z nielegalnej kopii oprogramowania NIE JEST w PL przestepstwem.
Jest kilka przepisow - zarowno kodeksu karnego jak i ustawy o prawie
autorskim ktore mogloby sie wydawac - dotykaja tej kwestii.
Jednakze rzecz ujmujac z krotka - dotycza one:

Art. 117. 1. (Prawo Autorskie) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w
celu rozpowszechnienia utrwala lub
zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania,
artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, Podlega grzywnie,
karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Mamy tutaj zwrot - "w celu rozpowszechnienia". A wiec ten przepis odpada.

Inne przepisy tej samej ustawy rowniez traktuja tylko o sytuacjach gdy program
zamierzamy rozpowszechniac - jest zastrzezenie "w celu osiagniecia korzysci
majatkowej".

Teraz kodeks karny:

Mamy tu artykul 278 rozpoczynajacy sie mniej wiecej tak: "kto bez zgody osoby
uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiagniecia korzysci
majatkowej..." Znowu mamy korzysc majatkowa.

Jako przyklad jest jeszcze czasem podawany 293 kk traktujacy o paserstwie ale
to rowniez nie dotyczy przypadkow gdy nie rozpowszechniamy i nie posiadamy
kopii w celu osiagniecia korzysci majatkowej.

Tak wiec nie bojcie sie :-)
W najgorszym razie przysluguje Wam skarga z art 236 kpk ;-)

Pozdrawiam
elwood

Zakaz handlu w niedzielę

Zakaz pracy w niedziele zgodny z niemiecką konstytucją

Rząd ma prawo zdecydować o godzinach otwarcia sklepów, a prawo zabraniające
handlu w niedziele i święta jest zgodne z konstytucją - orzekł Niemiecki
Federalny Trybunał Konstytucyjny, odrzucając tym samym skargę na zakaz
otwierania sklepów w niedziele i dni świąteczne.
- Konstytucja nakazuje ochronę niedziel i urzędowych świąt jako dni wolnych i
czasu duchowej odnowy - stwierdzili jednogłośnie sędziowie Trybunału. Ochrona
dni wolnych ma nie tylko sens religijny, lecz służy także celom świeckim -
wypoczynkowi, odprężeniu i wspólnemu korzystaniu z życia rodzinnego. - Zasada
niedzielnego i świątecznego spokoju jest nienaruszalna - podkreślili sędziowie.

W niedziele i święta oraz w dni powszednie po godzinie 20 będą pracować takie
placówki, jak sklepy na dworcach i lotniskach czy stacje benzynowe, które służą
dobru podróżnych. Właśnie tego dotyczyła ostatnia skarga domu handlowego
Kaufhof, którego kierownictwo uważa że wyjątki takie naruszają wolność
działalności gospodarczej.

Spór o liberalizację ustawy o czasie pracy sklepów trwa w Niemczech od ponad
pięciu lat. Właściciele większych koncernów handlowych domagają się wydłużenia
godzin otwarcia swoich placówek. Przeciwko tak zwanym ?handlowym niedzielom"
występują Kościół katolicki i ewangelicki. oraz największe związki zawodowe.

wg www.gery.pl

Skarga na wybitnie naganne zachowanie egzaminatora

Skarga na wybitnie naganne zachowanie egzaminatora
2 dni temu zdałem egzamin na prawo jazdy kat. B z wynikiem pozytywnym. Co do
merytorycvznej strony tegoż nie mam żadnych zastrzeżeń (może z braku
dostatecznej wiedzy). Natomiast z pewnością złożę skargę na zachowanie
człowieka, który ten egzamin przeprowadzał na ręce odpowiednich organów (do
skutku). Przez cały czas trwania egzaminu był on agrasywny i arogancki (szkoda
czasu na wdawanie się tutaj w szczegóły-chętnie opowiem obszerniej w wypadku
konkretnie zainteresowanych osób). Egzaminator wprowadzał atmosferę terroru,
próbował mnie zastraszyc i nieustannie 'dawał mi do zrozumienia kto tu
rządzi'. Szukam osób, które spotkały się z podobnym przypadkiem. Najlepiej z
okolic Bielska-Białej, Ponieważ właśnie tam 'pracuje' (WORD) ów człowiek.
Chętnie się spotkam, lub wymienię doświadczeniami 'online'. Proszę pisac na
adres pfajker@wp.pl, lub na niniejszym forum.
Pozdrawiam
Piotr

czy słusznie mnie oblał?

Witam. Jeśli to co mówisz jest prawdą (różnie to bywa z tymi relacjami kursantów
z egzaminu) masz prawo się odwołac. Skarga wydaje mi się jak najbardziej zasadna
o ile sytuacja wyglądała tak jak relacjonujesz...
Jeśli wczesniej powiedziałaś, że wiesz ze nie wolno przejeżdżac lini podwójnej
ciągłej (i nie ma tu znaczenia czy były światła awaryjne czy nie w samochodzie
który omijałaś), ale sytacja Ciebie do tego zmusza egzamin został przerwany
BEZPODSTAWNIE.
Powodzenia

Psy atakują na Gołębiowie-I

Gość portalu: mieszkaniec napisał(a):

> Teraz władze mają piękny obraz Gołębiowa I.
> Teksty "pieska" i "azora" to jest właśnie to. Pytanie gdzie władze.
> Ustalenie adresów IP wszystkich wypowiadających się "psiarzy", którzy
> za nic mają ludzi i prawo nie powino być trudne - to właśnie Ci jak widać
> należą pewnie do grupy terroryzujących dzieci i ludzi na Gołębiowie-I.

A co ty taki pewny tego jesetsś? Jescze z Al-Kaidy pewnie są.
>
> Administracja Osiedla i reszta jak zwykle milczy. Może władze - przecież
chyba
> rzecznik Prezydenta czyta posty, sprawa jest przecież nie banalna - chodzi o
> zdrowie lub życie spokojnych ludzi.

Łatwo mówić "Administracja milczy", jak się jej o fakcie nie zawiadomi. Łatwo
pisać na forum, jaka to Administracja zła, jak w niej nic nie wiedzą. A może
wystarczyłby telefon do Administracji? I kto tu robi ze wszystkiego afery?
Szeroko tu piszecie, że to GW robi z igły widły. Tymczasem z tego, co piszecie
wynika, że do żadnego zdarzenia nie doszło, a wy uważacie, że wszystkie psy są
złe i od razu będą się rzucać na ludzi.
Do pracy można iść ze skargą, dopiero gdy nie pomogą interewencje w
Administracji, aby ta na przykład skontrolowała zezwolanie na posidania psa z
tzw. niebezpiecznych ras.

normalna rodzina - 13 - oro dzieci.

a propos księdza/księży itd
od kiedy pamiętam księżom po kolędzie trzeba było wciskać ofiarę od naszej
wielodzietnej zgraji i to nie dlatego, że bieda wyglądała z każdego kąta ale
dlatego, że jak nam tłumaczyli - oni wiedzą, że wielodzietnych należy wspierać
i oni ofiary nie hcą i tyle.
Może niejeden komuś powie, że "jesteście biedni", ale kobiety... nie wymagajmy
od nich nie wiadomo czego. ksiądz to ksiądz i ma prawo strzelić coś od sasa do
lasa, walnąć głupi tekst, przetoczyć nienajfortunniejszy skrót myślowy (może
sam z 'wielo' pochodzi i naprawde od serca uwaza, ze biedni my wszyscy jesteśmy)
nie kazdy z nich to Piotr Skarga, nie?

Starcie Ferenca i kierowcy MPK

Sam fakt istnienia chamstwa wśród kierowców rzeszowskiego mpk jest prawdą. I
nie ulega wątpliwości, że należy tępić takich łącznie z najwyższą karą-
zwolnieniem z pracy. Zadać sobie jednak należy pytanie: czy w wolnej-
demokratycznej Polsce mogą być równi i równiejsi? Z praktyk Ferenca na to
właśnie wychodzi. Sam spotykałem się z sytuacjami chamskiego zachowania
kierowców. Czy w takim razie każda skarga zwykłego obywatela (mającego świadków
zdarzenia) nie powinna kończyć się zwolnieniem takiego delikwenta z pracy?
A może p. Ferencowi pomyliły się czasy i wydaje mu się, że jest I sekretarzem w
Rzeszowie? Nie te czasy p. Ferenc. Demokracja to prawo, a jeśli kierowca je
złamał wtedy odpowiadać. Owszem Ferenc wprowadza swoje porządki i dobrze.
Trzęsą przed nim portami urzędasy i też dobrze. Ale troche kultury by mu się
przydało, a przede wszystkim poszanowania prawa.....

lekarz kategorycznie odmówił

Oczywiście że miał prawo odmówić.
też odmawiam "przepisywania" badań zlecanych przez gabinety prywatne, np.
ginekologiczne.
Z baaardzo prostego powodu - lekarz rodzinnny nie dostaje pieniędzy na
prowadzenie kobiet w ciąży - nie dostaje więc też pieniędzy na profilaktyczne
badania ciężarnych. A jestem ze zlecanych badań bardzo ściśle rozliczana.
Możesz próbować uderzyć do ginekologa mającego kontrakt z NFZ może ci przepisze
zlecenie z gabinetu prywatnego.
I raczej zrobienie afery np. w NFZcie nie przyniesie większych efektów - już to
przerabiałam - kobieta zwróciła się ze skargą na nieprzepisanie przez lekarza
rodzinnego badań od prywatnego ginekologa ( w tonacji "to po co ja składki
płacę przez tyle lat") dostała szybciutko odpowiedź z NFżtu, że bezpłatna
opieka medyczna nalezy jej si w gabinetach które mają kontrakt.
Proste?Proste.

Jak od dawna wiadomo - nie ma równych wobec prawa

Ze skargą o co ?
Moralności nikt nie ocenia, ocenia się skargę na złamanie prawa.
Dziewczyny, mylicie pewne pojęcia. W Polsce, jest prawo, nawet dobre prawo.
Problem stanowi jego wykonanie. Bez większych problemów każda z nas uzyska dość
szybko wyrok orzekający wysokość alimentów, ale trudnością zwykle jest
egzekucja wyroku. Przy uporczywym uchylaniu się od płatności alimentów mozna
wysłać gościa do mamra. Ale w TK ocenia się czy prawo jest niezgodne z
Konstytucją, i nie bardzo widzę, pod który artykuł Konstytucji moznaby
podciagnąć skargę Chalsi.
Jeśli chodzi o ETS, ETS jest powołany do rozpatrywania skarg osób, którym
naruszono ich prawa zagwarantowne przez Europejską Konwencje praw człowieka.
Można się skarżyć z powodu naruszenia prawa do życia, złamania zakazu tortur I
zakazu niewolnictwa i pracy przymusowej, bezprawnego pozbawienia wolności ,
nierzetelnego procesu i złamania zakazu karania bez podstawy prawnej,
naruszenia prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, lub naruszenia
wolność myśli, sumienia i wyznania, wyrażania opinii, gromadzania się i
stowarzyszania się, prawo do zawarcia małżeństwa, można się skarzyć o
pogwałcenie prawa do poszanowania mienia, prawa do nauki swoboduy poruszania
się prawa do opuszczania kraju, ale pod co chcesz podciagnąć skargę Chalsi?
Poza tym przed wystapieniem ze skargo do ETS trzeba wykorzystać wszystkie
dostepne w kraju środki odwoławcze

Powstrzymać "falę" w polskich szkołach

> Twoją (Waszą) działalość uważam za szczytną, ale złudną.
> Walczycie ze skutkami, a nie z przyczynami.

Z całym szacunkiem... czekamy na lepsze propozycje zapobiegania przemocy.
Zapewniam, iż jeśli będą wartościowe - wykorzystamy je!

...a największą przeszkodą dla powodzenia naszej akcji będzie... :(
opór ze strony... niektórych nauczycieli...

I jeszcze jedno. Poniżany, szykanowany uczeń MA PRAWO do obrony.
Powinien wykorzystać wszystkie możliwości!

Prawo do ZACHOWANIA GODNOŚCI OSOBISTEJ, gwarantuje mu Konstytucja RP!

Mam nadzieję, że termin GODNOŚĆ OSOBISTA nie jest pojęciem niezrozumiałym.
Każdy z nas ma do niej prawo.

Pana wypowiedź może posłużyć jako argument dla osób stosujących przemoc.
Uczniowie będą mówili, że nie robią kolegom nic złego... powołując się na Pana
opinię.

Warto spojrzeć na to również z tej perspektywy...

Ja, podczas swojej "uczniowskiej kariery" (która trwa nadal) zetknąłem się z
wieloma fantastychnymi nauczycielami! Cudownymi ludźmi. Dla mnie oni są wielcy!
Potrafili nauczać. Robili to z wielkim sercem i zaangarzowaniem.

Ale spotkałem i takich, którzy byli nauczycielami... wyłącznie w celach
zarobkowych :(

To taka ogólna refleksja dotycząca edukacji.

Polecam też artykuły:

www.stopprzemocy.republika.pl/szkolabicia.htm
www.stopprzemocy.republika.pl/fala.htm
www.stopprzemocy.republika.pl/skarga.htm
www.stopprzemocy.republika.pl/pourazowe.htm

Bunt w SP nr 41 - rodzice zabierają dzieci

Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś sedna sprawy. Prawo mamy dobre, tylko
stosujemy je do d..y. Kiedy powiesz cięższe słowo łobuzowi - ląduje skarga w
kuratorium lub prokuraturze. ale kiedy bandzior nieletni terroryzuje szkołę -
nikt nie myśli o zawiadomieniu prokuratury. Gdyby rodzice maltretowanych dzieci
zawiadomili odpowiednie organy (nie szkołę) i przeprowadzono dochodzenie, być
może rodzice bachora dostaliby alternatywę - terapia grupowa albo ograniczenie
praw (i dalej to samo). Reasumując -w naszym pieknym kraju z prawa korzysta
patoligia, margines. A sądy są przeciążone (jak nasi biedni lekarze) ;-) i nie
mogą wnikać za bardzo w sprawy. Więc może zacząć im wszystkim płacić od łebka
(50%), a premię (drugie 50%) od braku fuszerki. Wtedy pracowity i ucziciwy
zarobi, a reszta nich spada. A takie ananaski dostaną się pod odpowiednie
skrzydła (lekarza, psychologa, wychowawcy w poprawczaku itp).

Dla znudzonych

następny "mięsny" wpis (obiecuję, że już ostatni):
Skarga z 1987 roku: O godz. 8.30 na stoisku było około 17 kg baleronu. O godz.
9 baleron został wykupiony. Ja oraz inni klienci zażądaliśmy dodatkowego
wydania wędlin z chłodni. Ekspedientka
wyszła na zaplecze i stwierdziła, że kierowniczka zabrała klucze do chłodni.
Poszła po nią. Kierowniczka oświadczyła, że nic w chłodni nie ma. Jednak z
wcześniejszego zachowania ekspedientki (znaczące mruganie okiem) wynikało, że
towar jest. Jako klienci zażądaliśmy komisyjnego sprawdzenia zawartości
chłodni, ale odmówiono nam tego, twierdząc, że to nie nasza sprawa.
Kwestionujemy prawo kierowniczki do zabierania klucza. Nie wierzymy, że w
chłodni była tylko słonina, bo w tym wypadku zamykanie jej nie miałoby
przecież sensu - Gotlib Stefania, Teresa Mudzka, Anna Dobrowolska.

Wyjaśnienie kierowniczki: Była wolna sobota. Dostałam dorzut wędliny - 30 kg
baleronu. Nie wprowadziłam wagowych ograniczeń, ażeby sprzedaż odbyć bez
jakichkolwiek zatargów ze strony klienta. O godz. 9 skończył się więc towar. A
w chłodni naprawdę nic nie miałam.

A propos: czy ten wątek nie nawiązuje jakoś do wątku o poruczniku
Borewiczu?????

NARESZCIE RUSZA BUDOWA TERMINALU II

NIE RUSZA BUDOWA TERMINALU II
w 2000 roku byly burmistrz gminy Wlochy wydal "warunki zabudowy i
zagoposdarowania terenu' dla potrzeb rozbudowy lotniska Okecie - bez
konsultacji z burmistrzami sasiednich gmin. Warunki te, po wielu odrzuconych
protestach znjduaj sie w NSA w zwiazku z kolejna skarga. Niemniej jednak:
1. zwykle po uplywie 3 lat WZiZT traca waznosc - nalezy ubiegac sie o nowe
2. dodatkowo od czasu ich wydania ustawa o ochornie srodowiska zmienila sie
dwukrotnie
3. zmienilo sie prawo budowalne
4. zmienilo sie prawo o zagospodarowaniu przestrzennym
5. wojewoda wydal rozporzadzenie o Obszarze Ograniczego Uzytkowania - na stan
obecny, zmienil sie wiec stan prawny do udzielenia WZiZT
6. WZiZT nie obejmuje wszystkich dzialek których dotyczy projekt budowlany

WNIOSEK

biorac pod uwage powyzsze WZiZT sluzace do uzyskania pozwolenia budowlanego
powinno zostac uznane za nieaktualne i caly wniosek PPL oddalony w celu
dokonania aktualizacji WZiZT zgodnie z obecnie obowiazujacym prawem

Wydanie pozwolenia w tej sytuacji obarczone bedzie odpowiedzialnoscia karna -
jest to oczywiste narazenie skarbu panstwa na ogromne koszty

Plaga aresztowań pedofili

Działania policyjno-prokuratorskie nie mogą naruszać granic, jakie wyznacza dobro osobiste. Gdyby okazało się, że w tym przypadku tak się stało, rodzina Andrzeja S. może wystąpić ze skargą na policję i prokuraturę. Pokrzywdzeni obywatele mogą też skorzystać z drogi sądowej. Prawo pozwala im chronić swoje dobre imię i domagać się zadośćuczynienia, jeśli ich godność została naruszona.

skarga pauliańska

skarga pauliańska
dostałam od rodziców mieszkanie w formie aktu darowizny.dostałam je w
prezencie ślubnym i również dlatego iż od dłuższego czasu(kilka lat) owe
mieszkanie opłacałam.Jakies dwa miesiące temu dostałam pismo od radcy
prawnego iż ojciec ma długi w pewnej firmie, nie maja z czego sciągnąc mu
owego zadłuzenia i radca występuje do mnie jako do osoby trzeciej abym
spłaciła to zadłużenie bo dostałam owe mieszkanie. czy ja mam jakiekolwiek
prawo do obrony jak zostane wezwana do sądu w tej sprawie?nie byłam swiadoma
iż ojciec ma jakieś zadłużenie,mama moja również..czy sąd w ogóle rozpatrzy
moją niewiedze??

Skarga do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego

Skarga do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego
Prawo prasowe: Art. 6:
2. Organy państwowe, (...) są obowiązane do udzielenia odpowiedzi na przekazaną im krytykę prasową bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w ciągu miesiąca.
3. Przepis ust. 2 stosuje się odpowiednio do z(...) innych organizacji społecznych w zakresie prowadzonej przez nie działalności publicznej.

Skarga PKP bezzasadna?

Skarga PKP bezzasadna?
Panie Marszałku trzeba uczciwie przeanalizować wydane zezwolenia na przewozy
autobusowe. W tej sprawie akurat PKP ma rację! Marnuje społeczne pieniądze,
mataczy, ale tu Pana mają jak na widelcu. Żadne tłumaczenie o decyzjach SKO,
które nie dotyczą tego o czym Pan mówi!Prawo i rozsądek powinno przez Pana
przemawiać a nie nic innego. Czas wprowadzić czytelne reguły "gry" w tym
zakresie i naprawić to co jeszcze można naprawić, bo naprawi to za Pana KTOŚ
inny! Może SĄD ?

DO NIEKONSEKWENTNEGO ADMINA!!! SKARGA!!!!

DO NIEKONSEKWENTNEGO ADMINA!!! SKARGA!!!!
DLACZEGO SKASOWAŁEŚ/AS MÓJ POST DOTYCZACY PRACY?
żADAM ODPOWIEDZI, W KOŃCU NIE ZŁAMANE ZOSTAŁO PRAWO FORUM.
CZEKAM NA ODPOWIEDZ.
alicjaczar@gazeta.pl
Inne czasami nawet nie związane z tematem lub idiotyczne zostają. jakim
kluczem sie posługujesz?? Gdzie logika?
Miło mi będzie uzyskac ospowiedx.

skarga adwokatów w TK

skarga adwokatów w TK
19 kwietnia Trybunał rozpatrzy skargę adwokatów na nowelizację ustawy prawo o
adwokaturze. Ja z uwagą śledzę próby przywrócenia dawnego status quo. A jak
wy myślicie? Czy coś się zmieni?Czy stare wróci i czy Trybunał uzna za
niezgodne z konstytucją ułatwienie dostępu do zawodu osobom po innych
aplikacjach? Czy może adwokaci mają trochę racji, w szczególności z
postępowaniem dyscyplinarnym, które planują im odebrać w całości?

bip.adwokatura.pl/pl/bip/o_nas_i_u_nas/komunikat_tk

A może skarga do Sądu Administracyjnego ?

A może skarga do Sądu Administracyjnego ?
Witam,

Ustawa "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi" mówi:
Art 2. par 2.
Kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na:
<..>
5) akty prawa miejscowego organów jednostek samorządu terytorialnego i terenowych organów administracji rządowej;
6) akty organów jednostek samorządu terytorialnego i ich związków, inne niż określone w pkt 5, podejmowane w sprawach z zakresu administracji publicznej;
7) akty nadzoru nad działalnością organów jednostek samorządu terytorialnego;
<..>
ze strony www.nsa.gov.pl/

Czy z tego nie wynika, że można złożyć skargę na działanie Rady Miasta i Pryzydenta Miasta ?

Może trzeba ustanowić fundusz na dobrego adwokata i przeprowadzić sprawę sądownie ?

Pozdrawiam,
Poli

Nareszcie - skarga na forum GW w prokuraturze

Nareszcie - skarga na forum GW w prokuraturze
W Rzeczpospolitej list p. Michała Krasenkowa. Fragment:

<Informuję, że 15 lutego złożyłem w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przez użytkowników forum "GW" przestępstwa z art. 256 (nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym) oraz 257 k.k. (znieważenie grupy etnicznej). Mam nadzieję, że dojdzie do precedensowego procesu, który być może w pewnym stopniu wpłynie na postawę całego społeczeństwa.>

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050216/publicystyka/publicystyka_a_12.html
Ze swej strony ja mam nadzieję, że Prokuratura przyjrzy się bliżej kilku "politycznym" Forom GW - i płynącym z Agory dyrektywom nakazującym szeroką tolerancję dla wypowiedzi łamiących ewidentnie nie tylko Regulamin Forum, ale i obowiązujące w Polsce prawo, oraz dla wypowiedzi ludzi chorych.

Mam nadzieję, że Prokuratura zada sobie pytanie: czemu właściwie te Fora służą.

Prawo pracy a praktyka

Prawo pracy a praktyka
witam
pisze w imieniu kolezanki. Wiemy, ze zgodnie z prawem trzecia umowa zawierana
z pracownikiem jest praktycznie umowa na czas nieokreslony. moja kolezanka
pracuje nieprzerwanie od 2 lat i podpisala wlasnie 5 umowe z tym samym
pracodawca (duzy zaklad pracy chronionej), w tym czasie nie miala zadnej
przerwy w pracy. Czyli zgodnie z obowiazujacym prawem ta umowa jest na czas
nieokresliny, tyle ze nie wiemy jak to wyegzekwowac, bo kolezanka chcialaby
wziac kredyt na mieszkanie i zalezy jej zeby miec umowe na czas nieokreslony.
czy jedynym rozwiazaniem jest pojsc do kadr i uzerac sie z paniami, ktore i
tak powiedza, ze umowa jest na czas okreslony? czy pozostaje isc ze skarga do
PIP-u? Czy moze jest jakies inne rozwiazanie? bylybysmy wdzieczne za odpowiedz

Skarga na wydział ks wieczystych

Skarga na wydział ks wieczystych
W jaki sposób i gdzie, do kogo, składa się skargę na wydział ksiąg wieczystych ?
Od roku czekam na założenie księgi wieczystej, nie chodzę, nie składam próśb
ale mam prawo jako obywatel tego kaczogrodu na zabezpieczenie mojej własności
przez prawidłową dokumentację.
Dodam,że inni, z kredytami po półroczu załatwili sobie założenie księgi
wieczystej a ja czekam.

Skarga pederastow oddalona

Skarga pederastow oddalona
Europarlament nie ma podstaw prawnych, żeby zająć się skargą homoseksualistów
na rzekomą dyskryminację w polskich urzędach stanu cywilnego. Taką opinię
wydała Komisja Europejska – poinformował serwis internetowy tvp.info.

Parlament Europejski miał rozpatrzyć skargę złożoną przez tę organizację na
„dyskryminacyjne praktyki urzędów stanu cywilnego”. W środę Robert Biedroń z
Kampanii Przeciw Homofobii poinformował nawet, że Komisja Petycji PE uznała za
dopuszczalną petycję w tej sprawie.

Zdaniem KPH, polskie urzędy często odmawiały wydawania zaświadczeń
homoseksualistom, chcącym zawrzeć tzw. związki partnerskie za granicą, w kraju
UE, którego prawo taką możliwość przewiduje. Radość aktywistów KPH okazała się
przedwczesna. Ich skierowana do komisji petycji Parlamentu Europejskiego
skarga na działanie polskich urzędów stanu cywilnego została oddalona.

www.piotrskarga.pl/ps,3133,2,0,1,I,informacje.html

Skarga do MPK poskutkowała!!:) autobus 128!!

Skarga do MPK poskutkowała!!:) autobus 128!!
Wkurzyłam się, kiedy kilkakrotnie jadąc na Zakrzów czekałam na 128, które nie
przyjeżdzało, i to nie jedno, a trzy kolejne 128:( 45 minut-60minut czekania,
postanowilam zareagować szybko i napisałam do MPK, wypisałam wszystkie moje
żale na tenże autobus, poparłam argumentami, napisałam, że jako klient MPK
mam prawo oczekiwać punktualności, i nie obchodzą mnie korki, bo trzeba je
wkalkulować w rozkład.... napisałi mi, że zgłoszą to do odpowiedniej
zajezdni, od tej pory nie moge narzekać, nie czekałam juz nigdy dłużej niż
dwie minuty. A może wy jeżdzicie 128, spóżnia się? Mi trudno powiedzieć, bo
korzystam tylko z dwóch kursów dziennie.

Prawo niemieckie ..kto poradzi

Prawo niemieckie ..kto poradzi
Moja sasiadka dostala z arbeitsamtu pisemny mahnung bo okazuje sie
ze,nieslusznie dostwala pieniadze(alg 2),ona otrzymoje rente inwalidzka(66 %)
z Belgi(420 €) i skladajac papiery na alg 2 zawsze wpisywala ta sume i
arbeitsamt od dwoch lat kazdego miesiaca jej placil chyba 340 € plus na
mieszkanie.Caly problem w tym ze,ona nie jest winna bo zawsze podawala
prawdziwe dane.Teraz chce zlozyc skarge do sadu socjalnego bo nie zgadza sie z
decyzja arbeitsamtu-mam tutaj pytanie i mianowicie,czy skarga do sadu
socjalnego zawiesza jednoczesnie pisemny mahnung do decyzji sadu czy nie?

Kraje strefy euro debatują nad skargą Komisji E...

Kraje strefy euro debatują nad skargą Komisji E...
Komisja Europejska ma nie tylko prawo, ale i obowiązek wnieść taką skargę do
Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Znaczy to, że nie jest ona gremium
malowanym, ale umotywowanym w swoich statutowych uprawnieniach.
Do obowiązków zaś Europejskiego Trubunału Sprawiedliwości zaś należy
rozpatrzenie skargi, wydanie wyroku wraz z uzasadnieniem, dlaczego państwa
należące do filarów Unii nie zdołały się zmieścić w limitach wg. wcześniej
nakreślonych zasad.

Bielsko-Biała

Bardzo mi przykro że Twoje Dziecko nie żyje. Sądzę że powinnaś jak najszybciej
skierować sprawę.
Napisz skargę do Dyrektora Szpitala Wojewódzkiego - Wojciech m=Muchnacki w
której poinformujesz o zaistniałym zdarzeniu oraz wniesiesz o wyciągnięcie
prawnych konsekwencji z zachowania personelu szpitala.

Po drugie - możesz napisać skargę do Biura Praw Pacjenta - www.bpp.waw.pl/

Po trzecie - możesz złożyć skargę na działanie lekarza lub położonej do
Naczelnej Rady Lekarskiej lub Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Twój
wniosek/skarga może stać się podstawą do wszczęcia postępowania wyjaśniającego
przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej wobec lekarza lub położnej.

Więcej informacji znajdziesz na stronie www.nil.org.pl/xml/index oraz
www.izbapiel.org.pl/
powinnaś jak najszybciej uzyskać kserokopię dokumentacji medycznej Twojej i/lub
Twojego dziecka ( do której masz prawo).

Jeżeli zaistniałe zdarzenie miało bardzo poważne skutki np. w postaci śmierci
Twojego dziecka lub uszczerbku na zdrowiu Twoim lub dziecka powinnaś zawiadomić
Prokuraturę o popełnieniu przestępstwa.

Możesz równiesz napisac Do Rzecznika Praw Pacjenta Śląskiego OW NFZ, oraz do
Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej.

Sprawę można również skierować do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej
Beskidzkiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Bielsku-Białej, ul.
Krasińskiego 28, oraz Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Beskidzkiej Izbie
Lekarskiej ul. Krasińskiego 28, 43-300 Bielsko-Biała.

Komornicze metody

> Komornik ma działać a nie sądzić. Jak ma tytuł wykonawczy to ma go WYKONYWAĆ.

Niestety to nie do końca jest tak. W kraju w którym komornikiem może być (być a
nie zostać!) babcia klozetowa, dochodzi do absurdów. Komornik wybiera sobie
dłużników z książki telefonicznej (Dorota G.-S., rewir III Warszawa), biega po
mieście z pistoletem i rabuje co popadnie (Maciej B., Krosno) albo przez 5 lat
nie wykonuje postanowień własnego sądu (Elżbieta G. rewir VIII Warszawa). Rady
Izb Komorniczych nie prowadzą nawet ewidencji kancelarii , skargi na komorników
traktują jako pisma informacyjne a sprawy komorniczych przekrętów
wyjaśniają ...w rozmowach telefonicznych! (autentyczne - w razie czego służę
pismem Prezes KRK Pani Iwony K.-S. w tej sprawie)

> Dłużnik może metodami prawnymi odwoływać się.

Skarga kosztuje. Co zrobić jak komornik zajął cały majątek? A co robić jak
komornik zajmuje nasz majątek za osobę zmarłą? (jak to miało miejsce w
Poznaniu, gdzie dłużnik zmarł a komornik wiedząc o tym znalazł sobie zupełnie
obcą ofiarę o tym samym imieniu i nazwisku i włamał się do jego domu?)

> Wygląda na to że cwaniaczek
> przepisał samochód na córkę (typowe działanie, te cwaniaczki z reguły na
siebie
>
> nic nie mają)

To niewykluczone, polskie prawo niestety umożliwia takie przekręty, co nie
zmienia faktu, że komornik zapewne złamał procedury (jakoś nie wierzę żeby
zawiadomił Prezesa Sądu o tej nocnej wizycie).
Jednak nawet w takim wypadku komornik pozostanie bezkarny, tak jak pewna
komorniczka z Warszawy, która po tym jak rzekomy dłużnik pozwał ją do sądu
(złośliwie próbowała wymusić zwrot długu od przypadkowej, całkowicie obcej
osoby) zarządała, aby poszkodowanego przebadał psychiatra! (służę kopiami
pismam komorniczki).

Wojciech Czaplicki
kumie@poczta.onet.pl

Przyjaciele Moskale

Do przyjaciol Moskali,
Wy, czy mnie wspominacie! ja, ilekroć marzę
O mych przyjaciół śmierciach, wygnaniach, więzieniach,
I o was myślę: wasze cudzoziemskie twarze
Mają obywatelstwa prawo w mych marzeniach.

Gdzież wy teraz? Szlachetna szyja Rylejewa,
Którąm jak bratnią ściskał carskimi wyroki
Wisi do hańbiącego przywiązana drzewa;
Klątwa ludom, co swoje mordują proroki.

Ta ręka, którą do mnie Bestużew wyciągnął,
Wieszcz i żołnierz, ta ręka od pióra i broni
Oderwana, i car ją do taczki zaprzągnął;
Dziś w minach ryje, skuta obok polskiej dłoni.

Innych może dotknęła sroższa niebios kara;
Może kto z was urzędem, orderem zhańbiony,
Duszę wolną na wieki przedał w łaskę cara
I dziś na progach jego wybija pokłony.

Może płatnym językiem tryumf jego sławi
I cieszy się ze swoich przyjaciół męczeństwa,
Może w ojczyźnie mojej moją krwią się krwawi
I przed carem, jak z zasług, chlubi się z przeklęstwa.

Jeśli do was, z daleka, od wolnych narodów,
Aż na północ zalecą te pieśni żałosne
I odezwą się z góry nad krainą lodów,
Niech wam zwiastują wolność, jak żurawie wiosnę.

Poznacie mię po głosie; pókim był w okuciach,
Pełzając milczkiem jak wąż, łudziłem despotę,
Lecz wam odkryłem tajnie zamknięte w uczuciach
I dla was miałem zawsze gołębia prostotę.

Teraz na świat wylewam ten kielich trucizny,
Żrąca jest i paląca mojej gorycz mowy,
Gorycz wyssana ze krwi i z łez mej ojczyzny,
Niech zrze i pali, nie was, lecz wasze okowy.

Kto z was podniesie skargę, dla mnie jego skarga
Będzie jak psa szczekanie, który tak się wdroży
Do cierpliwie i długo noszonej obroży,
Że w końcu gotów kąsać rękę, co ją targa.

Medycyna Rodzinna Wrzeciono 10 c

A niech stracę - zadałam sobie trud i wyszukałam na stronach mazowieckiego NFZ
poniższą informacje. Szczególnie interesujący jest ostatni paragraf - jeśli
będzie dużo skarg, to NFZ może nie przedłużyć z nimi umowy. Moze wyciągną
wnioski - bo po kieszeni boli najmocniej.

Gdzie można złożyć skargę na placówki medyczne i lekarzy?
Każdy pacjent ma prawo złożyć skargę u dyrektora instytucji, w której doznał
krzywdy. Jednocześnie powinien powiadomić o tym organ założycielski danej
placówki: może to być samorząd gminny, starostwo powiatowe, samorząd wojewódzki
lub Ministerstwo Zdrowia. Przykładowo dla szpitala powiatowego organem
założycielskim jest starosta, dla szpitala wojewódzkiego - wojewoda. W
przypadku placówek specjalistycznych z III poziomem referencyjnym (szpitale
kliniczne i instytuty) organem założycielskim jest Ministerstwo Zdrowia. Można
odwołać się także do rady społecznej. Rada taka działa na terenie wszystkich
zakładów opieki zdrowotnej.

Poskarżyć można się również w biurze Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w
okręgowych izbach lekarskich. Instancją odwoławczą dla ROZ jest Naczelny
Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, który kolejny raz bada naszą sprawę.
Ostatnią instancją, do której pacjent może się odwołać, jest Rzecznik Praw
Obywatelskich. Powinniśmy jednak najpierw odwołać się do wyżej wymienionych
instancji, ponieważ RPO i tak będzie prosił o opinie wszystkie strony sporu.

Niezależnie od tego czy nasza skarga trafi do dyrektora placówki czy też do
rady społecznej zawsze można złożyć skargę na placówkę, która ma podpisaną
umowę z Mazowieckim Oddziałem Wojewódzkim NFZ na świadczenie usług, w jednym z
oddziałów NFZ.

Problem z PKO BP -POMOCY!!!

cruella napisała:

> Miałam u nich do wczoraj kredyt odnawialny. Ponieważ zmieniłam bank (puste
> konto w PKO musi zostać ze względu na końcówkę kredytu mieszk.) wystąpiłam w
> nowym o taki sam kredyt. Przyznano mi bez problemu, czeka na podpisanie,
> potrzebne jest tylko potwierdzenie zamknięcia tamtego kredytu. I tu PKO
> odmawia mi takiego potwierdzenia. Chciałam dostać ksero z pieczątką banku,
> niestety. Godzinę tłumaczyłam, że mam takie prawo dostać takie potwierdzenie
> zerwania umowy. Ni wydadzą i koniec. W nowym banku powiedziano więc, że umowy
> nie podpiszemy.
> No i mam spory problem: jedna umowa zamknięta, druga nie może zostać
> podpisana. Wiem, że kodeks cywilny mówi, że mam takie prawo jako strona
> takiej umowy. PKO jednak odmawia, namawiając do wzięcia kredytu u nich.
> Rozmawiałam z kierownikiem, nic z tego. Nie wydadzą żadnego potwierdzenia.
> Mogę ich w d.. pocałować.
>
> Co z tym fantem zrobić? Pod koniec miesiąca będę miała kłopoty.
> Proszę o jakąś radę, jak womóc od nich kopię dla mnie.

Masz umowę na prowadzenie konta? Masz tam termin wypowiedzenia umowy? Masz. To
trzeba bylo z wyprzedzeniem umowę dla PKO BP wypowiedzieć (jest na to
miesiąc). I teraz robisz szum informacyjny.
Czy na miejscu pracowników PKO BP nie podjęła byś próby zatrzyamania Klienta w
swoim banku, poprzez oferowanie kredytu odnawialnego, napewno bardziej
korzystnego dla Ciebie niż w innym banku?

Skarga ta jest wyolbrzymiona i jednostronna. Napewno nikt w d...pę nie kazał
się całować, bo byś musiała pocalować 38 tysięcy pracowników tego banku,
notowanego najwyżej wśród wszystkich w Polsce.

A swoja drogą - dranie są w tym oddziale PKO BP. Trzymaja na siłę (to nie ma
żadnego sensu) klienta ktory wybrał inny bank.
Moim zdaniem - odrazu -bez komentarzy ,kiedy oferta kredytu odnawialnego
składana Tobie nie została przyjete, powinni Ci zamknąć konto i wydać wyciąg
oraz zaświadczenie. Tak na ogół w PKO BP postępuje się. A więc nie uogólniajmy.
Proszę dla sprawdzenia pójść do innego oddziału i przećwiczyć taki temat - a
nastepnie opisać na tym wątku. Ja tego robił nie będę bo wim jakie są zasady -
nie trzymać na siłę klienta w swojej obsłudze , bo więcej szkody zrobi (TAK
JEST TERAZ Z TĄ SKARGĄ. Mści się na postepowaniu tego oddziału PKO BP które
opisujesz od dawno panujacy zwyczaj w innych bankach. PKO BP niepotrzebnie ten
zwyczaj małpuje. m

Otwarcie ulic Obrońców Westerplatte i Szajnowic...

Nie za bardzo wiem o co Ci chodzi - ja tylko stwierdziłem iż nikt ne zlikwiduje
inwestycji zakończonej w 95% zwłaszcza iż z punktu widzenia prawa miasto było w
porzadku (co zresztą stwierdził NSA). Nie analzuje tu potrzebty inwestycji bo
może fattycznie zamiast 2 pasów jako droga typowo dojazdowa wystarczyłby jeden.
Niemniej uwarzam iż mieszkańcy mają po prostu pech bo w momencie rozpatrywania
skargi sprawy doszły już tak daleko iż powrót do sytuacji sprzed rozpoczęcia
budowy był w zasadzie niemożliwy. A czy protestujący mieli racje czy nie to już
inna sprawa z tego co pamietam to już raz coś podobnego było i skończyło się
podobni ma m tu na mysli protesty mieszkańców ul.Okulickiego kiedy budowano 2
pas ruch - zresztą ten protest cały czas wisi w powietrzu bo chyba wies iż w
planach jest zamkniecie ul. Rocha dla samochodów cieżarowych i rochu
tranzytowego aposzczenie całego tego ruchu przez parkitke. I z tego co wiem to
tez mieszkancy sa temu przeciwni (zresztą temu sie akurat niedziwie). Niestety
nasze miasto jest pozbawione jakich kolwiek obwodnic a co gorsza ich niem nawet
w planach co skutkuje ruchem tranzytowym przez dzielnice mieskaniowe. Niestety
dotąd dopuki z punktu widzenia przepisów wszyskto bedzie ok -protestujący sa na
straconej pozucji chyba iż zastosują metody SAMOOBRONY to wtedy towdedy może
mają jakąś szanse bo legalnymi drodami jak swiedczy pare przykladów raczej nie -
bo sady działają powoli a inwestycje jak jest na nie kasa idą szybko a pote no
coż decyduje tzw prawo sytuacji dokonanej. Sad patrzy skarga owszem jest ale
droga własciwie tez jest i przywrócenuie do stanu pierwotnego jest juz
niemożliwe wiec w tym momencie skarga przestaje miec sens bo jesli ja uznamy to
co z inwestycja trodno zlikwidowac istniejącą droge i efekt jest jaki jest
ludzie proestuja a inwestycje zostaja dokończone mimo ich protestów. Wyjscie
dla protestujący jest tylko jedno albo sia pododzic z sytuacja albo jesli nie
to pozostaja metody typu SAMOOBRONA bo innego wyjscia raczej niema.

Kto z Was wnosił o odrębną własność mieszkania?

Kto z Was wnosił o odrębną własność mieszkania?
Czym to się skończyło?
Ciekawią mnie opisy przypadków. Oto mój.
Ja (z paroma innymi) złożyłem.
Sprawa była łatwa: przedwojenna mała spnia dwu domów na dwu odrebnych
działkach o uregulowanych przed wojną granicach i aktualnych księgach
wieczystych na każdą z dwu działek. Wszystkie mieszkania przd wojną miały
odrębne księgi wieczyste z wpisanymi właścicielami. Po wojnie PRLowskie prawo
sp-cze własność lokalu zamieniło na własnościowe prawo do mieszkania.

Wnioski o przeniesienie własności złozono w zarządzie w kwietniu 2001 - bez
żadnej reakcji ze strony adresata.
We wrześniu 2001 na Walnym Zgr. pierwsze żądanie załatwienia sprawy. Uzyskana
obietnica zarządu.
W lutym 2002 na w. zgr. żądanie specjalnego zebrania w tej sprawie. Dalej nic.
W sierpniu 2002 formalny wniosek o zebranie które zobowiąze uchwałą zarząd do
wykonania czynności przewidzianych prawem.
We wrześniu w.z z podjęciem uchwały zobowiązującej zarząd do określenia
tzw. "przedmiotu odrębnej własności"- pierwszego kroku w zakładaniu
indywidualnych ksiąg wieczystych.
W tym czasie zarząd zaczyna coś co nazywa "regulacją stanu prawnego
nieruchomości" i składa do urzędu wniosek o scalenie dwu działek sp-ni w
jedną - co może potrwać baaardzo długo... Zarząd i Rada Nadzorcza
przestrzegają przed "rozwalaniem sp-ni" i straszą nieopisanym wzrostem
czynszów.
W październiku 2002 wydaje wymuszoną uchwałe o "odrębnej własności", ale
bezwartościową bo udziały w nieruchomości wyliczone są tak, jakby dom nie
miał własnej działki a stał na jakiejś już scalonej z dwu.
Pisemne protesty do zarządu (bo żaden notariusz nie wyda aktu na podstawie
nieprawdziwego stanu prawnego) pozostają bez odpowiedzi. Pozostaje skarga do
sądu w terminie ok 45 dni.
Tymczasem w styczniu 2003 sejm poprawkami do prawa sp-czego utrąca możliwość
zaskarżenia do sądu. Prezes Krajowej Rady Spółdzielczej Jankowski mówi
Gazecie Wyborczej, że znacznie upraszcza to procedury spółdzielcze: "Teraz
wystarczy zwrócić się do zarządu"...

A jak Was załatwiono?

Do dziannikarzy - pomoc!

Do dziannikarzy - pomoc!
Lokalna gazeta wysłała skargę, którą otrzymała do niezadowolonego klienta, do
firmy w krórej pracuję. Skarga dotyczy mnie i pewnaj sprawy, którą z klientem
załatwiałem. Dziennikarz piszący art. na ten temat poprosił mnie o zajęcie
stanowiska i przedstawienie swojej wersji.
Dodam, że klient nie znając przepisów prawa nie miał kompletnie racji, a
sprawę przedstawił w sposób nieprawdziwy i wymyślony, nie posiadając
najmniejszych dowodów na poparcie swoich tez.
Odpowiedź na skargę napisałem opierając się przede wszystkim na przepisach
prawa i opiniach ekspertów z branży i wysłałem do redakcji.
Dziennikarz jeszcze do mnie zadzwonił z kilkoma pytaniami przed publikacja,
ja po zakończeniu zapytałem się jak artykuł, tytuł itp. i usłyszałem, że moją
odp. potraktował wybiórczo, gdyż powiedział, że czytelników nie interesują
przepisy prawa i opinie jakichś ekspertów, które zostały usunięte, a jedynie
jak traktuje się klientów.
Napisałe do razu pismo, iż nie wyrażam zgody na publikacje tylko wybranych
przez dziannikarza części moich wypowiedzi, gdyż tylko całość tworzy rzeczową
odpowiedź na przedstawione zarzuty. Natomiast skarga klienta opublikowana
zostanie w całości.
Stąd mam pytania:
- jaka ustawa i gdzie ją szukać określa prawa i obowiązki dziennikarza?
- czy miał prawo wybiórczo potraktować moją odpowiedź, bez mojej zgody?
- czy mogę przeczytać art. przed jego publikacją?
- czy może wprowadzć w błąd tzn. wstępnie miał to być art. skaga-odpowiedź,
krótko i rzeczowo, natomist w trakcie rozmowy tel. dowiedziałem się moja
wypowiedź będzie częściowo wykorzystana w dużym art. coś o praktykach
stosowanych w firmach? Zdziwiły mnie również pytania w rozm. tel. dotyczące
firmy kompletnie nie związane ze sprawą - wyciąganie informacji na potrzeby
innego artykułu.
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Czy "wypędzeni" dostaną majątki ?

Czy "wypędzeni" dostaną majątki ? (dokończenie)
Ad 8 Decyzje instytucji unijnych nie mogą dotyczyć spraw, które państwo polskie
rozstrzygało, zanim poddało się jurysdykcji Europejskiego Trybunału
Sprawiedliwości i Trybunału Praw Człowieka. Tym samym jakiekolwiek kwestie
dotyczące wywłaszczenia ludności niemieckiej nigdy nie zostaną podjęte przez
żaden z trybunałów, bo pochodzą z czasów, kiedy nawet Unii nie było. Są już na
to przykłady - wprawdzie niepolskie, bo żadna skarga na "wypędzenia" nie
trafiła dotychczas do organów UE (i pewnie nie trafi). Trybunał Praw Człowieka
nie chciał zająć się roszczeniami Niemców Sudeckich wobec Czech z tytułu tzw.
dekretów Benesza. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w styczniu br.
rozstrzygnął zaś sprawę Jahn i inni kontra Niemcy. Tu akurat państwo niemieckie
naruszyło prawo własności, bo chciało przejąć grunty położone na terenie
wschodnich landów, mimo że wcześniej na mocy tzw. ustawy Modrowa NRD przyznała
je grupie osób prywatnych. Trybunał uznał, że dawna decyzja NRD-owska jest
obowiązująca.
Wreszcie art. 295 traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską mówi
jednoznacznie: "Niniejszy traktat nie narusza systemu własności w państwach
członkowskich". Skoro zaś Unia przyjmuje nas w swe szeregi, to znaczy, że
polskie stosunki własnościowe nie budziły jej zastrzeżeń. Gdyby trybunały
unijne zajmowały się historią, to np. potomkowie Almanzora mogliby się domagać
w Strasburgu odszkodowań od państwa hiszpańskiego za wypędzenie z Alpuhary w
XVI w.

~aircrash, 2004-05-20 08:34
========================================
Tekst znalazłem na forum onetu. Myślę, że warto go tutaj zaprezentować.

Pozdrawiam

Elżbieta D

Elżbieta D
Doradztwo zaskarżone

es 11-07-2003 16:46

Korporacje radców prawnych i adwokatów uważają, że to one mają wyłączne prawo
do udzielania porad prawnych. Wywrotowców karzą

W tej chwili w Trybunale Konstytucyjnym czeka na rozpatrzenie skarga Elżbiety
D., prawniczki z Krakowa. Po doniesieniu Okręgowej Izby Radców Prawnych
została skazana na grzywnę 300 zł za wykroczenie z art. 59 par. 1 kodeksu
wykroczeń polegające na tym, że prowadziła działalność, do której nie miała
uprawnień.

W 1992 r. zarejestrowała w Urzędzie Gminy jako działalność gospodarczą Biuro
Porad Prawnych "Optima Fides". Dorabiała tam do skromnej pensji udzielaniem
porad prawnych niezamożnym. Robiła to tak skutecznie, że wybroniła przed
usunięciem ze spółdzielni i eksmisją lokatora, który zalegał z czynszem.
Wtedy radca prawny spółdzielni złożył doniesienie na policję, że Elżbieta D.
dopuściła się wykroczenia bezprawnego udzielania porad prawnych. Została
uznana winną przez kolegium ds. wykroczeń, a urząd gminy - na wniosek
Okręgowej Izby Radców Prawnych - skreślił jej działalność gospodarczą z
ewidencji jako bezprawną (prawo do takiego wniosku dała radcom w 1997 r.
nowelizacja ustawy o radcach, uchwalona na miesiąc przed wejściem w życie
nowej konstytucji).

Nie pomogła apelacja ani kasacja do Sądu Najwyższego - sądy ograniczyły się
do stwierdzenia, że kobieta rzeczywiście udzielała porad prawnych, nie będąc
adwokatem ani radcą. Nie odniosły się też do argumentu konstytucyjnego
Elżbiety D. Wskazywała ona, że takie ograniczenie wolności gospodarczej,
które uniemożliwia prawnikowi nienależącemu do korporacji udzielanie porad
prawnych, jest sprzeczne z interesem publicznym i narusza wolność wyboru i
wykonywania zawodu.

Triada to oszusci! Lepiej wybierz inne biura!!!

Jaja
W zyciu nie widzialem zeby na jedna skarge tyle bylo pochwal i broniacych osob
!!! nie wierze ze to autentyczni ludzie. Nagle wypisuje tu ktos z enie wazny
jest hotel rezydenci i inne takie. Ludzie Kogo wy ma cie za debila? Kazda skarga
i kazde zazalenie i to bardzo powazne np oszukiwanie klientow, co do obietkow
(tu jakas madra pani napiosala z etrzeba byc doroslym i nie wierzyc w zdjecia),
brak rezydentow (nie jestesmy dziecmi i dajemy sobie rade), nie ma kuchenki w
aprtamencie (ktos powienien napisac jak rospalac ogeins krzesiwem i skrytykowac ze
ktos jest glupi bo nie umie gotowac jaj na rozgrzanym piasku)...

Caly ten temat wg mnie to dzielo pracownikow trady poza kilkoma wyjatkami.
elenida ktora znam kocha grecje i jej sie wszedzie podoba bo generalnie ma w
nosi i rzeczywiscie sama sobie radzi ze wszytskim i gale ktory to ostatnio jest
tu aktywista ale chyba i on widzi jaka jest normalnie relacja skarg i
pozytywnych odpowiedzi.

jeszcze raz powtarzam ze ten watek to kpina. Ludzie jada do hotelu w budowi a
odpowiada im sie ze powinni sie cieszyc sloncem. To co tu napisano to
przyzwolenie na robienie ludzi w balona i oszukiwanie na calej lini !!!

kilent ma prawo wymagac hotelu z oferty uslug i innych rzeczy jakie mu
zaoferowano. jak jest rezydent to ma byc. jak ja ide do restauracji i zamowie
kotlet z ziemniakami to maja byc ziemniaki chocbym ich nie tknal, bo za to
zaplacilem i mi sie nalezy. ja nie wierze ze jak buty maja zlamany obcas to sie
wy wszyscy cieszycie ze super bo grunt ze sa buty.

A co do raknkingow to w nastepnym roku jak przyjdzie do nas oferta to ja
zeskanuje i kazdy zobaczy ile sie placi za takie miejsca na rankingu albo za udzial.

Czy biuro ktore jest liderem w polskich sadach kolezenskich jesli chodzi o
skargi moze byc najlepszym biurem polski?

Chyba sie komus cos w glowie pomieszalo.

Skarga na KOLEJE MAZOWIECKIE

Skarga na KOLEJE MAZOWIECKIE

Jeżeli jesteś klientem Kolei Mazowieckich i codziennie dojeżdżasz do pracy w
bydlęcych warunkach (tłok, brud, pociągi złożone z jednej jednostki EZT,
ciągłe opóźnienia, brak informacji ze strony obsługi pociągu o przyczynach
postoju lub skróceniu trasy, brak reakcji obsługi pociągu na agresywnie
zachowanie pasażerów mimo zapewnień o objęciu pociągu monitoringiem), to
sprecyzuj, co Cię boli, i napisz skargę, powołując się na łamanie przez
Koleje Mazowieckie art. 14 ust. 1 i art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada
1984 r. – prawo przewozowe (tekst jednolity: Dz. U. 2000 r. Nr 50 poz. 601 ze
zm.).

„Art. 14 ust. 1
Przewoźnik jest obowiązany do zapewnienia podróżnym odpowiednich warunków
bezpieczeństwa i higieny oraz wygody i należytej obsługi.

(...)

Art. 18 ust. 1
Jeżeli przed rozpoczęciem przewozu lub w czasie jego wykonywania zaistnieją
okoliczności uniemożliwiające jego wykonanie zgodnie z treścią umowy,
przewoźnik jest obowiązany niezwłocznie powiadomić o tym podróżnych oraz
zapewnić im bez dodatkowej opłaty przewóz do miejsca przeznaczenia przy
użyciu własnych lub obcych środków transportowych (przewóz zastępczy).”

(...)

Skargę wysyłać można do:
1) "Koleje Mazowieckie – KM" sp. z o.o. ul. Lubelska 1 03-802 Warszawa, tel.:
022-473-82-56,
mail: c.bartosinski@mazowieckie.com.pl ;

2) Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, Departament Nieruchomości I
Infrastruktury, ul. Ciołka 10A, 03-707 Warszawa, tel.: 022-533-10-00,
mail: j.ulatowski@mazovia.pl ;

3) Urząd Transportu Kolejowego, oddział terenowy w Warszawie, ul. Okrzei 1A
03-715 Warszawa, tel.: 0-22-333-82-50,
mail: utko1@utk.gov.pl .

Koleje Mazowieckie tłumaczą się, że nie mają odpowiedniej liczby sprawnych
jednostek, żeby zapewnić obsługę swoich linii. Nie powinno to być żadne
wytłumaczenie dla klientów, którzy kupując bilety mają prawo oczekiwać
solidnego wywiązania się z umowy przewozu. Jeżeli Koleje Mazowieckie nie są w
stanie pomieścić swoich pasażerów w pojedynczych składach EN 57, to niech
uruchomią równolegle komunikację autobusową z biletami KM.

kontroler - tzw.kanarrr...

Gość portalu: brzoskwinka napisał(a):

> sluchajcie
> dzis jechalam bez biletu (zawsze mam miesieczny, zmienilam plaszcz i
> zapomnialam wziac go) zlapal mnie kanar i juz nie pozwolil mi skasowac
> jednorazowego. Wiec kulturalnie - bez protestow (!!!) nie kwestionujac
> zasadnosci wypisania mandatu dalam mu swoja legitymacje studencka i wypisal
> mandat.
> (niestety cos mnie podkusilo) odmowilam podpisania tego dokumentu,
> osiwadczajac ze mam prawo odmowic podpisania - nigdzie nie jest napisane ze
> mam taki obowiazek.
> Wiec facet dopisal cos jeszcze na tym dokumecie. Poprosilam zeby mi pokazal
> to, ale odmowil. Poza tym schowal swoja blache identyfikacyjna i kiedy
> zazadalam zeby podal mi swoj nr odpowiedzial ze nie ma takigo zamiaru!!! Poza
> tym zaczal mu grozic ze jeszcze tego pozaluje.
>
> Generalnie (nie podwazam zasadnosci wypisania tego mandatu) - ale chodzi mi o
> zachwanei tego czlowieka - podwazyl moje prawa obywatelskie zagwarantowane mi
> w Konstytucji i odmowil wgladu w dokumenty dotyczace mojej osoby, mimo ze
> legitymacje pokazalam w dobrej wierze, no i odmowil mi swojej identyfikacji -
> a mam prawo wiedziec kto mnie kontroluje, przeciez jest urzednikiem
> panstwowym. Podobno policyjne zasady komunistyczne przestaly funkcjonowac
> jakies 13 lat temu...
>
> Zamierzam zlozyc skarge na tego faceta - opisze sytuacje, nr autobusu i to
> jak sie zachwal.
> DOmyslam sie ze niczego nie wskuram, a moze jeszcze (tfu, tfu) skonczy sie ze
> beda ciagac mnie po kolegiach - w koncu takie jest niedoskonale nasze prawo.
> no trudno. Po prostu nie cierpie hamstwa.
>
> A Wy co mi radzicie??

Przede wszystkim nie powołuj się na Konstytucję (bo tutaj mieć zastosowania nie
będzie; kanar nie jest urzędnikiem państwowym) a na regulamin przewozu
(powinien być w każdym z publicznych środków transportu). A skarga to mimo
wszystko dobra rzecz, może być podstawą do anulowania kary.
Inna sprawa, że bez Twojego podpisu taki mandat chyba jest niewiele warty. W
końcu nie można udowodnić, że taka sytuacja miała miejsce (tzn. że jechałaś bez
biletu).

gdzie można bezkarnie nazwać kogoś kretynem?

Eh, Lolek :-)
Co Ty z tymi gospodyniami domowymi ciagle wyjezdzasz? Soczewa nie jest jeszcze
kura domowa :-)
Co do oceny, to mysle, ze kazdy ma prawo dokonac wlasnej,a nawet przedstawic ja
na forum. Marta tez to robila, prawda? Forma byla obrzydliwa.
Kazdy z nas jest narazony na ocene wlasnej postaci przez innych. Nie widze w
tym nic zlego. Wiec?
Karac? Juz o tym pisalam. Nie ma dla mnie az tak duzej roznicy pomiedzy realem
a wirtualem. Moze dlatego, ze znam czesc osob tu piszacych. M.in soczewice.
Poznalysmy sie na forum, ale teraz juz jestesmy kolezankami z realu i jesli
ktos jej robi krzywde, to obstaje po jej stronie.
Jesli Marta zachowywalaby sie tak w realu, to osobiscie poszlabym do jej szefa
ze skarga. Nie domagalabym sie zwolnienia z pracy, ale prosila o przyslowiowe
przylozenie jej czyms ciezkim w leb, zeby sie kobita z transu ocknela.
To samo wlasnie zrobilismy. Nie prosilismy o zwolnienie Marty z pracy (bo to
absurd!), ale o odciecie jej od sieci. Dziewuszysko klamie bezczelnie, ze
zostalo zwolnione. Niedawno pisala tu ze swojego sluzbowego ip, czyli
konsekwencji nie poniosla wcale. A szkoda. Gdybym byla jej szefem zabralabym
jej biurko wraz z calym sprzetem.

"Ona zapomina o jednym - że los zawsze
> się kiedys odwraca i oddaje z nawiązką - albo dobroć, albo zło"

Swiete slowa. Do Marty wrocilo z nawiazka. Soczewa przynajmniej miala powod do
tego, co zrobila. Byla permanentnie szykanowana. Marta zas pastwila sie bez
powodu. Uwazam, ze zemsta jest lepsza powodka do wymierzania batow, niz baty
(jakie rozdzielala Marta) bez zadnego powodu. Ot z glupoty? To nie jest
wytlumaczenie.

A w ogole, to musze Ci powiedziec, ze jak zobaczylam ten watek, to w pierwszej
chwili pomyslalam o Tobie. Bylam pewna, ze sie ucieszysz, ze Marte na tapecie
mamy ;)))

Nie wiem tylko co tu ma do rzeczy adminka. Cos nie tak? Widzisz cos, co powinno
zniknac z forum? Zglos to na forum.abuse :-)

Jak nas wychowywano w PRL

Minie kilka pokolen zanim cos na ksztalt poszanowania prawa zacznie byc
> dostrzegalne.

A po co, droga Babo, ma mijac kilka pokolen, aby prawo bylo sznowane? Jak nie
zaczniesz zadac i wymagac aby wladze do tego powolane przestrzegania prawa
pilnowaly, to one, prawde mowiac nie maja powodu. Co to znaczy, ze dyrektor
jest bezradny, a policja umywa rece? A od czego jest komitet rodzicielski? A
czy komitet nie moze zazadac zmiany kierownika? A czy nie moze zazadac rozmowy
z komendantem policji i kazac mu wytlumaczyc dlaczego np przemoc wobec
nieletnich obywateli jest tolerowana? Nie masz co czekac, az wszyscy wymrzemy i
wtedy ew. przyjda lepsi ludzie. To MY jestesmy dobrzy ludzie i nalezy sie uczyc
korzystac z demokracji. Placisz podatki? To oplacasz pensje policjantow! I
wymagasz!
Wiesz co bym na Twoim miejscu zrobila? Dala sie wybrac do komitetu
rodzicielskiego.
Jestem t.zw. gubernatorem w szkole angielskiej. To jest takie cialo, ktore
pilnuje m.in. aby szkola wywaiazywala sie ze swych obowiazkow wobec uczniow i
ich rodzicow. I dyrektor przede mna drzy ilekroc prosze o glos na comiesiecznym
zebraniu Rady Gubernatorow. Oczywiscie to wymaga pewnego wysilku. Oczywiscie
rozmawiam z uczniami i nauczycielami. Czasami wpraszam sie na lekcje, jesli
podejrzewam, ze nauczyciel jest niekompetentny. Czasami musze walczyc z
wladzami dzielnicy aby przyznaly wiecej forsy na biblioteke, wycieczki do
muzeow czy bilety miesieczne dla dzieci uciekinierow zyjacych z socjalu. I z
cala pewnoscia wymusilismy na szkole (cala Rada) aby t.zw bullying (znecanie
sie silniejszych nad slabszymi) bylo kompletnie wyeliminowane. I wszyscy
rodzice wiedza co maja robic jesli dziecko przychodzi ze skarga, bo ktos mu
dokucza. Czy jest to szkola idealna? God, no! Nauczanie pozostawia wiele do
zyczenia. Ale wiem przynajmniej na co ida moje podatki. I sama, wyobraz sobie,
dzieci nie mam, wiec niby co mnie to obchodzi?
Wiec i Tobie, kochana, radze, zebys przestala narzekac na bezislnosc i wziela
sprawy w swoje mocarne lapy, Babo mila.

blaski i cienie bycia w sieci....

vidmo napisał(a):

> Po pierwsze, nie interesuje mnie to co gościu robi w sieci...

Inersje ciebie ze zre band. TO NIE JEST TWOJA SPRAWA!

> Jeżeli ktokolwiek pobije moje dziecko, to owszem zgłoszę to policji, ale
> nikt nie zabroni mi dochodzić (prywatnie) kto jest sprawcą.

NETWORK BAND to nie jest dziecko!
Jak mnie ktos pobije ciecko, to wyladje w szpitalu a nie bede
tracil czasu na zabawe z policja, bo policja nic nie zdziala.
A jak dostanie w czape to nie bedzie pamietal kiedy, od kogo i
dlaczego ....

> Nie ważne w jakim celu, jaki motyw i okoliczności. Jedno i tylko
> jedno „KTO!!!”.

To nie jest twOja sprawa "KTO" zzywa band.
CIEBIE POWINNO TYLKO INTERESOWAC abys TY dostal tyle za ile placisz,
a jezeli nie dostakesz to ADMINISTRATOR jest temu winny a
nie "GOSC".

> Być może niekiedy, niezna cznie naruszę w swoim działaniu prawo, jednak
> będzie to społecznie uzasadnione.

WLASNIE DONOSZENIE ADMINSTRATOROWI ZE "GOSC" uzywa wiecej BAND nie
jest "SPOLECZNIE UZASADNIONE" to nie jest TWOJA SPRAWA!

Ciebie TYLKO obchodzic powinno abys TY dostal tyle za ile placisz a
nie ze "GOSC" uzywa wiecej.

Twoje metody dzialania to wlasnie typowe wypaczenie jadrowe poprzez
komnistow. On ma wieej niz JA to trzeba mu to odebrac!

> Resztę zostawię odpowiednim organom.

Twoim obowizakiem jezt wylacznie skarga ze TY nie dostajesz zgodnie z
kontraktem, a nie ze ktos inny zuzywa za duzo.

TO nie TWOJA sprawa dlaczego czy kto!

> Przy całym szacunku dla twojej wiedzy, przesadziłeś trochę oceniając moje
> intencje. To nazywa się „nadinterpretajca”.

Nie nie przeszadzilem, tak wlasnie postepuje na zachodzie POLONIA gdzie
jeden drugiemu uywajac polskich metod komunistycznych sra w buty!
TRZEBA SIE BRZYDZIC TAKIEMU POSTEPOWANIU.

> Poza tym wiem co mi wolno, a co nie.

TOBIE SIE WYDAJE ZE WIESZ BO TY NIE ZNASZ LEPSZYCH METOD!

Tu za takie postepowanie mozna zdrowo dostac w morde, a wystarczy
odpowiedniej osobie dac zlecenie i dac pudlo z piwem jako
wynagrodzenie ....!!